Jak na razie zawieszam bloga ponieważ zbliżają się próbne testy 3 gim. i muszę się uczyć i wgl. Ale wrócę w połowie grudnia .Tak wiem testy trwają 3 dni ale jest wystawianie proponowanych ocen i na dodatek będę miała zmianę planu bo moja klasa wykończyła panią od matmy i się biedaczka rozchorowała i najprawdopodobniej nie będzie jej do końca roku szkolnego. :(
niedziela, 10 listopada 2013
niedziela, 3 listopada 2013
Story Of My Life
aaaaaaaaaaaaaaaaaa jaram się choć już widziałam go w Piątek ale aaaaaaaaaaaaaaa zawał *___*
Skoro oni pokazują jakieś (take hgsuiaGSIAILOUDL) wspomnienia to ja podziele się z wami moim zdjęciem .Ja mechanik czy coś xd
Skoro oni pokazują jakieś (take hgsuiaGSIAILOUDL) wspomnienia to ja podziele się z wami moim zdjęciem .Ja mechanik czy coś xd
wtorek, 22 października 2013
Imagin z Marcelem NIESPODZIANKA!!
*ten sam dzien godzina 10*
J-harry na pewno nie żałujesz
H- nie .Ważne że mam cb przy sobie -powiedział siadając na łóżku w jego pokoju .Poszłam w jego ślady no prawie ja to się położyłam na łóżku xd
J-Kocham Cię
H- ja Cb też
J-ja cb też co?
H-hahaha ja cb też kocham kotku
J-a buź dostane
H-a dostaniesz -pochylił się nade mną i złożył słodki i dłuugi pocałunek . :*
J-harry na pewno nie żałujesz
H- nie .Ważne że mam cb przy sobie -powiedział siadając na łóżku w jego pokoju .Poszłam w jego ślady no prawie ja to się położyłam na łóżku xd
J-Kocham Cię
H- ja Cb też
J-ja cb też co?
H-hahaha ja cb też kocham kotku
J-a buź dostane
H-a dostaniesz -pochylił się nade mną i złożył słodki i dłuugi pocałunek . :*
*Następnego dnia rano*
Obudziłam się o 6.30 i spojrzałam w prawo a tam kto a raczej co kartka -,-
,,Cześć kotku :*
Jak zasnęłaś poszedłem do domu bo był by przypał jakby toś wszedł do twojego pokoju a tam by zastał Ciebie i takiego przystojniaka .Przyjdę po Ciebie Misiu o 7.30
Kocham, Harry <3,,
Kocham, Harry <3,,
Ale sobie schlebia ale dobra muszę się ubrać i zjeść coś bo mój żołądek domaga się papu.
Ubrałam się tak :
i zeszłam na dół do kuchni w poszukiwaniu jedzenia. Zrobiłam sobie kanapki z nuttelą .Po zjedzńu wziełam banana i włożyłam go do torby.
Usiadłam przed TV i zaczęłam oglądać jakiś tam program o kotach.Po jakiś 10 min. skapnęłam się że nie ma w domu żadnej z służących.Dziwne nie wnikam.Nagle usłyszałam Głośne bu że aż spadłam z kanapy a ta osoba zaczęła się śmiać.Odwruciłam się i zobaczyłam Harry'ego
J-nie lubie cie
H-wiem ty mnie kochasz
J-dokładnie.Ej nie jesteś już Marcelem -powiedziałam patrząc jak się ubrał
H-no a jak Jak już się ujawniłem no to po co się bawić w jakieś przebieranki
J-Yoop. To jaki idziemy do sql.
H-ehemm-powiedział i wyszliśmy .Szliśmy ok 15 min. A gdy weszliśmy to wszystkie dziewczyny się spojrzały z miną typu ,,o'' a oczy miły ja pięciozłotówki.
J-ja idem do szfki
H- a ja z tobą -ruszyliśmy w stronę szafek a tam dziewczyn jak kufa ptak nasrał. Głównie były to dziewczyny z mojej klasy.
J-sorry ja chcę przejść do szafki-odsunęły się a jedna z nich Amanda powiedziała
A-nie wiedziałam że jesteś takie ciacho Marc..To znaczy Harry-śmiać mi się chciało z jej głupoty.Wpakowałam wszystkie książki. Podeszłam do Hazzy a on złapał mnie za rękę i ruszyliśmy w strone klasy.
j-No Harry nie wiedziałam że z ciebie takie ciacho
H-czy ty się ze mną droczysz
J-może - przyparł mnie do ściany i pocałował namiętnie a zarazem agresywnie.
H-mrrr...-zamruczał mi do ucha<chciałam napisać do okna ale ok xd>
J-jak tak będziesz mi się odpłacał za droczenie się to będę tak częściej
H-za częste droczenie będzie coś innego -powiedział i zabrewkował
J-zboczeniec
H-ale twój
J-tak mój kochany zboczeniec
A-hahahahahahahahahahahaha on zboczony - Jezus Maria ja pierdole skąd on się tu kurwa wziął
J-tak on zboczony a ty ciotowaty
H- chodź nie warto
A-haha jaki tchórz
H- nie jestem tchurzem tylko nie będę marnował czasu na takiego pedałka jak ty
A-jak mnie nazwałeś
H-tak jak słyszałeś. Chodź kotku -powiedział Hazz całując mnie w usta.
J-jak ja go nienawidzę podobny jest do tych blond plastików tylko różni się tym że on jest płci przeciwnej .............chyba??
H-hahahaha dobra chodź bo mamy teraz biologie.-weszliśmy do sali i usiedliśmy w tym samy miejscu co wczoraj.-Przez całą lekcje ręka Harry'ego jeździła po moim udzie a raz na jakiś czas ,,przypadkowo''dotykała mojej kobiecość.Zostało jeszcze 15 min. lekcji a tu nagle
P-[T.I] do odpowiedzi
J-bez adwokata nie odpowiem na żadne z pytań.-cała klasa w bekę
P-proszę o spokój .!! A więc 1 czy odpowiadasz bez żadnych mi tu głupich tekstów.
J-no og og
P-1.co to jest aorta?
j-Co??? a już wiem to jest ten no główna tętnica czy żyła jakoś tak
P-to w końcu tętnica czy żyła
J-eeeeeeee tentnica
P-dobrze co to jest a zresztą siadaj !
J-co dostałam ..-pani nie odpowiedziała- no pani no !!
P-plusa dostajesz
J-tylko tyle jaki kwas....
P-[t.i] wyjdź z sali
J-tylko z moim adwokatem-spojrzałam na Harry'ego a on już wiedział o co chodzi wziełam plecak a on poszedł w moje ślady i wyszliśmy z sali.
*15 lat później*
C-mamo co było dalej?-Zapytała moja i Hazzy 14 letnia córka Ariana
J-później wróciliśmy do domu i zaszłam w ciąże
C - a ja byłam planowana
J-yyy..... tak
C-czyli nie byłam wpadką jak Kacper -kacper to nasz 3 letni synek
J-Ariana!!!
C-no co
J-jajco wiesz !Zarówno ty i twój brat byliście planowani
C-a za ile tata wróci
J-za jakieś 5 godzin a co
C-chcę kupić kotka
J-co ty masz z tymi kotami a tak zapomniałam jesteś spokrewniona z Harrym-a i o to tak zakończyła się ta jakże dziwaczna historia o dwójce zakochanych w sobie nastolatków
************************
Surprise !!!!!!!!!!!!!!!!!!! a o to Marcel to znaczy Harold we własnej osobie xD
J-jak tak będziesz mi się odpłacał za droczenie się to będę tak częściej
H-za częste droczenie będzie coś innego -powiedział i zabrewkował
J-zboczeniec
H-ale twój
J-tak mój kochany zboczeniec
A-hahahahahahahahahahahaha on zboczony - Jezus Maria ja pierdole skąd on się tu kurwa wziął
J-tak on zboczony a ty ciotowaty
H- chodź nie warto
A-haha jaki tchórz
H- nie jestem tchurzem tylko nie będę marnował czasu na takiego pedałka jak ty
A-jak mnie nazwałeś
H-tak jak słyszałeś. Chodź kotku -powiedział Hazz całując mnie w usta.
J-jak ja go nienawidzę podobny jest do tych blond plastików tylko różni się tym że on jest płci przeciwnej .............chyba??
H-hahahaha dobra chodź bo mamy teraz biologie.-weszliśmy do sali i usiedliśmy w tym samy miejscu co wczoraj.-Przez całą lekcje ręka Harry'ego jeździła po moim udzie a raz na jakiś czas ,,przypadkowo''dotykała mojej kobiecość.Zostało jeszcze 15 min. lekcji a tu nagle
P-[T.I] do odpowiedzi
J-bez adwokata nie odpowiem na żadne z pytań.-cała klasa w bekę
P-proszę o spokój .!! A więc 1 czy odpowiadasz bez żadnych mi tu głupich tekstów.
J-no og og
P-1.co to jest aorta?
j-Co??? a już wiem to jest ten no główna tętnica czy żyła jakoś tak
P-to w końcu tętnica czy żyła
J-eeeeeeee tentnica
P-dobrze co to jest a zresztą siadaj !
J-co dostałam ..-pani nie odpowiedziała- no pani no !!
P-plusa dostajesz
J-tylko tyle jaki kwas....
P-[t.i] wyjdź z sali
J-tylko z moim adwokatem-spojrzałam na Harry'ego a on już wiedział o co chodzi wziełam plecak a on poszedł w moje ślady i wyszliśmy z sali.
*15 lat później*
C-mamo co było dalej?-Zapytała moja i Hazzy 14 letnia córka Ariana
J-później wróciliśmy do domu i zaszłam w ciąże
C - a ja byłam planowana
J-yyy..... tak
C-czyli nie byłam wpadką jak Kacper -kacper to nasz 3 letni synek
J-Ariana!!!
C-no co
J-jajco wiesz !Zarówno ty i twój brat byliście planowani
C-a za ile tata wróci
J-za jakieś 5 godzin a co
C-chcę kupić kotka
J-co ty masz z tymi kotami a tak zapomniałam jesteś spokrewniona z Harrym-a i o to tak zakończyła się ta jakże dziwaczna historia o dwójce zakochanych w sobie nastolatków
************************
Surprise !!!!!!!!!!!!!!!!!!! a o to Marcel to znaczy Harold we własnej osobie xD
poniedziałek, 21 października 2013
Rozdział 3.
*Oczami Niall'a*
Zaniósł mnie do salonu gdzie były moje rzeczy .Usadowił mnie na beżowej sofie a sam gdzieś poszedł. Postanowiłem że spróbuje wstać i podejść do walizki. Udało się podszedłem do niej i ......
I wyciągnąłem z niej bluzę. No co zimno mi było jak nie powiem gdzie .Skierowałem się ze strachem w stronę sofy przy czym zakładałem ubranie .Usiadłem na niej i tępo patrzyłem się we wyłączony telewizor aż do momentu gdy przyszedł Harry i powiedział:
H-no to co dziś jeszcze masz czas wolny do wieczoru a od jutra wykonujesz moje polecenia.
J-ale ty nie możesz mnie do tego zmusić ponieważ nie jestem twoją własnością i mogę stąd wyjść kiedy zechcę!!-od kiedy ja taki odważny jestem .To musiało być spowodowane skokiem adrenaliny.
H-hahahahaha ty chyba sobie kpisz ze mnie .Spróbuj stąd wyjść a cię znajdę i nie wiem co ci zrobię.-Powiedział wkurzonym głosem.Zaczynam się go coraz bardziej bać.Nie odezwałem się po tym co powiedział.
H-może mi wyjaśnisz co robiłeś w tamtych okolicach Niall?
J-to moja sprawa-warknąłem
H-teraz też i moja odpowiadaj!
J-nie mam ochoty z tobą rozmawiać-powiedziałem szeptem ale na tyle głośno wy on to usłyszał
H-GÓWNO MNIE TO OBCHODZI MÓW !!-Powiedział zbliżając się do mnie
J-Grimace* -Podszedł do mnie jedną ręką złapał mnie za bluzę a drugą zamachną sie i walną mnie w twarz z plaskacza. Miejsce uderzenia zaczęło mnie strasz nie piec przez co syknąłem.Wiele razy obrywałem po twarzy a także w innych miejscach ale tamte nie równały się siłą z tym .
