czwartek, 14 sierpnia 2014

Imagin z Zaynem :) (POWRÓT NA BLOGA????)

Jest ciepły sierpniowy wieczór  a ja  siedzę bezczynnie na oknie wpatrując się  w  dzieci które biegają sobie bez żadnych zmartwień po osiedlowym placu zabaw. Też bym tak chciała. Pewnie zastanawiacie dlaczego ? Więc wam już szybko wytłumaczę. Zacznijmy od tego. Nazywam się Kate Morgan, mam 18 lat , od  5 lat mieszkam w Londynie na najbiedniejszej a zarazem najniebezpieczniejszej dzielnicy w tym mieście. Teraz powstaje pytanie dlaczego ? Otóż moi kochani rodzice są alkoholikami i biorą jakieś używki ale nie wnikam w to. Całe pieniące idą na ich picie i na rachunki na które po części nie starcza pieniędzy. Mam prace w kawiarni  w której pracuje w soboty i niedziele . Zarabiam może jakieś 150 funtów tygodniowo, chyba że wpadnie jakiś napiwek to może troszkę więcej. Te pieniądze przeznaczam na resztę rachunków, jedzenie i jakieś ubrania. Co ze szkołą? Nie chodzę już do niej ponieważ przeskoczyłam parę klas w podstawówce i liceum. Ostatnio dostaję dziwne sms-y .Ich treść zazwyczaj brzmi ; 
,,Hej kotku niedługo będziesz moja'' , 

,,Piękna  jesteś'' ,
,,Ładnie ci w tym sweterku''
,,Niedługo będziesz krzyczeć moje imie ''

Przez te sms-y zaczęłam się bać wychodzić z domu. Ten ktoś wie co robię, w co jestem ubrana, czasami nawet wie gdzie dopiero będę szła! To zdecydowanie jest przerażające!
Jak odpisywałam kim jest, to dostawałam w zamian odpowiedź pt. Niedługo się przekonasz skarbie. 


Wracając do rzeczywistości z mojego rozmyślania wybudził mnie krzyk matki:
-Kate chodź do pokoju gówniaro!
-już idę nie musisz się tak drzeć kobieto !- podczas wychodzenia z pokoju zgarnęłam komórkę i ostatnie pieniądze z szafki.-Co chcesz?
-daj mi jakąś kasę- co ona sobie myśli ?! że oddam jej moje ciężko zarobione pieniąde ?! o co to, to nie!
-nie mam -odparłam obojętnie.
-CO TO KURWA MA ZNACZYĆ ŻE NIE MASZ ! -Krzyknęła wstając z kanapy i podchodząc do mnie.
-po...po prostu nie..nie mam- zaczęłam jej się bać kiedy zaczęła do mnie coraz bliżej podchodzić
-TY SUKO!!- krzyknęła mi walnęła mnie w twarz i pociągnęła za włosy tak że się przewróciłam i walnęłam głową o ścianę. Nigdy czegoś takiego nie zrobiła. Łzy zaczęły mi lecieć z oczu po czym szybko oderwałam się od podłogi pobiegłam do przedpokoju, szybko zakładając buty i uciekając z tego durnego domu. Poszłam w stronę lasu gdzie znajduje się moje ulubione miejsce. usiadłam pod jednym z drzew podciągając nogi pod brodę.Siedziałam tak może z jakieś 2-3 godziny sądząc po ciemnościach jakie panowały. Gdy już wstawałam poczułam na swoim ramieniu czyjąś rękę. Chciałam krzyknąć ale ten ktoś wyprzedził mnie. 
-no kotku zaprowadzę cię do mojego szefa który  zlecił mi jakże tą interesującą misję-
-ja..jaki sz...szef jaka mi...misja?
-sama się przekonasz kotku....-Przelękłam ślinę po czym poczułam jak ten facet (poznałam po głosie) podrzuca mnie i przerzuca przez swoje ramie próbowałam się wyrwać ale to nic nie dawało. Wsadził mnie do jakiegoś samochodu . Ughh.... czemu JA!!!
- zapnij pas i nawet nie próbuj żadnych sztuczek bo cię  zabiję rozumiesz ?!
-tak.-odparłam ściszonym głosem.
-to dobrze- boje się boję się jak cholera ale co mogę innego zrobić. jedziemy już 30 mni. gdy się nagle zatrzymujemy. On wysiadł pierwszy otworzył mi drzwi. 
-Och... jaki dżentelmen.- czujecie ten sarkazm ?!
-Nie marudź tylko wychodź bo szef czeka- powiedział pchając mnie ku drzwi willi.Otworzył mi drzwi i pchną w głąb domu. Wszedł ze mną do góry. otworzył trzecie drzwi po prawej i rzekł.
-Szefie mam dziewczynę- fotel na którym szef siedział odwrócił się od okna w naszą stronę.
-dobrze zostaw nas samych
-dobrze szefie- powiedział i wyszedł.
- z bliska jesteś jeszcze ładniejsza -powiedział chłopak o brązowych oczach oraz włosach jak smoła.Miał on lekki zarost, czarne rurki i luźny biały t-shirt  a do-tego czarną skórę.Wyglądał groźnie a zarazem był przystojny jak cholera. 
-dzi...dziękuje - odparłam na jego komplement  rumieniąc się.
-Podejdź do mnie- powiedział a ja stanęłam o krok bliżej - Boisz się mnie -spytał ? Nie odpowiedziałam. -pytam czy się mnie boisz -powiedział , jeszcze bardziej zamykając przestrzeń między nami.
-Nie
-To mnie pocałuj -powiedział tuż przy mojch ustach. Zrobiłam to co powiedział jednak to było bardziej w stylu muśnięcia niż pocałunku.
-Jestem Zayn i od teraz jesteś moja.
-Ja..jakto twoja...
-normalnie.-powiedział Zayn i znów mnie pocałował.