H-mów
J-spacerowałem nie można
H-z walizką ?
J-no a jak . Zawsze mogło zacząć podać to po co wracać do domu wystarczy otworzyć walizkę i się przebrać -odszczekałem
H-kurwa przestań żartować tylko mów chyba że chcesz znowu oberwać
J-spoko bij ile chcesz mnie i tak to już nic nie robi .Przyzwyczaiłem się do codziennego bólu .
H-....
J-oj Harry ,Harry ,Haroldzie.... Miałem ciężkie dzieciństwo to mi już nie robi czy mnie Zabijesz czy uderzysz czy też zostawisz w spokoju....
H-hahahaha akurat ci uwierzę że miałeś ciężkie dzieciństwo
J-uwierz życie w domu dziecka wcale nie jest take łatwe na jakie wygląda. Zwłaszcza że siedziałem tam praktycznie od urodzenia do 18-stki.
H-jesteś z domu dziecka?!
J-nie kurwa z podestu -,-
H-ale i tak cię nie wyposzczę a dotrzymam swojego .Głodny jesteś?
J-ja zawsze jestem głodny - co za typ nie lubię go zresztą ciekawe czy ktoś go lubi .Ma ładne zielone oczy i dołeczki i myśli że będzie dobry .hahahahahaej ej ej ej czy ja znów o matko mi się nie może podobać chłopak !!!!!!
*wieczór*
Boję się jak cholera w końcu powiedział coś na temat wieczorów/ Siedzę w jakimś pokoju i próbuje się uspokoić może nie będzie tak źle.No nie znowu to samo. Zacząłem się głębiej zastanawiać co się ze mną dzieje i stwierdziłem iż Harry mi się kurewsko podoba i Daisy też.A zapomniał bym Daisy to pracownica Harry'ego ma na ok 19 lat .Jeden plus jest taki że na 100% nie jestem gejem.Z rozmyśleń wyrwało mnie otwieranie drzwi .Do niego weszła Daisy i powiedziała:
D-powodzenia !Dam ci rade nie sprzeciwiaj się bo wtedy Pan Styles się wkurza i bije czy coś .Ps.on jest gejem
J-Dzięki i zdążyłem to zauważyć.
D-to pa-powiedziała i wyszła a po 5 min wszedł tu Harry ....
*Grimace-jak ktoś nie wie to te słowo oznacza grymas ,skrzywienie się w tym przypadku oznacza to grymas.
****************************************************
taki krótki Po tak długiej przerwie.Przepraszam za to ale miałam na głowie parę sprawdzianów ,Referat,rozprawkę i paręnaście kartkówek a dotego dziśaj miałam zawody z unihokeja i byłam trochę zmęczona.
Jutro pojawi się imagin jeszcze nwm o kim ale wiem że na 100% się pojawi .:)
Ps. 4 komentarze = next Rozdział
Zaniósł mnie do salonu gdzie były moje rzeczy .Usadowił mnie na beżowej sofie a sam gdzieś poszedł. Postanowiłem że spróbuje wstać i podejść do walizki. Udało się podszedłem do niej i ......
I wyciągnąłem z niej bluzę. No co zimno mi było jak nie powiem gdzie .Skierowałem się ze strachem w stronę sofy przy czym zakładałem ubranie .Usiadłem na niej i tępo patrzyłem się we wyłączony telewizor aż do momentu gdy przyszedł Harry i powiedział:
H-no to co dziś jeszcze masz czas wolny do wieczoru a od jutra wykonujesz moje polecenia.
J-ale ty nie możesz mnie do tego zmusić ponieważ nie jestem twoją własnością i mogę stąd wyjść kiedy zechcę!!-od kiedy ja taki odważny jestem .To musiało być spowodowane skokiem adrenaliny.
H-hahahahaha ty chyba sobie kpisz ze mnie .Spróbuj stąd wyjść a cię znajdę i nie wiem co ci zrobię.-Powiedział wkurzonym głosem.Zaczynam się go coraz bardziej bać.Nie odezwałem się po tym co powiedział.
H-może mi wyjaśnisz co robiłeś w tamtych okolicach Niall?
J-to moja sprawa-warknąłem
H-teraz też i moja odpowiadaj!
J-nie mam ochoty z tobą rozmawiać-powiedziałem szeptem ale na tyle głośno wy on to usłyszał
H-GÓWNO MNIE TO OBCHODZI MÓW !!-Powiedział zbliżając się do mnie
J-Grimace* -Podszedł do mnie jedną ręką złapał mnie za bluzę a drugą zamachną sie i walną mnie w twarz z plaskacza. Miejsce uderzenia zaczęło mnie strasz nie piec przez co syknąłem.Wiele razy obrywałem po twarzy a także w innych miejscach ale tamte nie równały się siłą z tym .
H-mów
J-spacerowałem nie można
H-z walizką ?
J-no a jak . Zawsze mogło zacząć podać to po co wracać do domu wystarczy otworzyć walizkę i się przebrać -odszczekałem
H-kurwa przestań żartować tylko mów chyba że chcesz znowu oberwać
J-spoko bij ile chcesz mnie i tak to już nic nie robi .Przyzwyczaiłem się do codziennego bólu .
H-....
J-oj Harry ,Harry ,Haroldzie.... Miałem ciężkie dzieciństwo to mi już nie robi czy mnie Zabijesz czy uderzysz czy też zostawisz w spokoju....
H-hahahaha akurat ci uwierzę że miałeś ciężkie dzieciństwo
J-uwierz życie w domu dziecka wcale nie jest take łatwe na jakie wygląda. Zwłaszcza że siedziałem tam praktycznie od urodzenia do 18-stki.
H-jesteś z domu dziecka?!
J-nie kurwa z podestu -,-
H-ale i tak cię nie wyposzczę a dotrzymam swojego .Głodny jesteś?
J-ja zawsze jestem głodny - co za typ nie lubię go zresztą ciekawe czy ktoś go lubi .Ma ładne zielone oczy i dołeczki i myśli że będzie dobry .hahahahahaej ej ej ej czy ja znów o matko mi się nie może podobać chłopak !!!!!!
*wieczór*
Boję się jak cholera w końcu powiedział coś na temat wieczorów/ Siedzę w jakimś pokoju i próbuje się uspokoić może nie będzie tak źle.No nie znowu to samo. Zacząłem się głębiej zastanawiać co się ze mną dzieje i stwierdziłem iż Harry mi się kurewsko podoba i Daisy też.A zapomniał bym Daisy to pracownica Harry'ego ma na ok 19 lat .Jeden plus jest taki że na 100% nie jestem gejem.Z rozmyśleń wyrwało mnie otwieranie drzwi .Do niego weszła Daisy i powiedziała:
D-powodzenia !Dam ci rade nie sprzeciwiaj się bo wtedy Pan Styles się wkurza i bije czy coś .Ps.on jest gejem
J-Dzięki i zdążyłem to zauważyć.
D-to pa-powiedziała i wyszła a po 5 min wszedł tu Harry ....
*Grimace-jak ktoś nie wie to te słowo oznacza grymas ,skrzywienie się w tym przypadku oznacza to grymas.
****************************************************
taki krótki Po tak długiej przerwie.Przepraszam za to ale miałam na głowie parę sprawdzianów ,Referat,rozprawkę i paręnaście kartkówek a dotego dziśaj miałam zawody z unihokeja i byłam trochę zmęczona.
Jutro pojawi się imagin jeszcze nwm o kim ale wiem że na 100% się pojawi .:)
Ps. 4 komentarze = next Rozdział
poniedziałek, 7 października 2013
Rozdział 2.
Obudziłem się.....chyba w jakiejś piwnicy czy coś. Leże na jakieś płachcie albo coś w tym stylu. Próbuje się ruszyć ale uniemożliwia mi to ból w tylnej część ciała (chodzi ty o tyłek).O nie ja nie mogłem zostać z..zg...zgwałcony to jest niedorzeczne .Ałłl.....to boli cholernie boli.Czuje się jakby wsadzili mi tam kij bejsbolowy czy coś...Usłyszałem jak otwierają się drzwi więc szybko zamknąłem oczy i udawałem że śpię.Owa osoba podeszła do mnie i zaczęła mnie szturchać.Powoli otwierałem oczy i spojrzałem na osobę która prędzej mnie budziła.Tą osobą okazał być się Harry jak dobrze pamiętam.
H-widzę że już się obudziłeś cioto!-Powiedział i uśmiechną się zadziornie.- Tyłeczek boli? -powiedział z kpiną w głosie.
J-co ty ode mnie chcesz ? -wysyczałem
H-może trochę grzeczniej ?!
J-a może tak odpowiesz mi na moje pytanie?!
H-nie rozkazuj mi ! a zresztą powiem czego od cb chcę. Chcę ciebie!
J-mnie serio po co ci ja ?!
H-no wiesz wieczorem zawsze mi się nudzi-powiedział zachrypniętym i seksownym głosem...Czeka stop! czy ja pomyślałem że jego głos jest seksowny że WTF?! o.0
J-c..co?-powiedziałem jąkając się.
H-słodki jesteś jak się jąkasz.I to co słyszałeś wieczorem będzie zabawa a w dzień będziesz służącym!blahahaha-zaśmiał się złowieszczo.A ja się przeraziłem czy..czy on chce wieczorem się ze mną kochać nie ..nie ..nie ja się na to nie zgadzam nie chcę TEGO rozbić z facetem. Chociaż całkiem ładny jest CO! co się ze mną dzieje najpierw myślę że jego głos jest seksowny ,potem że jest ładny ! NIALLER weź się pierdolnij w tą blond czuprynę i zastanów się co mówisz!Mi nie ,może się podobać chłopak z seksi loczkami i pięknymi zielonymi oczami. No nie znów to robię.!!
*oczami Hazzy*
Jaki słodziak z niego jest niech lepiej się przygotuje na wieczór.Będzie się działo oj będzie się działo.
Jak patrze w te jego zmartwione błękitne jak ocean oczy to normalnie żal dupę ściska no ale nie musiał iść wtedy tą alejką i natknąć się na Zayn'a .Teraz patrze się na niego z pożądaniem które będę dopiero rozładowywał wieczorem.Jakie on ma seksi ciało ,żebyście je widzieli na go to o mamo .Nie zdajecie sobie sprawy jak choinie obdarzyła go natura.Tak właściwie jak on ma na imię.?
J-właściwie jak ty masz na imię?
N-ma na ...na imię Niall
J- ładne imię jak jego właściciel- hahahahahaha on się zaczerwienił hahahahahahahaha o boż. wyciągnąłem do niego rękę i powiedziałem -Wstawaj bo chyba nie chcesz tu przesiedzieć całego dnia
N-a żebym ja mógł się ruszyć -oj chyba za bardzo się rozpędziłem w nocy .E tam. wiozłem go na ręce i zaniosłem do salonu tam miał swoją torbę i gitarę.
*Oczami Niall'a*
Zaniósł mnie do salonu gdzie były moje rzeczy .Usadowił mnie na beżowej sofie a sam gdzieś poszedł. Postanowiłem że spróbuje wstać i podejść do walizki. Udało się podszedłem do niej i ......
~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.
No to mamy za sobą 2 rozdział ciekawi co będzie dalej?
Piszcie w KOMENTARZACH co sądzicie .
Ps.przepraszam że nie dodałam w sobotę ale chora jestem i wena mi uciekła.Teraz gdy ją odzyskałam to dodaje..:)
Postaram się napisać na jutro nowy rozdział :)
H-widzę że już się obudziłeś cioto!-Powiedział i uśmiechną się zadziornie.- Tyłeczek boli? -powiedział z kpiną w głosie.
J-co ty ode mnie chcesz ? -wysyczałem
H-może trochę grzeczniej ?!
J-a może tak odpowiesz mi na moje pytanie?!
H-nie rozkazuj mi ! a zresztą powiem czego od cb chcę. Chcę ciebie!
J-mnie serio po co ci ja ?!
H-no wiesz wieczorem zawsze mi się nudzi-powiedział zachrypniętym i seksownym głosem...Czeka stop! czy ja pomyślałem że jego głos jest seksowny że WTF?! o.0
J-c..co?-powiedziałem jąkając się.
H-słodki jesteś jak się jąkasz.I to co słyszałeś wieczorem będzie zabawa a w dzień będziesz służącym!blahahaha-zaśmiał się złowieszczo.A ja się przeraziłem czy..czy on chce wieczorem się ze mną kochać nie ..nie ..nie ja się na to nie zgadzam nie chcę TEGO rozbić z facetem. Chociaż całkiem ładny jest CO! co się ze mną dzieje najpierw myślę że jego głos jest seksowny ,potem że jest ładny ! NIALLER weź się pierdolnij w tą blond czuprynę i zastanów się co mówisz!Mi nie ,może się podobać chłopak z seksi loczkami i pięknymi zielonymi oczami. No nie znów to robię.!!
*oczami Hazzy*
Jaki słodziak z niego jest niech lepiej się przygotuje na wieczór.Będzie się działo oj będzie się działo.
Jak patrze w te jego zmartwione błękitne jak ocean oczy to normalnie żal dupę ściska no ale nie musiał iść wtedy tą alejką i natknąć się na Zayn'a .Teraz patrze się na niego z pożądaniem które będę dopiero rozładowywał wieczorem.Jakie on ma seksi ciało ,żebyście je widzieli na go to o mamo .Nie zdajecie sobie sprawy jak choinie obdarzyła go natura.Tak właściwie jak on ma na imię.?
J-właściwie jak ty masz na imię?
N-ma na ...na imię Niall
J- ładne imię jak jego właściciel- hahahahahaha on się zaczerwienił hahahahahahahaha o boż. wyciągnąłem do niego rękę i powiedziałem -Wstawaj bo chyba nie chcesz tu przesiedzieć całego dnia
N-a żebym ja mógł się ruszyć -oj chyba za bardzo się rozpędziłem w nocy .E tam. wiozłem go na ręce i zaniosłem do salonu tam miał swoją torbę i gitarę.
*Oczami Niall'a*
Zaniósł mnie do salonu gdzie były moje rzeczy .Usadowił mnie na beżowej sofie a sam gdzieś poszedł. Postanowiłem że spróbuje wstać i podejść do walizki. Udało się podszedłem do niej i ......
~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.
No to mamy za sobą 2 rozdział ciekawi co będzie dalej?
Piszcie w KOMENTARZACH co sądzicie .
Ps.przepraszam że nie dodałam w sobotę ale chora jestem i wena mi uciekła.Teraz gdy ją odzyskałam to dodaje..:)
Postaram się napisać na jutro nowy rozdział :)
piątek, 4 października 2013
Rozdział 1.
Hej nazywam się Niall Horan i właśnie się wyprowadzam (wyrzucili mnie z domu dziecka bo skończyłem 18 lat(Na potrzeby opowiadania)). Szedłem wąskimi alejkami Londynu i myślałem gdzie będę spał.Może na dworcu albo sam już nwm. na hotel mnie nie stać na jedzenie mam tylko 5 funtów co zrobić zostaje mi tylko przeklęty dworzec -,- .Skierowałem się w stronę mojego punktu wyprawy. Nagle nie wiadomo jak zderzyłem się z kimś i upadłem na ziemie.
K-uważaj jak chodzisz - powiedział jakiś chłopak .
J-p-przepraszam nie -c-chciałem -wyjąkałem i spojrzałem w górę i zobaczyłem chłopaka z czarnymi włosami .
CH-jaki jąkała ale muszę przyznać słodziutkie to było a i wstań bo złapiesz wilka albo jeszcze dziwniejsze coś.-zrobiłem to co powiedział po czym zacząłem zbierać walizki z chodnika spojrzał na mnie dziwnym wzrokiem.
N-no co?
Ch- nie nic tylko się zastanawiam po co ci walizki i chyba ...tak to na pewno gitara?
N-nie ważne -powiedziałem szorstkim głosem i gdy już chciałem odejść .Odwrócił mnie i popchną w stronę ściany jakiegoś budynku.
Ch-jeszcze raz powiesz do mnie takim tonem to gorzko tego pożałujesz.-i nagle jak grom z jasnego nieba czy jakoś tak zza rogu wyskoczył inny chłopak o loczkowatych włosach.
Ch2- Zayn puści go .- a więc ten ciemnowłosy chłopak ma na imię Zayn.
Z- bo co mi zrobisz Harry-uuuuuuu Harry jak Harry Potter .Niech wyjmie swoją rózeczkę.Jprdl jak to zabrzmiało o.O
H-nie muszę tobie
Z-?
H-zawsze jest jeszcze Lou.....
Z-nie.Waż. Się. GO. Dotykać!
H-to ty przestań traktować tych ludzi który tobie powiedzą nieco innym tonem jak jakiś przestępców takich jak ty !
Z- a masz go już mi się odechciało !-powiedział Z..Zayn i popchną mnie na ścianę tak że uderzyłem nią w głowę i ...dalej nie pamiętam
Obudziłem się w.........
~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
już pierwszy rozdział za nami .Trochę krótki ale właśnie mi o to chodziło :)Hahahaha trochę taki prolog.xd .
K-uważaj jak chodzisz - powiedział jakiś chłopak .
J-p-przepraszam nie -c-chciałem -wyjąkałem i spojrzałem w górę i zobaczyłem chłopaka z czarnymi włosami .
CH-jaki jąkała ale muszę przyznać słodziutkie to było a i wstań bo złapiesz wilka albo jeszcze dziwniejsze coś.-zrobiłem to co powiedział po czym zacząłem zbierać walizki z chodnika spojrzał na mnie dziwnym wzrokiem.
N-no co?
Ch- nie nic tylko się zastanawiam po co ci walizki i chyba ...tak to na pewno gitara?
N-nie ważne -powiedziałem szorstkim głosem i gdy już chciałem odejść .Odwrócił mnie i popchną w stronę ściany jakiegoś budynku.
Ch-jeszcze raz powiesz do mnie takim tonem to gorzko tego pożałujesz.-i nagle jak grom z jasnego nieba czy jakoś tak zza rogu wyskoczył inny chłopak o loczkowatych włosach.
Ch2- Zayn puści go .- a więc ten ciemnowłosy chłopak ma na imię Zayn.
Z- bo co mi zrobisz Harry-uuuuuuu Harry jak Harry Potter .Niech wyjmie swoją rózeczkę.Jprdl jak to zabrzmiało o.O
H-nie muszę tobie
Z-?
H-zawsze jest jeszcze Lou.....
Z-nie.Waż. Się. GO. Dotykać!
H-to ty przestań traktować tych ludzi który tobie powiedzą nieco innym tonem jak jakiś przestępców takich jak ty !
Z- a masz go już mi się odechciało !-powiedział Z..Zayn i popchną mnie na ścianę tak że uderzyłem nią w głowę i ...dalej nie pamiętam
Obudziłem się w.........
~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
już pierwszy rozdział za nami .Trochę krótki ale właśnie mi o to chodziło :)Hahahaha trochę taki prolog.xd .
środa, 2 października 2013
Bohaterowie
Więc mam już postanowione że zacznę pisać o Narry'm. Będzie tam troche Zouis'a ale głównym tematem jest Narry.
Uwagi :One Direction NIE istnieje .
Treść; Ujawnia się tu miłość dwóch mężczyzn , zawierają się tam sceny +18 nie lubisz nie czytaj.
1.
Niall Horan.
Dzieciństwo nie było mu dane szczęśliwe ponieważ trafił po urodzeniu do domu dziecka :(Tam był gnębiony i i poniżany przez wszystkich nawet przez opiekunów .....Teraz wychodzi z tego miejsca i musi znaleźć jakieś lokum czy to mu się uda czytajcie dalej...........
2.
Ten zaś chłopak nazywa się Harry Styles .Po zdjęciach widzimy miłego i sympatycznego chłopaka . Czy aby na pewno taki jest ?
3.
O to Zayn Malik . Szef mafii.Nie bezpieczny i porażająco przystojny. Jest Gejem ma chłopaka.
4.
Louis Tomlinson. Wspólnik Zayn'a a zarazem jego chłopak .Jednym słowem Szaleniec (w dobrym znaczeniu)
5.
Liam to nieśmiały chłopak (o.O) zna Niall'a ze szkoły ich drogi się rozeszły wtedy gdy musiał wraz z matką przeprowadzać się do ciotki.
6.osoby drugo-planowe
John ,James,Robin -Ochroniarze Zayna i Lou
Tom -chłopiec na posyłki Zayna
Anna-wolontariuszka
Daisy- służąca Styles'a
i inni
*******************************
Mamy już bohaterów . Jak na razie sama nwm co mi wyjdzie z tego.
Podoba się wam ??
Uwagi :One Direction NIE istnieje .
Treść; Ujawnia się tu miłość dwóch mężczyzn , zawierają się tam sceny +18 nie lubisz nie czytaj.
1.
Niall Horan.
Dzieciństwo nie było mu dane szczęśliwe ponieważ trafił po urodzeniu do domu dziecka :(Tam był gnębiony i i poniżany przez wszystkich nawet przez opiekunów .....Teraz wychodzi z tego miejsca i musi znaleźć jakieś lokum czy to mu się uda czytajcie dalej...........
2.
Ten zaś chłopak nazywa się Harry Styles .Po zdjęciach widzimy miłego i sympatycznego chłopaka . Czy aby na pewno taki jest ?
3.
O to Zayn Malik . Szef mafii.Nie bezpieczny i porażająco przystojny. Jest Gejem ma chłopaka.
4.
Louis Tomlinson. Wspólnik Zayn'a a zarazem jego chłopak .Jednym słowem Szaleniec (w dobrym znaczeniu)
5.
Liam to nieśmiały chłopak (o.O) zna Niall'a ze szkoły ich drogi się rozeszły wtedy gdy musiał wraz z matką przeprowadzać się do ciotki.
6.osoby drugo-planowe
John ,James,Robin -Ochroniarze Zayna i Lou
Tom -chłopiec na posyłki Zayna
Anna-wolontariuszka
Daisy- służąca Styles'a
i inni
*******************************
Mamy już bohaterów . Jak na razie sama nwm co mi wyjdzie z tego.
Podoba się wam ??
niedziela, 29 września 2013
Ogłoszenia parafialne
Hej hej hej tak się zastanawiam czy nie zrobić mini opowiadania miał by może z 10-15 rozdziałów. Myślałam by pisać o Niall'u albo o jakimś bromansie .
Rozdziały bym dodawała codziennie.!
Piszcie czy to ma być Niall czy bromance albo ktoś inny z 1D <3
Co wy na to ?? <3
Rozdziały bym dodawała codziennie.!
Piszcie czy to ma być Niall czy bromance albo ktoś inny z 1D <3
Co wy na to ?? <3
piątek, 27 września 2013
Imagin z Zayn'em
imagin z Zayn ' em
<perspektywa Zayn'a>
Niby jestem zaręczony z Pezz ale z drugiej strony nie .Może jaśniej wam to powiem porostu jest to ustawione ten cały cholerny związek .Za daleko już się to potoczyło.Z Perrie nic mnie nie łączy oprócz przyjaźni ani ja ani ona nie chcemy już tego całego zamieszania wokół nas .Wymyśliliśmy że dziś w parku się spotkamy i wszystko to zakończymy .Przy wszystkich a co z Modestem! to jest tylko pierdolona firma która i tak gówno mi zrobi.
Właśnie wyszedłem z domu i kierowałem się w umówione miejsce.Stała już tam Pezz podszedłem do nie i wszystko jak było ustalone tak zrobiliśmy.Schowałem pierścionek do kieszeń i ruszyliśmy w stronę MSC. Tam wypiliśmy shaki i ruszyliśmy w swoje strony jako już przyjaciele.Wchodząc do sklepu Top man zauważałem drobną brunetkę próbująca ściągnąć koszulkę z wyższego wieszaka.Jak na męszczyzne przystało pomogłem jej a ona obdarzyła mnie najwspanialszym uśmiechem na ziemi.
dz-no i znów wychodzi na to że jestem kurduplem-powiedziała śmiejąc się
J-nie ma to jak śmianie się z siebie samej co?