*************
Hej pewnie już nikt tu nie wchodzi ale jak ktoś tu będzie to proszę o SKOMENTOWANIE . Zastanawiam się nad drugą częścią chcecie ?



sobota, 15 marca 2014

Ogłoszenia parafialne 3

Eh..... od czego by tu zacząć a już mam . Po :

1. Jestem mile zaskoczona tym co się działo tu podczas mojej nieobecności :)
2.Nwm czy wznowić bloga ponieważ mam już następnego.Jest to FF o Niall'u
3. jeżeli chcecie na niego namiar to dajcie o sobie znać w komentarzach i dajcie mi do zrozumienia że chcecie go czytać czy też zobaczyć czy jest dobry (ciekawe w czym jest dobry :d ).
4. jak już się zdecyduje tu wrócić to jak na razie(czyt. do wakacji) rzadko będę dodawać ponieważ jestem  w 3 Gimnazjum a te testy już mnie przytłaczają do tego dochodzą inne sprawy związane ze szkołą.
5. Jak macie jakieś pytania to pytajcie się w komentarzach chętnie udzielę na nie odpowiedzi.
6.Kocham Was zboczki moje :) <3
  

niedziela, 10 listopada 2013

Ogłoszenia parafialne 2

Jak na razie zawieszam bloga ponieważ zbliżają się próbne testy  3 gim. i muszę się uczyć i wgl. Ale wrócę w połowie grudnia .Tak wiem testy trwają 3 dni ale jest wystawianie proponowanych ocen i  na dodatek  będę miała zmianę planu bo moja klasa wykończyła panią od matmy i się biedaczka rozchorowała i najprawdopodobniej nie będzie jej do końca roku szkolnego. :(

niedziela, 3 listopada 2013

Story Of My Life

aaaaaaaaaaaaaaaaaa jaram się choć już widziałam go w Piątek ale aaaaaaaaaaaaaaa zawał *___*

Skoro oni pokazują jakieś (take hgsuiaGSIAILOUDL) wspomnienia  to ja podziele się z wami moim zdjęciem .Ja mechanik czy coś xd

wtorek, 22 października 2013

Imagin z Marcelem NIESPODZIANKA!!