Dz-tag ja lubie się śmiadż ze wrzyzdkiego -powiedziała zniekształcając słowa na takie , takie no twarde .....
J-hahaha Ej ja też tak chce mówić
Dz- prawa autorskie ahahahahahaha-znów ten wspaniały śmiech .Dziewczyna nie czekając na moją odpowiedź poszła do przebieralni z której po chwil wyszła w tej bluzce której jej podałem. Wyglądała bosko
Dz- i jak? brać nie brać?
J-zdecydowanie tak -powiedziałem
Dz-Og to ja idę się przebrać
J-a ja będę czekał -poszła do przymierzalni a ja zobaczyłem odjazdowego fullcap 'a którego przymierzyłem
Dz-weź go ładnie ci w nim- jezus maria aż podskoczyłem bo się przestraszyłem!
J-zawału bym dostał kobito
Dz- nie ja jestem [T.I]a nie kobita.hahahaha-znów się zaśmiała.
J-więc[t.i] może pójdziesz ze mną na kawę??
T-Ok to ja lecem zapłacić :)
J-ja zapłacę a ty pomyśl gdzie możemy iść na kawe
T-ale ale ja sam za siebie zapłacę !
J-nie ja zapłacę za cb
T-ale ale ale ja nie.....
J-nie marudź
T-ok-powiedziała przymrużając oczy .Podszedłem do kasy zapłaciłem za koszulkę i za czapkę i poszliśmy do Starbucksa. Tam zamówiliśmy po Toffi Cafe i zaczęliśmy gadać .Dowiedziałem się o niej prawie wszystkiego .Ale nie powiedziała mi czym się zajmuje .To tajemnica? czy jak? tego nie wiem!
*2 Tygodnie później*
Od tamtego czasu spotykamy się codziennie a ja z dnia na dzień coraz bardziej się w niej zakochuję.A no i zapomniałbym że nadal mi nie powiedziała czym się zajmuje ale dziś z niej to wycisnę i powiem jej co do niej czuję a propos uczuć dziennikarze pisał na następny dzień o mnie i pezz ale dali już spokój.
Jdę w stronę domu [t.i] pukam a po chwili otwiera mi bogini.
T-Cześc Zaaaaayn!
j-heeeeloł bejbssss - hahaha jak ja lubię
te nasze przywitania
T-wchodzisz czy robimy przeciąg
j-wchodzę -weszłem do salonu i jak zawsze rozlożyłem się wygodnie na sofie
T-nie za wygodnie ci co??
j-Niee e
T-ugh.. co do picia
J- nic
T-oggg spk.
J-[t.i] [t.i] [t.i]
T-co?!
J-jajecko
T-taki suchar że aż węgel
J-czemu węgel
T-bo nie tost ? Logika imbecylu
J-ak a tak na poważnie czm ty się zajmujesz
T-nie powiem
J-no powiedz prosze prosze prosze!!!
T-beatboxuje w klubie pasuje
J-niewierze
T-dlatego nie chiałam ci mówić <facepalm>
J-nie moja wina że nie mogę uwierzyć
t-
J-*o* jprdl ej ja chyba muszę pokazać cię chłopakom
T-a ktoś pytał mnie o zdanie ? nie mam nic tu do powiedzenia ?
J-nie masz nic tu do powiedzenia chodź -pociągnąłem ją w stronę drzwi a później już szła normalnie bez oporów .Dochodziliśmy już do mojego i chłopaków domu aż nagle z znienacka [t.i] się przewraca a ja ją łapie .Spojrzała mi w oczy a ja w jej , nasze twarze do siebie się zbliżały .W końcu nasze usta się spotkały i zatopiły w namiętnym całusie .Ocknęliśmy się w tedy gdy usłyszeliśmy jakiś chuk .Odwróciliśmy się w strone tego dźwięku a co zauważamy ? Paparasi który leżał na ziemi z rozbitym aparatem.
J-chyba się nam upiekło
T-chyba tak-powiedziała i uśmiechneła się do mnie
J-to co idziemy
T-tak. ale mam do cb pytanie chemu to zrobiłeś ?
J-ale co.....aaaa to że cię złapałem?
T-ehemm....
J-bo mi na tobbie zależy -powiedziałem spuszczając głowę w dół.
T-ummm.. Zayn spójż na mnie ...-powiedziała.A ja to zrobiłem .Spojżałem i zobaczyłem jeszcze bardziej uśmiechniętą dziewczynę niż przedtem-Zayn mi na tobie też od wtedy gdy mi pomogłeś w sklepie
J-czemu mi nie powiedziałeś ?
T-eee....a czemu ty mi nie powiedziałeś ?
J-bo się bałem
T-czego?
J-że zepsuje to co nami jest
T-więc warto zaryzykować
J-Chcesz być moją dziewczyną?
T-ok
J-to ja się tak wysilam a cb stać na ok?!...O nie kara będzie ale później-powiedziałem już wchodząc do domu.Chłopak jak zwykle coś głupiego robią dziś wyszło na to że Hazz ma bokserki na sobie a mianowicie na głowie ,Liam rzuca popcornem w Lou by się przesuną bo zasłania mu TV ,Niall krzyczy na niego by nie marnował popcornu , a Lou mówi do Harry'ego ,,że wygląda seksi w tych bokserkach '' że wtf?!
J-chłopaki!!!!!!!!!!!!!!! mamy gościa -powiedziałem zakrywając [t.i] oczy by nie patrzała na hazzaconde.
Ch-kogo
J-moją dziewczyne !
Li-ale ty nie masz dziewczyny bo przecież z Pezz zerwałeś
J-nie przyprowadziłem Perrie tylko [t.i]
H-kogo?
J-bożeee Harry ona stoj obok mnie ! weź idź załóż gacie -Harry zdjął z głowy bokserki i założył je na tyłek
H-gotowe
T-mogę już patrzeć ?
J-tak-zdjąłem rękę z jej oczu
T-siemka [t.i] jestem
N-a ja Niall
T-będe mówiła na cb Niallerek
N-mówiłem wam że Niallerek fajnie brzmi a wy mówicie że nie ! FOCH!
Lou- Louis jestem
H-a ja harry
Li-a ja liam
T-spoczko
j-Siadaj -pokazałem rękąna sofe w salonie
T-og nie zbinaj tag duby Zayn!
Li-CO??
j-ona tak ma czasem że mówi tak twardo
Li-i jeszcze powiedz że umie bekać na zawołanie
T-umiem ale nie pokaże bo to niewypadła
Li-<facepalm>
Lou-hahahahahahhahahahaha z czego ja się śmieje??
N-z samego sb
Lou-możliwe
H-Liam a ja się nauczyłem 2 podstawowych dźwięków w beatboksie
Li-aha no i co z tego
T-tylko dwa!! nie no spoko wszystko w umiarach swoich możliwość
Li-taka cwana to sama podaj jakiegoś bita <napisałam bita a nie beata bo to wygiląda jak imie Beata O.o>
T-
t-Tadam!!!
CH-O.O
O to po przez beatbox Liam się do cb przekonał a teraz mijają 2 lata odkąd jesteśmy razem i czekamy na narodziny naszego synka. Postanowiliśmy że damy mu na imię Liam po wujku <3
**************
Masło maślane........mi wyszło czekam na negatywne komentarze do tego bo wiem że mi nie wyszedł xd a i sorryyyy za błędy
<perspektywa Zayn'a>
Niby jestem zaręczony z Pezz ale z drugiej strony nie .Może jaśniej wam to powiem porostu jest to ustawione ten cały cholerny związek .Za daleko już się to potoczyło.Z Perrie nic mnie nie łączy oprócz przyjaźni ani ja ani ona nie chcemy już tego całego zamieszania wokół nas .Wymyśliliśmy że dziś w parku się spotkamy i wszystko to zakończymy .Przy wszystkich a co z Modestem! to jest tylko pierdolona firma która i tak gówno mi zrobi.
Właśnie wyszedłem z domu i kierowałem się w umówione miejsce.Stała już tam Pezz podszedłem do nie i wszystko jak było ustalone tak zrobiliśmy.Schowałem pierścionek do kieszeń i ruszyliśmy w stronę MSC. Tam wypiliśmy shaki i ruszyliśmy w swoje strony jako już przyjaciele.Wchodząc do sklepu Top man zauważałem drobną brunetkę próbująca ściągnąć koszulkę z wyższego wieszaka.Jak na męszczyzne przystało pomogłem jej a ona obdarzyła mnie najwspanialszym uśmiechem na ziemi.
dz-no i znów wychodzi na to że jestem kurduplem-powiedziała śmiejąc się
J-nie ma to jak śmianie się z siebie samej co?
Dz-tag ja lubie się śmiadż ze wrzyzdkiego -powiedziała zniekształcając słowa na takie , takie no twarde .....
J-hahaha Ej ja też tak chce mówić
Dz- prawa autorskie ahahahahahaha-znów ten wspaniały śmiech .Dziewczyna nie czekając na moją odpowiedź poszła do przebieralni z której po chwil wyszła w tej bluzce której jej podałem. Wyglądała bosko
Dz- i jak? brać nie brać?
J-zdecydowanie tak -powiedziałem
Dz-Og to ja idę się przebrać
J-a ja będę czekał -poszła do przymierzalni a ja zobaczyłem odjazdowego fullcap 'a którego przymierzyłem
Dz-weź go ładnie ci w nim- jezus maria aż podskoczyłem bo się przestraszyłem!
J-zawału bym dostał kobito
Dz- nie ja jestem [T.I]a nie kobita.hahahaha-znów się zaśmiała.
J-więc[t.i] może pójdziesz ze mną na kawę??
T-Ok to ja lecem zapłacić :)
J-ja zapłacę a ty pomyśl gdzie możemy iść na kawe
T-ale ale ja sam za siebie zapłacę !
J-nie ja zapłacę za cb
T-ale ale ale ja nie.....
J-nie marudź
T-ok-powiedziała przymrużając oczy .Podszedłem do kasy zapłaciłem za koszulkę i za czapkę i poszliśmy do Starbucksa. Tam zamówiliśmy po Toffi Cafe i zaczęliśmy gadać .Dowiedziałem się o niej prawie wszystkiego .Ale nie powiedziała mi czym się zajmuje .To tajemnica? czy jak? tego nie wiem!
*2 Tygodnie później*
Od tamtego czasu spotykamy się codziennie a ja z dnia na dzień coraz bardziej się w niej zakochuję.A no i zapomniałbym że nadal mi nie powiedziała czym się zajmuje ale dziś z niej to wycisnę i powiem jej co do niej czuję a propos uczuć dziennikarze pisał na następny dzień o mnie i pezz ale dali już spokój.
Jdę w stronę domu [t.i] pukam a po chwili otwiera mi bogini.
T-Cześc Zaaaaayn!
j-heeeeloł bejbssss - hahaha jak ja lubię
te nasze przywitania
T-wchodzisz czy robimy przeciąg
j-wchodzę -weszłem do salonu i jak zawsze rozlożyłem się wygodnie na sofie
T-nie za wygodnie ci co??
j-Niee e
T-ugh.. co do picia
J- nic
T-oggg spk.
J-[t.i] [t.i] [t.i]
T-co?!
J-jajecko
T-taki suchar że aż węgel
J-czemu węgel
T-bo nie tost ? Logika imbecylu
J-ak a tak na poważnie czm ty się zajmujesz
T-nie powiem
J-no powiedz prosze prosze prosze!!!
T-beatboxuje w klubie pasuje
J-niewierze
T-dlatego nie chiałam ci mówić <facepalm>
J-nie moja wina że nie mogę uwierzyć
t-
J-*o* jprdl ej ja chyba muszę pokazać cię chłopakom
T-a ktoś pytał mnie o zdanie ? nie mam nic tu do powiedzenia ?
J-nie masz nic tu do powiedzenia chodź -pociągnąłem ją w stronę drzwi a później już szła normalnie bez oporów .Dochodziliśmy już do mojego i chłopaków domu aż nagle z znienacka [t.i] się przewraca a ja ją łapie .Spojrzała mi w oczy a ja w jej , nasze twarze do siebie się zbliżały .W końcu nasze usta się spotkały i zatopiły w namiętnym całusie .Ocknęliśmy się w tedy gdy usłyszeliśmy jakiś chuk .Odwróciliśmy się w strone tego dźwięku a co zauważamy ? Paparasi który leżał na ziemi z rozbitym aparatem.
J-chyba się nam upiekło
T-chyba tak-powiedziała i uśmiechneła się do mnie
J-to co idziemy
T-tak. ale mam do cb pytanie chemu to zrobiłeś ?
J-ale co.....aaaa to że cię złapałem?
T-ehemm....
J-bo mi na tobbie zależy -powiedziałem spuszczając głowę w dół.
T-ummm.. Zayn spójż na mnie ...-powiedziała.A ja to zrobiłem .Spojżałem i zobaczyłem jeszcze bardziej uśmiechniętą dziewczynę niż przedtem-Zayn mi na tobie też od wtedy gdy mi pomogłeś w sklepie
J-czemu mi nie powiedziałeś ?
T-eee....a czemu ty mi nie powiedziałeś ?
J-bo się bałem
T-czego?
J-że zepsuje to co nami jest
T-więc warto zaryzykować
J-Chcesz być moją dziewczyną?
T-ok
J-to ja się tak wysilam a cb stać na ok?!...O nie kara będzie ale później-powiedziałem już wchodząc do domu.Chłopak jak zwykle coś głupiego robią dziś wyszło na to że Hazz ma bokserki na sobie a mianowicie na głowie ,Liam rzuca popcornem w Lou by się przesuną bo zasłania mu TV ,Niall krzyczy na niego by nie marnował popcornu , a Lou mówi do Harry'ego ,,że wygląda seksi w tych bokserkach '' że wtf?!
J-chłopaki!!!!!!!!!!!!!!! mamy gościa -powiedziałem zakrywając [t.i] oczy by nie patrzała na hazzaconde.
Ch-kogo
J-moją dziewczyne !
Li-ale ty nie masz dziewczyny bo przecież z Pezz zerwałeś
J-nie przyprowadziłem Perrie tylko [t.i]
H-kogo?
J-bożeee Harry ona stoj obok mnie ! weź idź załóż gacie -Harry zdjął z głowy bokserki i założył je na tyłek
H-gotowe
T-mogę już patrzeć ?
J-tak-zdjąłem rękę z jej oczu
T-siemka [t.i] jestem
N-a ja Niall
T-będe mówiła na cb Niallerek
N-mówiłem wam że Niallerek fajnie brzmi a wy mówicie że nie ! FOCH!
Lou- Louis jestem
H-a ja harry
Li-a ja liam
T-spoczko
j-Siadaj -pokazałem rękąna sofe w salonie
T-og nie zbinaj tag duby Zayn!
Li-CO??
j-ona tak ma czasem że mówi tak twardo
Li-i jeszcze powiedz że umie bekać na zawołanie
T-umiem ale nie pokaże bo to niewypadła
Li-<facepalm>
Lou-hahahahahahhahahahaha z czego ja się śmieje??
N-z samego sb
Lou-możliwe
H-Liam a ja się nauczyłem 2 podstawowych dźwięków w beatboksie
Li-aha no i co z tego
T-tylko dwa!! nie no spoko wszystko w umiarach swoich możliwość
Li-taka cwana to sama podaj jakiegoś bita <napisałam bita a nie beata bo to wygiląda jak imie Beata O.o>
T-
t-Tadam!!!
CH-O.O
O to po przez beatbox Liam się do cb przekonał a teraz mijają 2 lata odkąd jesteśmy razem i czekamy na narodziny naszego synka. Postanowiliśmy że damy mu na imię Liam po wujku <3
**************
Masło maślane........mi wyszło czekam na negatywne komentarze do tego bo wiem że mi nie wyszedł xd a i sorryyyy za błędy
piątek, 13 września 2013
14.Imagin o Niall'u
h
Jesteś poniżaną kujonicą z jedą tajemnicą o której wie tylko najbliższa rodzina .Siedzisz w ostatniej ławce w rzędzie przy drzwiach tuż za szkolnymi gwiazdami a mianowicie One Direction.Przed tobą jest Narry a przed nim Lilo a Zayn siedzi z Perrie przed prędej wymienionej parze. Oczywiście nie chodzi mi tu o to że są gejami tylko o partnerów z ławki.W pewnym momęcie odwraca się do cb Harry i mówi
H-co tam kujonico zadanie zrobione bo jak tak to biore twój zeszyt
T-a co jeśli ci nie pozwole go wziądź
H-nie masz innego wyboru inaczej będziesz jeszcze bardziej poniżana niż jesteś a tego nie chcesz
T-co mam do stracenia i tak będziecie mnie poniżać
H-załatwie ci jeden dzien bez dokłuczania
T-hahahahaha NIE -,-
N-Harry nie warto na takie ścierwo marnować słów i powietrza Liam nam da zadanie
H-masz racje -odwrócił się . A tobie strasznie zrobiło się przykro z powodu słów Niall'a.Po tej lekcji nadszedł czas na W-F jedną z najbardziej znienawidzonych przez cb lekcji ,,na szczęście to ostatnia lekcja'' pomyślałaś. Przebrałaś się w dres w WC ponieważ jakbyś się przebierała w szatni dziewczyny zobaczyły by 1/2 twojej tajemnicy czyli kolczyk w pępku na podbrzuszu i pomiędzy pierśmi oraz dwa tatułaże jeden w kształcie serca w tym miejscu gdzie kolczyk na podbrzuszu oraz twój najnowszy na nadgarstku który wyglądał jak kod kreskowy z liczbami na dole ,, 5 69 13091331''.Wyszłaś w dresie na sale i grałyście w siatke .Dziś pierwszy raz dopuściły cię do serwu .Zaserwowałaś sposobem górnym i jak poszła tak nie mogły jej odbić ponieważ miałaś strasznie mocne serwy <Zdradzam wam że tak jest jak ja serwuje na w-f ^,^> .Przez to twoja drużyna wygrała wynikiem 25 ; 10.Po w-f poszłaś do domu gdzie już byłaś sobą czyli ładną dziewczyną nie jakąś kujonicą którą udajesz.Rozpuściłaś swoje [kol.t.w]
Które sięgały ci do połowy pleców , zdjęłaś z sb obszerny sweter i zastąpiłaś go ciemno niebieską koszulką z nadrukiem supermena, zamiast przydużych dżinsów założyłaś czerwone rurki w które włożyłaś koszulkę do tego zamiast jakiś tam adidasów założyłaś czarne Vansy. Gdy już byłaś ubrana po swojemu wyszłaś i poszłaś do MSC . Zamówiłaś shake o smaku mango i usiadłaś w wolnym stoliku pijąc swój napój usłyszałaś dobrze ci znany głos .Pomyślałaś tylko jedno ,,tylko nie Niall ''
N-Hej mogę się do cb przysiąść ślicznotko- pomyślałaś ,,No pewnie przecież mnie nie znasz''
T-nie
N-no weź nie ma żadnego innego wolnego miejsca
T-to zaraz będzie -powiedziałaś i wstałaś zabierając przy tym zimny napój i nie orientując się że zapomniałaś torebki poszłaś w stronę parku a potem poczłapałaś <0.o>do domu.I tu właśnie się zorientowałaś się że nie masz torebki z kluczami.Chciałaś się cofnąć do MSC ale gdy wyszłaś z swojego miejsca zamieszkania spotkałaś znów Niall'a .Ochh ja to mam pecha pomyślałaś
N-Chyba zostawiłaś coś-powiedział pokazując na torebkę
T-tssaaa dzięki żę mi ją przyniosłeś chodź nie wiem z kąd znasz mój adres
N-legitymacja i nie wiedziałem że chodzimy do tej samej szkoły .Nigdy nie widziałem cię ślicznotko
T- bo się ukrywam pod postacią innej osoby
N-co? nie rozumiem
T-może to i lepiej bo kto by się chciał zadawać z kujonicą
N- czekaj to ty jesteś tą co siedzi zawsze za mną ?!
T-bingo a teraz oddaj mi torebkę bo musze wejść do domu bo jestem tak głodna że chyba zjem całą zawartość lodówki a po ten lodówkę.
N-nie oddam ci jej bo ja też chcem jeść
T-to Chodz coś ci dam -podał ci torebkę i poszliście do twojego domu tam zjedliście kanapki po czym zaczeliście gadać na różne tematy. Aż doszło do sekretów;
N-więc to ja przekarmiłem rybki nie mój brat
T-to twoja tajemnica
N-ehhhee
T-a mój jest taki mam dwa tatuaże i trzy kolczyki w innych miejscach niż uszy.
N-serio? pokaż -pokazałaś mu to wszystko a on przybliżył swoją tważ do twojej i pocałował cię strasznie delikatnie jak byś była z porcelany.
N-[t.i] będziesz moją dziewczyną?
T-Niall .... ja nie wiem
N-proszę co z tego że do szkoły ubierasz się tak rzeby chłopcy do cb nie legli ale ja chcę być twoim chłopakiem
T-no dobrze zgadzam się -zmów się pocałowaliście tylko tym razem już pewniej i namiętniej.A następnego dnia poszłaś do szkoły jako ty a nie jakaś tam kujonica.!
************
The Happpy End. hahahahahahaha ja wgl. się dziwie że ja to wstawiłam na bloga ale ok hahaha z czego ja się śmieje ??
Ps. sorry za błędy
Jesteś poniżaną kujonicą z jedą tajemnicą o której wie tylko najbliższa rodzina .Siedzisz w ostatniej ławce w rzędzie przy drzwiach tuż za szkolnymi gwiazdami a mianowicie One Direction.Przed tobą jest Narry a przed nim Lilo a Zayn siedzi z Perrie przed prędej wymienionej parze. Oczywiście nie chodzi mi tu o to że są gejami tylko o partnerów z ławki.W pewnym momęcie odwraca się do cb Harry i mówi
H-co tam kujonico zadanie zrobione bo jak tak to biore twój zeszyt
T-a co jeśli ci nie pozwole go wziądź
H-nie masz innego wyboru inaczej będziesz jeszcze bardziej poniżana niż jesteś a tego nie chcesz
T-co mam do stracenia i tak będziecie mnie poniżać
H-załatwie ci jeden dzien bez dokłuczania
T-hahahahaha NIE -,-
N-Harry nie warto na takie ścierwo marnować słów i powietrza Liam nam da zadanie
H-masz racje -odwrócił się . A tobie strasznie zrobiło się przykro z powodu słów Niall'a.Po tej lekcji nadszedł czas na W-F jedną z najbardziej znienawidzonych przez cb lekcji ,,na szczęście to ostatnia lekcja'' pomyślałaś. Przebrałaś się w dres w WC ponieważ jakbyś się przebierała w szatni dziewczyny zobaczyły by 1/2 twojej tajemnicy czyli kolczyk w pępku na podbrzuszu i pomiędzy pierśmi oraz dwa tatułaże jeden w kształcie serca w tym miejscu gdzie kolczyk na podbrzuszu oraz twój najnowszy na nadgarstku który wyglądał jak kod kreskowy z liczbami na dole ,, 5 69 13091331''.Wyszłaś w dresie na sale i grałyście w siatke .Dziś pierwszy raz dopuściły cię do serwu .Zaserwowałaś sposobem górnym i jak poszła tak nie mogły jej odbić ponieważ miałaś strasznie mocne serwy <Zdradzam wam że tak jest jak ja serwuje na w-f ^,^> .Przez to twoja drużyna wygrała wynikiem 25 ; 10.Po w-f poszłaś do domu gdzie już byłaś sobą czyli ładną dziewczyną nie jakąś kujonicą którą udajesz.Rozpuściłaś swoje [kol.t.w]
Które sięgały ci do połowy pleców , zdjęłaś z sb obszerny sweter i zastąpiłaś go ciemno niebieską koszulką z nadrukiem supermena, zamiast przydużych dżinsów założyłaś czerwone rurki w które włożyłaś koszulkę do tego zamiast jakiś tam adidasów założyłaś czarne Vansy. Gdy już byłaś ubrana po swojemu wyszłaś i poszłaś do MSC . Zamówiłaś shake o smaku mango i usiadłaś w wolnym stoliku pijąc swój napój usłyszałaś dobrze ci znany głos .Pomyślałaś tylko jedno ,,tylko nie Niall ''
N-Hej mogę się do cb przysiąść ślicznotko- pomyślałaś ,,No pewnie przecież mnie nie znasz''
T-nie
N-no weź nie ma żadnego innego wolnego miejsca
T-to zaraz będzie -powiedziałaś i wstałaś zabierając przy tym zimny napój i nie orientując się że zapomniałaś torebki poszłaś w stronę parku a potem poczłapałaś <0.o>do domu.I tu właśnie się zorientowałaś się że nie masz torebki z kluczami.Chciałaś się cofnąć do MSC ale gdy wyszłaś z swojego miejsca zamieszkania spotkałaś znów Niall'a .Ochh ja to mam pecha pomyślałaś
N-Chyba zostawiłaś coś-powiedział pokazując na torebkę
T-tssaaa dzięki żę mi ją przyniosłeś chodź nie wiem z kąd znasz mój adres
N-legitymacja i nie wiedziałem że chodzimy do tej samej szkoły .Nigdy nie widziałem cię ślicznotko
T- bo się ukrywam pod postacią innej osoby
N-co? nie rozumiem
T-może to i lepiej bo kto by się chciał zadawać z kujonicą
N- czekaj to ty jesteś tą co siedzi zawsze za mną ?!