*ten sam dzien godzina 10*
J-harry na pewno nie żałujesz
H- nie .Ważne że mam cb przy sobie -powiedział siadając na łóżku w jego pokoju .Poszłam w jego ślady no prawie ja to się położyłam na łóżku xd
J-Kocham Cię
H- ja Cb też
J-ja cb też co?
H-hahaha ja cb też kocham kotku
J-a buź dostane
H-a dostaniesz -pochylił się nade mną i złożył słodki i dłuugi pocałunek . :*
 *Następnego dnia rano*
Obudziłam się o 6.30  i spojrzałam w prawo a tam kto a raczej co kartka -,-
,,Cześć kotku :*
Jak zasnęłaś poszedłem do domu bo był by przypał jakby toś wszedł do twojego pokoju a tam by zastał Ciebie i takiego przystojniaka .Przyjdę po Ciebie Misiu o 7.30
                                                            Kocham, Harry <3,,
Ale sobie schlebia  ale dobra muszę się ubrać i zjeść coś bo mój żołądek domaga się papu.
Ubrałam się tak :
 i zeszłam na dół do kuchni w poszukiwaniu jedzenia. Zrobiłam sobie kanapki z nuttelą .Po zjedzńu wziełam banana i włożyłam go do torby.
Usiadłam przed TV i zaczęłam oglądać jakiś tam program o kotach.Po jakiś 10 min. skapnęłam się że nie ma w domu żadnej z służących.Dziwne nie wnikam.Nagle usłyszałam Głośne bu że aż spadłam z kanapy a ta osoba zaczęła się śmiać.Odwruciłam się i zobaczyłam Harry'ego
J-nie lubie cie
H-wiem ty mnie kochasz
J-dokładnie.Ej nie jesteś już Marcelem -powiedziałam patrząc jak się ubrał
H-no a jak Jak już się ujawniłem no to po co się bawić w jakieś przebieranki 
J-Yoop. To jaki idziemy do sql.
H-ehemm-powiedział i wyszliśmy .Szliśmy ok 15 min. A gdy weszliśmy to wszystkie dziewczyny się spojrzały z miną typu ,,o'' a oczy miły ja pięciozłotówki.
J-ja idem do szfki
H- a ja z tobą -ruszyliśmy w stronę szafek a tam dziewczyn jak kufa ptak nasrał. Głównie były to dziewczyny z mojej klasy.
J-sorry ja chcę przejść do szafki-odsunęły się a jedna z nich Amanda powiedziała
A-nie wiedziałam że jesteś takie ciacho Marc..To znaczy Harry-śmiać mi się chciało z jej głupoty.Wpakowałam wszystkie książki. Podeszłam do Hazzy a on złapał mnie za rękę i ruszyliśmy w strone klasy.
j-No Harry nie wiedziałam że z ciebie takie ciacho
H-czy ty się ze mną droczysz
J-może - przyparł mnie do ściany i pocałował namiętnie a zarazem agresywnie.
H-mrrr...-zamruczał mi do ucha<chciałam napisać do okna ale ok xd>
J-jak tak będziesz mi się odpłacał za droczenie się to będę tak częściej 
H-za częste droczenie będzie coś innego -powiedział i zabrewkował
J-zboczeniec
H-ale twój
J-tak mój kochany zboczeniec
A-hahahahahahahahahahahaha on zboczony - Jezus Maria ja pierdole skąd on się tu kurwa wziął 
J-tak on zboczony a ty ciotowaty
H- chodź nie warto
A-haha jaki tchórz 
H- nie jestem tchurzem tylko nie będę marnował czasu na takiego pedałka jak ty
A-jak mnie nazwałeś
H-tak jak słyszałeś. Chodź kotku -powiedział Hazz całując mnie w usta.
J-jak ja go nienawidzę podobny jest do tych blond plastików tylko różni się tym że on jest płci przeciwnej .............chyba?? 
H-hahahaha dobra chodź bo mamy teraz biologie.-weszliśmy do sali i usiedliśmy w tym samy miejscu co wczoraj.-Przez całą lekcje ręka Harry'ego jeździła po moim udzie a raz na jakiś czas ,,przypadkowo''dotykała mojej kobiecość.Zostało jeszcze 15 min. lekcji a tu nagle
P-[T.I] do odpowiedzi
J-bez adwokata nie odpowiem na żadne z pytań.-cała klasa w bekę 
P-proszę o spokój .!! A więc 1 czy odpowiadasz bez żadnych mi tu głupich tekstów.
J-no og og
P-1.co to jest aorta?
j-Co??? a już wiem to jest ten no główna tętnica czy żyła jakoś tak
P-to w końcu tętnica czy żyła
J-eeeeeeee tentnica
P-dobrze co to jest a zresztą siadaj !
J-co dostałam ..-pani nie odpowiedziała- no pani no !!
P-plusa dostajesz 
J-tylko tyle jaki kwas....
P-[t.i] wyjdź z sali 
J-tylko z moim adwokatem-spojrzałam na Harry'ego a on już wiedział o co chodzi wziełam plecak a on poszedł w moje ślady i wyszliśmy z sali.
   *15 lat później*
C-mamo co było dalej?-Zapytała moja i Hazzy 14 letnia córka Ariana
J-później wróciliśmy do domu i zaszłam w ciąże
C - a ja byłam planowana
J-yyy..... tak 
C-czyli nie byłam wpadką jak Kacper -kacper to nasz 3 letni synek
J-Ariana!!!
C-no co
J-jajco wiesz !Zarówno ty i twój brat byliście planowani 
C-a za ile tata wróci
J-za jakieś 5 godzin a co
C-chcę kupić kotka
J-co ty masz z tymi kotami a tak zapomniałam jesteś spokrewniona z Harrym-a i o to tak  zakończyła się ta jakże dziwaczna historia o dwójce zakochanych w sobie nastolatków 
************************
Surprise !!!!!!!!!!!!!!!!!!! a o to Marcel to znaczy Harold we własnej osobie xD

poniedziałek, 21 października 2013

Rozdział 3.