T-bingo a teraz oddaj mi torebkę bo musze wejść do domu bo jestem tak głodna że chyba zjem całą zawartość lodówki a po ten lodówkę.
N-nie oddam ci jej bo ja też chcem jeść
T-to Chodz coś ci dam -podał ci torebkę i poszliście do twojego domu tam zjedliście kanapki po czym zaczeliście gadać na różne tematy. Aż doszło do sekretów;
N-więc to ja przekarmiłem rybki nie mój brat
T-to twoja tajemnica
N-ehhhee
T-a mój jest taki mam dwa tatuaże i trzy kolczyki w innych miejscach niż uszy.
N-serio? pokaż -pokazałaś mu to wszystko a on przybliżył swoją tważ do twojej i pocałował cię strasznie delikatnie jak byś była z porcelany.
N-[t.i] będziesz moją dziewczyną?
T-Niall .... ja nie wiem
N-proszę co z tego że do szkoły ubierasz się tak rzeby chłopcy do cb nie legli ale ja chcę być twoim chłopakiem
T-no dobrze zgadzam się -zmów się pocałowaliście tylko tym razem już pewniej i namiętniej.A następnego dnia poszłaś do szkoły jako ty a nie jakaś tam kujonica.!
************
The Happpy End. hahahahahahaha ja wgl. się dziwie że ja to wstawiłam na bloga ale ok hahaha z czego ja się śmieje ??
Ps. sorry za błędy
HappyBDay Niall
Sto Lat nasz kochany głodomorku <333 :* czyli tylko Hazz jest nastolatkiem ale wiadomo 1D zawsze będą niewyżytymi dziećmi xd
12.Imagin z Marcelem cz.3(ostatnia)
*Po lekcjach*
Harry zabrał mnie na randkę do jakiejś drogiej restauracji .Zastanawiam się z skąd on ma kasę na takie coś...może jest złodziejem 0__o hahahaha ja i moje pomysły Hazz jest za spokojny na takie coś.Wgl. jak ja wyglądam wszyscy ubrani wieczorowa a ja wyglądam w stosunku do nich jak jakiś menel.Harry chyba zauważył mój smutek
H-coś cię stało
j-nie
H-widzę że kłamiesz
J-no bo patrz wszyscy ubrani wieczorowo a ja wyglądam w stosunku do nich jak jakiś lump.
H-dla mnie wyglądasz idealnie .To co zamawiamy?
J-ty coś wybierz
H- Homar ??
J-żebym wiedziała jak to się je -,-
H-oj nauczę cię :)
J skoro tak to ok- zamówiliśmy to coś i zaczęliśmy rozmawiać o wszystkimi o nic aż do momętu podania .Harry mi wszystko pokazał i już umiem jestę geniuszę!! Po zjedzeniu Harry zapłacił.I poszliśmy w strome mojego domu.Na koniec Harry przyparł mnie do ogrodzenia i namiętnie pocałował.Zagryzłam wargę i usłyszałam.
H-do jutra kotku przyjdę po Ciebie o 7;30.
J-pa będę czekać .Kocham Cię
H-ja Ciebie też :* -odwrócił się i poszedł a ja patrzyłam jak znika za zakrętem.Weszłam do domu i odrazu rzuciłam się na łóżko na którym zasnęłam i obudziłam się o 5;00. Stwierdziłam że mam dużo czasu więc poszłam wziąć prysznic. Brałam go ponad godzinę. Czysta poszłam do pokoju gdzie ubrałam się w zieloną luźną bluzkę, różowe rurki i białe krótkie conversy . Spakowałam do torebki najważniejsze rzeczy czyli śniadanie xd , piórnik i pare zeszytów bo ksiązki mam w szafce w szkole.Spojrzałam na godzinę w komórce pokazywała 7;27 . Wyszłam już przed dom gdzie po 3 minutach przyszedł Hazzuś .Jaki punktualny .Podbiegłam do niego uwiesiłam mu się na szyi i pocałaowałam.
H-chyba ktoś się stęsknił za Harry'm
J-nie ja się stęskniłam za Marcel'em - spojrzałam na jego ubiór i fryz a on spojrzał na mnie z miną typu ,,WTF'' - Zartowałam głupku -powiedziałam po czym go pocałowałam.
H-no ja mam nadzieje ...To co idziemy
J-idziem- doszliśmy <skojażyło mi się> po 20 min. więć zostało nam 10 min. spędziliśmy je na całowaniu .Gdy zabrzmiał dzwonek poszliśmy do sali gdzie cała klasa skierowała na nas wzrok a jedna dziewczyna krzykneła.
Dz-Fuuuu jak mogłaś się z nim całować
J-normalnie -,- - poszliśmy do swojej ławki która znajdowała się na końcu sali przy oknie.Przed nami siedział Austin .Hazz to znaczy teraz Marcel jak na chłopaka przystało spytał się;
H-przy oknie czy na zewnątrz
J-przy oknie- powiedziałam a Marc mnie przepuścił usiadłam na miejsce wyjęłam potrzebne książki i czekałam aż będzie coś do pisania .Austin się odwrócił w naszą stronę i powiedział
A-ku*wa jak możesz chodzić z tym czymś
J-normalnie nie moja wina że oceniacie ludzi po okładce dla mnie ważne jest to co ma się w środku .
A-hahaha on nic nie ma w środku
J-nie chodziło mi o przyrodzenie idioto<facepalm> tylko o charakter
A-tsssaa kujon możę mieć taki charakter jak nudziaż zadufany w sobie
H-No ja sobie wypraszam nie moja wina że wole być taki niż taki jak ty czyli cham rasista itd.
A-jaki wyszczekany znów się robisz-nauczyciel się nam wtrącił do rozmowy -,-
N-Austin co ty tak dziś wyszczekany może podzielisz się z nami o czym tak zawzięcie dyskutujesz
A-nie nic tylko sobie z kujonkiem gadam
J-ten kujon ma na imię Marcel
H-nie Aga ja już mam dość udawania czas się chyba ujawnić
J-jesteś pewien
H-jak najbardziej -powiedział i zdjął okulary z wierzgał włosy zdjął kamizelkę i koszule pod którą miał biały podkoszulek. Wszystkim ujawniły się mięsie oraz tatułaże
H-a i nie mam na imię Marcel tylko Harry i wychodzę z stąd
J-ja z tobą -powiedziałam po czym ruszyliśmy w strone drzwi zostawiają klasę oraz nauczyciela w ciężkim szoku
*ten sam dzien godzina 10*
J-harry na pewno nie żałujesz
H- nie .Ważne że mam cb przy sobie -powiedział siadając na łóżku w jego pokoju .Poszłam w jego ślady no prawie ja to się położyłam na łóżku xd
J-Kocham Cię
H- ja Cb też
J-ja cb też co?
H-hahaha ja cb też kocham kotku
J-a buź dostane
H-a dostaniesz -pochylił się nade mną i złożył słodki i dłuugi pocałunek . :*
**************
No i jest ostatnia część o Marcelu jak wam się podoba ??
Harry zabrał mnie na randkę do jakiejś drogiej restauracji .Zastanawiam się z skąd on ma kasę na takie coś...może jest złodziejem 0__o hahahaha ja i moje pomysły Hazz jest za spokojny na takie coś.Wgl. jak ja wyglądam wszyscy ubrani wieczorowa a ja wyglądam w stosunku do nich jak jakiś menel.Harry chyba zauważył mój smutek
H-coś cię stało
j-nie
H-widzę że kłamiesz
J-no bo patrz wszyscy ubrani wieczorowo a ja wyglądam w stosunku do nich jak jakiś lump.
H-dla mnie wyglądasz idealnie .To co zamawiamy?
J-ty coś wybierz
H- Homar ??
J-żebym wiedziała jak to się je -,-
H-oj nauczę cię :)
J skoro tak to ok- zamówiliśmy to coś i zaczęliśmy rozmawiać o wszystkimi o nic aż do momętu podania .Harry mi wszystko pokazał i już umiem jestę geniuszę!! Po zjedzeniu Harry zapłacił.I poszliśmy w strome mojego domu.Na koniec Harry przyparł mnie do ogrodzenia i namiętnie pocałował.Zagryzłam wargę i usłyszałam.
H-do jutra kotku przyjdę po Ciebie o 7;30.
J-pa będę czekać .Kocham Cię
H-ja Ciebie też :* -odwrócił się i poszedł a ja patrzyłam jak znika za zakrętem.Weszłam do domu i odrazu rzuciłam się na łóżko na którym zasnęłam i obudziłam się o 5;00. Stwierdziłam że mam dużo czasu więc poszłam wziąć prysznic. Brałam go ponad godzinę. Czysta poszłam do pokoju gdzie ubrałam się w zieloną luźną bluzkę, różowe rurki i białe krótkie conversy . Spakowałam do torebki najważniejsze rzeczy czyli śniadanie xd , piórnik i pare zeszytów bo ksiązki mam w szafce w szkole.Spojrzałam na godzinę w komórce pokazywała 7;27 . Wyszłam już przed dom gdzie po 3 minutach przyszedł Hazzuś .Jaki punktualny .Podbiegłam do niego uwiesiłam mu się na szyi i pocałaowałam.
H-chyba ktoś się stęsknił za Harry'm
J-nie ja się stęskniłam za Marcel'em - spojrzałam na jego ubiór i fryz a on spojrzał na mnie z miną typu ,,WTF'' - Zartowałam głupku -powiedziałam po czym go pocałowałam.
H-no ja mam nadzieje ...To co idziemy
J-idziem- doszliśmy <skojażyło mi się> po 20 min. więć zostało nam 10 min. spędziliśmy je na całowaniu .Gdy zabrzmiał dzwonek poszliśmy do sali gdzie cała klasa skierowała na nas wzrok a jedna dziewczyna krzykneła.
Dz-Fuuuu jak mogłaś się z nim całować
J-normalnie -,- - poszliśmy do swojej ławki która znajdowała się na końcu sali przy oknie.Przed nami siedział Austin .Hazz to znaczy teraz Marcel jak na chłopaka przystało spytał się;
H-przy oknie czy na zewnątrz
J-przy oknie- powiedziałam a Marc mnie przepuścił usiadłam na miejsce wyjęłam potrzebne książki i czekałam aż będzie coś do pisania .Austin się odwrócił w naszą stronę i powiedział
A-ku*wa jak możesz chodzić z tym czymś
J-normalnie nie moja wina że oceniacie ludzi po okładce dla mnie ważne jest to co ma się w środku .
A-hahaha on nic nie ma w środku
J-nie chodziło mi o przyrodzenie idioto<facepalm> tylko o charakter
A-tsssaa kujon możę mieć taki charakter jak nudziaż zadufany w sobie
H-No ja sobie wypraszam nie moja wina że wole być taki niż taki jak ty czyli cham rasista itd.
A-jaki wyszczekany znów się robisz-nauczyciel się nam wtrącił do rozmowy -,-
N-Austin co ty tak dziś wyszczekany może podzielisz się z nami o czym tak zawzięcie dyskutujesz
A-nie nic tylko sobie z kujonkiem gadam
J-ten kujon ma na imię Marcel
H-nie Aga ja już mam dość udawania czas się chyba ujawnić
J-jesteś pewien
H-jak najbardziej -powiedział i zdjął okulary z wierzgał włosy zdjął kamizelkę i koszule pod którą miał biały podkoszulek. Wszystkim ujawniły się mięsie oraz tatułaże
H-a i nie mam na imię Marcel tylko Harry i wychodzę z stąd
J-ja z tobą -powiedziałam po czym ruszyliśmy w strone drzwi zostawiają klasę oraz nauczyciela w ciężkim szoku
*ten sam dzien godzina 10*
J-harry na pewno nie żałujesz
H- nie .Ważne że mam cb przy sobie -powiedział siadając na łóżku w jego pokoju .Poszłam w jego ślady no prawie ja to się położyłam na łóżku xd
J-Kocham Cię
H- ja Cb też
J-ja cb też co?
H-hahaha ja cb też kocham kotku
J-a buź dostane
H-a dostaniesz -pochylił się nade mną i złożył słodki i dłuugi pocałunek . :*
**************
No i jest ostatnia część o Marcelu jak wam się podoba ??
niedziela, 1 września 2013
13.Imagin z Liaś'em
*Oczami Liam'a*
Czym ja sobie na to zasłużyłem. No ja do jasnej cholery się pytam czym?!!.Czemu osoba którą trak kocham musiała mnie zdradzić z Moim przyjacielem z Wolverhampton . . a z kąd wiem że to zrobiła? od jakiejś fanki dostałem pare zdjęć .......Chcę jak najszybciej zalesić się w naszym wspólnym mieszkaniu, się spakować i wyprowadzić jak najdalej . Ja ją tak bardo kochałem ,Kocham i najprawdopodobniej kochać będę .
*Twojmi oczami*
Liam szybko wbiegł do naszej sypialni nawet nie witając się ze mną dziwne ...Poszłam za nim i to co zobaczyłam aż zatrzymało mi akcje serca.
J-Liam co ty robisz?!
L-nie widzisz pakuję się!-krzykną
J- co ale jak to dla czego ?dopiero co wróciłeś z trasy a wyjeżdżasz w następną czy co ? !
L-zawiodłem się na tobie myślałem że jesteś inna a przez przypadek dowiaduję się że mnie zdradziłaś z moim przyjacielem-wykrzyczał . Zamarłam .W głowie miała tylko jedno ,, Żeby jeszcze wiedział że to nie był zwyczajny sex tylko gwałt ''
J-ale ja cię nie zdradziłam!!
L-nie wcale tylko masz klona który pieprzy się z pierwszym lepszym.To koniec Nie chce mi się cb słuchać !-powiedział i wyszedł zostawiając mnie tam całą zapłakaną i oszołomioną.
*oczami Liam'a*
Nie jesteśmy ze sobą już 2 tygodnie.Podobno [t.i] niewychodzi od tamtego czasu z domu . Z kąd wiem ?.. d jej najlepszej przyjaciółki [i.t.p].Sama sobie na grabiła to niech nie myśli że wrócę do niej w podskokach i jej wybaczę .Usłyszałem pukanie do drzwi w hotelu w którym mieszkam od roztania.Wstałem i otworzyłem zastałem tam [i.t.p].
J-co ty tu robisz.?
P-prosze pójdź do niej z nią jest coraz gorzej .
J-co mnie to obchodzi sama sobie nawarzyła piwa to niech je teraz wypije
P-ale nie dałeś się jej wytłumaczyć a uwierz mi jak byś dał jej dojść do słowa to by się wszystko inaczej potoczyło a ja tego nawet przez gardło nie przecisnę
J-nie zmiena to faktu ,że mnie zdradziła
P-ty nic nie rozumiesz .....Proszę porozmawiaj z nią za nim będzie za późno -rzekła po czym odeszła.Teraz dała mi do myślenia tymi słowami . Co mam do stracenia pójdę jutro z samego rana ....
*następnego dnia*
Jestem przed drzwiami naszego twojego domu i wchodzę po przez otwartę drzwi. Jestem w salonie niem jej idę do kuchni nie ma w łazięce też ale w sypialni jest .Cała zapłakana owinięta kołdrą .Nigdy nie idziałem jej w takim stanie . Spojrzała na mnie ale szybko spuściła wzrok .Podszedłem do łużka i usiadłem na brzegu.
j-[I.T.P] mówiła że masz mi coś do powiedzenia
T-bo ja.....ja
J-wyduś to z siebie bo czas leci
T-bo to był...był gwałt myślisz że ja tego chciałam .Nigdy za bardzo cię kocham.-powiedziała cichym głosem .Niewierzę jej
J-nie wierze {jakieś męskie imię}by tego nie zrobił
T-co mam zrobić że byś mi uwierzył
J-nie wiem-powiedziałem
*twoimi oczami*
J-Liam ja ...ja ci coś pokaże ...-spojrzał na mnie
L-czekam-odkryłam kołdrę i zdjęłam bluzę którą miałam założoną .Spojrzał na mnie dziwnym wzrokiem. Zdjęłam koszulkę zostałam w samym staniku.Podeszłam do okna i odłoniłak roletę by światło wpadło do pokoju.
J-nie zrobiłam sobie tego sama-wskazałam na brzuch na którym miałam pełno siniaków .spojrzał nie dowierzając. Wkurzyłam się zdjęłam dresy .-tego też nie robiłam sobie sama -wskazałam na uda i łydki .
L-ja....o boże przepraszam .Czemu mi nie powiedziałaś jak przyjechałem albo na policję nie zgłosiłaś
J-bałam się i wstydziłam .- powiedziałam przez łzy.Podszedł do mnie i delikatnie przytulił
L-już nigdy więcej nie mniej tajemnic przede mną -pokiwałam głową na znak zgody i złączyłam nasze usta w słodkim pocałunku.
*5 lat pózinej *
Jestem szczęśliwą mężatką ,matką 2 córeczek i synka który urodzi się za miesiąc.''PRZYJACIEL'' Liama trafił za kratki na 25 lat. Dla mnie liczy się tylko Liam i dzieci .Kocham ich .
*******************
O to taki tam imagin z Liaś 'em .
Proszę komentujcie to dla mnie ważne !!
<3 Liam i Sophia <3
Mnie tam ona pasuje a wam ??<3
Czym ja sobie na to zasłużyłem. No ja do jasnej cholery się pytam czym?!!.Czemu osoba którą trak kocham musiała mnie zdradzić z Moim przyjacielem z Wolverhampton . . a z kąd wiem że to zrobiła? od jakiejś fanki dostałem pare zdjęć .......Chcę jak najszybciej zalesić się w naszym wspólnym mieszkaniu, się spakować i wyprowadzić jak najdalej . Ja ją tak bardo kochałem ,Kocham i najprawdopodobniej kochać będę .
*Twojmi oczami*
Liam szybko wbiegł do naszej sypialni nawet nie witając się ze mną dziwne ...Poszłam za nim i to co zobaczyłam aż zatrzymało mi akcje serca.
J-Liam co ty robisz?!
L-nie widzisz pakuję się!-krzykną
J- co ale jak to dla czego ?dopiero co wróciłeś z trasy a wyjeżdżasz w następną czy co ? !
L-zawiodłem się na tobie myślałem że jesteś inna a przez przypadek dowiaduję się że mnie zdradziłaś z moim przyjacielem-wykrzyczał . Zamarłam .W głowie miała tylko jedno ,, Żeby jeszcze wiedział że to nie był zwyczajny sex tylko gwałt ''
J-ale ja cię nie zdradziłam!!
L-nie wcale tylko masz klona który pieprzy się z pierwszym lepszym.To koniec Nie chce mi się cb słuchać !-powiedział i wyszedł zostawiając mnie tam całą zapłakaną i oszołomioną.
*oczami Liam'a*
Nie jesteśmy ze sobą już 2 tygodnie.Podobno [t.i] niewychodzi od tamtego czasu z domu . Z kąd wiem ?.. d jej najlepszej przyjaciółki [i.t.p].Sama sobie na grabiła to niech nie myśli że wrócę do niej w podskokach i jej wybaczę .Usłyszałem pukanie do drzwi w hotelu w którym mieszkam od roztania.Wstałem i otworzyłem zastałem tam [i.t.p].
J-co ty tu robisz.?
P-prosze pójdź do niej z nią jest coraz gorzej .
J-co mnie to obchodzi sama sobie nawarzyła piwa to niech je teraz wypije
P-ale nie dałeś się jej wytłumaczyć a uwierz mi jak byś dał jej dojść do słowa to by się wszystko inaczej potoczyło a ja tego nawet przez gardło nie przecisnę
J-nie zmiena to faktu ,że mnie zdradziła
P-ty nic nie rozumiesz .....Proszę porozmawiaj z nią za nim będzie za późno -rzekła po czym odeszła.Teraz dała mi do myślenia tymi słowami . Co mam do stracenia pójdę jutro z samego rana ....
*następnego dnia*
Jestem przed drzwiami
j-[I.T.P] mówiła że masz mi coś do powiedzenia
T-bo ja.....ja
J-wyduś to z siebie bo czas leci
T-bo to był...był gwałt myślisz że ja tego chciałam .Nigdy za bardzo cię kocham.-powiedziała cichym głosem .Niewierzę jej
J-nie wierze {jakieś męskie imię}by tego nie zrobił
T-co mam zrobić że byś mi uwierzył
J-nie wiem-powiedziałem
*twoimi oczami*
J-Liam ja ...ja ci coś pokaże ...-spojrzał na mnie
L-czekam-odkryłam kołdrę i zdjęłam bluzę którą miałam założoną .Spojrzał na mnie dziwnym wzrokiem. Zdjęłam koszulkę zostałam w samym staniku.Podeszłam do okna i odłoniłak roletę by światło wpadło do pokoju.
J-nie zrobiłam sobie tego sama-wskazałam na brzuch na którym miałam pełno siniaków .spojrzał nie dowierzając. Wkurzyłam się zdjęłam dresy .-tego też nie robiłam sobie sama -wskazałam na uda i łydki .
L-ja....o boże przepraszam .Czemu mi nie powiedziałaś jak przyjechałem albo na policję nie zgłosiłaś
J-bałam się i wstydziłam .- powiedziałam przez łzy.Podszedł do mnie i delikatnie przytulił
L-już nigdy więcej nie mniej tajemnic przede mną -pokiwałam głową na znak zgody i złączyłam nasze usta w słodkim pocałunku.
*5 lat pózinej *
Jestem szczęśliwą mężatką ,matką 2 córeczek i synka który urodzi się za miesiąc.''PRZYJACIEL'' Liama trafił za kratki na 25 lat. Dla mnie liczy się tylko Liam i dzieci .Kocham ich .
*******************
O to taki tam imagin z Liaś 'em .
Proszę komentujcie to dla mnie ważne !!
<3 Liam i Sophia <3
Mnie tam ona pasuje a wam ??<3
piątek, 30 sierpnia 2013
TIU!!!
Jezu ... jak ja się jaram co z tego że już jest po ale ja nie zasnę matko boska o KUFA dusagdusgufdsaxjnzxowdhefdsihd . O tak Niall wszyscy wiemy że to ty puściłeś tego cichacza >.< a wgl jak Hazz powiedział ,,Pocałowałbym każdą z was !" mam takiego szoka że wgl. o japier**le siuahdsiuhdoahd Ja chcę jeszcze raz i jeszcze jak rozdawali bransoletki to wszystkie się tam żuciły i jak ja chciałam wziąć ostatnią to taka jedna mnie ugryzła w ramie -,-
h
h
niedziela, 18 sierpnia 2013
12.Imagin o Marcel'u/Harry'm cz.2
5 KOMENTARZY = NASTĘPNA CZĘŚĆ
**************************
....H-nawet nie wiesz jaką mam na cb ochotę ale pierw się spytam Czy byś chciała zostać moją dziewczyną ??