*Oczami Niall'a*
Zaniósł mnie do salonu gdzie były moje  rzeczy .Usadowił mnie na beżowej sofie a sam gdzieś poszedł. Postanowiłem że spróbuje wstać i podejść do walizki. Udało się podszedłem do niej i ......

I wyciągnąłem z niej bluzę. No co zimno mi było jak nie powiem gdzie .Skierowałem się ze strachem w stronę sofy przy czym zakładałem ubranie .Usiadłem na niej i tępo patrzyłem się we wyłączony telewizor aż do momentu gdy przyszedł Harry  i powiedział:
H-no to co dziś jeszcze masz czas wolny do wieczoru a od jutra wykonujesz moje polecenia.
J-ale ty nie możesz mnie do tego zmusić ponieważ nie jestem twoją własnością i mogę stąd wyjść kiedy zechcę!!-od kiedy ja taki odważny jestem .To musiało być spowodowane skokiem adrenaliny.
H-hahahahaha  ty chyba sobie kpisz ze mnie .Spróbuj stąd wyjść a  cię znajdę i nie wiem co ci zrobię.-Powiedział wkurzonym głosem.Zaczynam się go coraz bardziej bać.Nie odezwałem się po tym co powiedział.
H-może mi wyjaśnisz  co robiłeś w tamtych okolicach Niall?
J-to moja sprawa-warknąłem
H-teraz też i moja odpowiadaj!
J-nie mam ochoty z tobą rozmawiać-powiedziałem szeptem ale na tyle głośno wy on to usłyszał
H-GÓWNO MNIE TO OBCHODZI MÓW !!-Powiedział zbliżając się do mnie
J-Grimace* -Podszedł do mnie jedną ręką złapał mnie za bluzę a drugą zamachną sie i walną mnie w twarz z plaskacza. Miejsce uderzenia zaczęło mnie strasz nie piec przez co syknąłem.Wiele razy obrywałem po twarzy a także w innych miejscach ale tamte nie równały się siłą z tym .
H-mów
J-spacerowałem nie można
H-z walizką ?
J-no a jak . Zawsze mogło zacząć podać to po co wracać do domu  wystarczy otworzyć walizkę i się przebrać -odszczekałem
H-kurwa przestań  żartować tylko mów chyba że chcesz znowu oberwać
J-spoko bij ile chcesz mnie i tak to już nic nie robi .Przyzwyczaiłem się do codziennego bólu .
H-....
J-oj Harry ,Harry ,Haroldzie.... Miałem ciężkie dzieciństwo to mi już nie robi czy mnie Zabijesz czy uderzysz  czy też zostawisz w spokoju....
H-hahahaha akurat ci uwierzę że miałeś ciężkie dzieciństwo
J-uwierz życie w domu dziecka wcale nie jest take łatwe na jakie wygląda. Zwłaszcza że siedziałem tam praktycznie od urodzenia  do 18-stki.
H-jesteś z domu dziecka?!
J-nie kurwa z podestu -,-
H-ale i tak cię nie wyposzczę a dotrzymam swojego .Głodny jesteś?
J-ja zawsze jestem głodny - co za typ nie lubię go zresztą ciekawe czy ktoś go lubi .Ma ładne zielone oczy i dołeczki i  myśli że będzie dobry .hahahahahaej ej ej ej czy ja znów o matko mi się nie może podobać chłopak !!!!!!   
                         *wieczór*
Boję się jak cholera w końcu powiedział coś na temat wieczorów/ Siedzę w jakimś pokoju i próbuje się uspokoić może nie będzie tak źle.No nie znowu to samo. Zacząłem się głębiej zastanawiać co się ze mną dzieje i stwierdziłem iż Harry mi się kurewsko podoba i Daisy też.A zapomniał bym Daisy to pracownica Harry'ego ma na ok 19 lat .Jeden plus jest taki że na 100% nie jestem gejem.Z rozmyśleń wyrwało mnie otwieranie drzwi .Do niego weszła Daisy i powiedziała:
D-powodzenia !Dam ci rade nie sprzeciwiaj się bo wtedy Pan Styles się wkurza i bije czy coś .Ps.on jest gejem
J-Dzięki i zdążyłem to zauważyć.
D-to pa-powiedziała i wyszła a po 5 min wszedł tu Harry ....
*Grimace-jak ktoś nie wie to te słowo oznacza grymas ,skrzywienie się w tym przypadku oznacza to grymas.
****************************************************
taki krótki Po tak długiej przerwie.Przepraszam za to ale miałam na głowie parę sprawdzianów ,Referat,rozprawkę i paręnaście kartkówek a dotego dziśaj miałam zawody z unihokeja i byłam trochę zmęczona.
Jutro pojawi się imagin jeszcze nwm o kim ale wiem że na 100% się pojawi .:)
Ps. 4 komentarze = next Rozdział