J- my chyba nie powinniśmy..;__;-powiedziałam smutnym głosem
H-ale dlaczego
J-tyle ci przykrości wyrządziłam z innymi uczniami i wgl...
H- co z tego przyzwyczaiłem się do tego a zresztą ja się w tobie zakochałem od pierwszego wejrzenia nie potrafił bym zapomnieć ciebie przez dłuuuuugi czas. Proszę chociaż spróbujmy
J-nie gniewasz się na mnie ?
H- nie na taką słodką dziewczynę się gniewać ? Nigdy
J- skoro tak to się zgadzam
H- serio?
J-serio Harry -po moich słowach Harry jeszcze bardziej mnie przyciągną do sb że ja miałam wodę po samą szyję a on do połowy klatki piersiowej którą się stykaliśmy . Pocałował go i złapawszy mnie za pupę owinęłam swoje nogi wokół jego bioder a on ruszył parę kroków w stronę brzegu postawił mnie teraz w wodzie która odsłaniała mi piersi .Nachylił się do mojego ucha i szepną
<TU SIĘ ZACZYNAJĄ CZARY ALE NIE DLA DZIECI .SCENA +18 BITCH ^^>
H- masz takie piękne piersi- po czym widziałam w jego oczach jak hamował się od dotknięcia ich ręką . By to mu ułatwić wziąwszy jego rękę położyłam ją na swojej jednej z pierś. Spojrzał na mnie z iskierką w oku a ja natomiast spuściłam głowę w dół. Hazz wolną ręką wziął moją brodę i podniósł moją głowę tak bym patrzyła mu się w oczy .
H-nie wstydzi się
J- ja po prostu nie wiem jak się zachować -wyszeptałam. Uśmiechną się zadziornie i pocałował . Całowaliśmy się dobre 10 minut a ja zaczęłam błądzić rękoma po jego nagich plecach on zaś pieścił moje piersi za pomocą rąk .W końcu oderwał się od moich ust i zaczą całować mnie po szyj później po barku aż dotarł do cycków zaczą tam czarować swoim zwinnym językiem od kółek woków sutków aż po podgryzanie ich rękoma zjechał na moją pupę jedną z nich usadowił na lewym pośladku a druga zaś powędrowała w stronę mojego miejsca intymnego włożył w moją dziurkę jednego palca .Zajęczałam . oderwał się od moich piersi i zaatakował moje usta nie wychodząc palce z mojej cipki.Ja nie mogłam się powstrzymać i wzięłam jego Hazzacondę w rękę i zaczęłam masować jego olbrzymie męskie ego xD . Teraz to on jękną.Usadził mnie na jakimś wodnym kamieniu i z ust przeniósł pocałunki na szyję , bark , piersi , brzuch aż doszedł do mojego skarbu. Poruszał się tam językiem jak jakaś maszyna .Ehh... Hazz jest już chyba bardzo ale bardo doświadczony w te klocki.
J-Harry proszę nie przestawaj -powiedziałam pół szeptem i zachrypniętym glosem na co on cicho zachichotał.
H-więc mogę się domyślać że to twój pierwszy raz -spojrzał na mnie z pod byka na co kiwnęłam tylko głową na Tak. Powrócił do swojej uprzedniej czynność i dodatkowo dołożył do tego dwa palce.
J-o matko ! Hazz....- przestał. Spojrzałam na niego pytająco a on chyba zrozumiał i powiedział
H-nie chcę żebyś tak doszła :)
J-no zrób tak bym miała najlepszy i niezapomniany pierwszy raz- rzekłam i pocałowałam go w jego piękne i pełne usta .
H- jesteś tego pewna
J-jak nigdy
H- skoro tak ^^ - wszedł we mnie pierw delikatnie co i tak nie zapobiegło lekkiemu bólowi .Jego ruchy stawały się szybsze a dla mnie coraz bardziej podniecające . On sapał .Ja krzyczałam z rozkoszy co go usakcynowało jeszcze bardziej. Przyspieszył na największe obroty nawet nie wiedziałam że można szybciej ale to szczegół.Wchodził , wychodził, wcodził , wychodził, raz szybciej raz wolniej i tak w kółko przez pół godziny . Doszliśmy w tym samym momencie . Nasz okrzyk orgazmu chyba był słychać nawet za tym cudownym miejscem .
H- to był mój najlepszy sex w życiu
J-a ile ich było- Hazz zamyślił się a potem powiedział
H- z 3-4
J-aha skoro jesteśmy już tacy szczerzy to ja oznajmiam że chyba juro nie będę mogła chodzić.
H- to będę cię wszędzie nosił.
J-o nie nie nie ja się na to nie zgadam - on się cicho zaśmiał i zaczęliśmy się zbierać bo szczerze mówiąc zimno się zrobiło.
<O KURDE CZARODZIEJSKI PYŁEK MI SIĘ SKOŃCZYŁ .KONIEC SCENY +18 :( >
*next day *
Harry powiedział mi że do szkoły będzie ubierał się jak Marcel ale po jak on. Powiedziałam mu że ja się go tam nie wstydzę na co on mnie cmokną w nosek , Do szkoły weszliśmy trzymając się za ręce i szczerze mówiąc wolała bym by jednak miał mnie na rękach bo chodzę z trudem. Powracając do tematu weszliśmy do szkoły gdzie odrazo znalazło się stado gapiów.Patrzyli się jedni na nas z zaskoczeniem a niektóży z obrzydzeniem.Poszliśmy w stronę szafek .Gdzie spotkaliśmy Austina
A-hahahaha o matko nie wyrabiam ty [t.i] z tym czymś za ręce . Musi być w tym jaiś chaczyk o wiem pewnie to jest jego szantaż on uczy cię matmy a ty udajesz jego dziewczynę.
J-nie nie udaję jego dziewczyny
A-tsssa....już wierze a tobie co zabrakło języka w gębie czy co - spojrzał z pogardą na Ha..to znaczy teraz Marcela
M-nie zabrakło ale jak powiedziałeś o tym szantażu to normalnie jak bym mniał coś powiedzieć to byśmy usłyszeli sam śmiech
A-ale wyszczekany , chyba będzie cię trzeba nauczyć dobrych manier - Powiedział Austin po czym się zamachną i chciał uderzyć mojego chłopaka ale coś mu na to nie pozwoliło a mianowicie ręka Marcela/Harry'ego dobra dajmy siana Marcela.
A-czy ty właśnie mnie dotknąłeś
M-tak dotknąłem cię -po czym to Marcel wziął zamach i przywalił mu w gębę.
*Po lekcjach*
Poszliśmy do.......
*****************
Pisać co o tym sądzicie.
**************************
....H-nawet nie wiesz jaką mam na cb ochotę ale pierw się spytam Czy byś chciała zostać moją dziewczyną ??
J- my chyba nie powinniśmy..;__;-powiedziałam smutnym głosem
H-ale dlaczego
J-tyle ci przykrości wyrządziłam z innymi uczniami i wgl...
H- co z tego przyzwyczaiłem się do tego a zresztą ja się w tobie zakochałem od pierwszego wejrzenia nie potrafił bym zapomnieć ciebie przez dłuuuuugi czas. Proszę chociaż spróbujmy
J-nie gniewasz się na mnie ?
H- nie na taką słodką dziewczynę się gniewać ? Nigdy
J- skoro tak to się zgadzam
H- serio?
J-serio Harry -po moich słowach Harry jeszcze bardziej mnie przyciągną do sb że ja miałam wodę po samą szyję a on do połowy klatki piersiowej którą się stykaliśmy . Pocałował go i złapawszy mnie za pupę owinęłam swoje nogi wokół jego bioder a on ruszył parę kroków w stronę brzegu postawił mnie teraz w wodzie która odsłaniała mi piersi .Nachylił się do mojego ucha i szepną
<TU SIĘ ZACZYNAJĄ CZARY ALE NIE DLA DZIECI .SCENA +18 BITCH ^^>
H- masz takie piękne piersi- po czym widziałam w jego oczach jak hamował się od dotknięcia ich ręką . By to mu ułatwić wziąwszy jego rękę położyłam ją na swojej jednej z pierś. Spojrzał na mnie z iskierką w oku a ja natomiast spuściłam głowę w dół. Hazz wolną ręką wziął moją brodę i podniósł moją głowę tak bym patrzyła mu się w oczy .
H-nie wstydzi się
J- ja po prostu nie wiem jak się zachować -wyszeptałam. Uśmiechną się zadziornie i pocałował . Całowaliśmy się dobre 10 minut a ja zaczęłam błądzić rękoma po jego nagich plecach on zaś pieścił moje piersi za pomocą rąk .W końcu oderwał się od moich ust i zaczą całować mnie po szyj później po barku aż dotarł do cycków zaczą tam czarować swoim zwinnym językiem od kółek woków sutków aż po podgryzanie ich rękoma zjechał na moją pupę jedną z nich usadowił na lewym pośladku a druga zaś powędrowała w stronę mojego miejsca intymnego włożył w moją dziurkę jednego palca .Zajęczałam . oderwał się od moich piersi i zaatakował moje usta nie wychodząc palce z mojej cipki.Ja nie mogłam się powstrzymać i wzięłam jego Hazzacondę w rękę i zaczęłam masować jego olbrzymie męskie ego xD . Teraz to on jękną.Usadził mnie na jakimś wodnym kamieniu i z ust przeniósł pocałunki na szyję , bark , piersi , brzuch aż doszedł do mojego skarbu. Poruszał się tam językiem jak jakaś maszyna .Ehh... Hazz jest już chyba bardzo ale bardo doświadczony w te klocki.
J-Harry proszę nie przestawaj -powiedziałam pół szeptem i zachrypniętym glosem na co on cicho zachichotał.
H-więc mogę się domyślać że to twój pierwszy raz -spojrzał na mnie z pod byka na co kiwnęłam tylko głową na Tak. Powrócił do swojej uprzedniej czynność i dodatkowo dołożył do tego dwa palce.
J-o matko ! Hazz....- przestał. Spojrzałam na niego pytająco a on chyba zrozumiał i powiedział
H-nie chcę żebyś tak doszła :)
J-no zrób tak bym miała najlepszy i niezapomniany pierwszy raz- rzekłam i pocałowałam go w jego piękne i pełne usta .
H- jesteś tego pewna
J-jak nigdy
H- skoro tak ^^ - wszedł we mnie pierw delikatnie co i tak nie zapobiegło lekkiemu bólowi .Jego ruchy stawały się szybsze a dla mnie coraz bardziej podniecające . On sapał .Ja krzyczałam z rozkoszy co go usakcynowało jeszcze bardziej. Przyspieszył na największe obroty nawet nie wiedziałam że można szybciej ale to szczegół.Wchodził , wychodził, wcodził , wychodził, raz szybciej raz wolniej i tak w kółko przez pół godziny . Doszliśmy w tym samym momencie . Nasz okrzyk orgazmu chyba był słychać nawet za tym cudownym miejscem .
H- to był mój najlepszy sex w życiu
J-a ile ich było- Hazz zamyślił się a potem powiedział
H- z 3-4
J-aha skoro jesteśmy już tacy szczerzy to ja oznajmiam że chyba juro nie będę mogła chodzić.
H- to będę cię wszędzie nosił.
J-o nie nie nie ja się na to nie zgadam - on się cicho zaśmiał i zaczęliśmy się zbierać bo szczerze mówiąc zimno się zrobiło.
<O KURDE CZARODZIEJSKI PYŁEK MI SIĘ SKOŃCZYŁ .KONIEC SCENY +18 :( >
*next day *
Harry powiedział mi że do szkoły będzie ubierał się jak Marcel ale po jak on. Powiedziałam mu że ja się go tam nie wstydzę na co on mnie cmokną w nosek , Do szkoły weszliśmy trzymając się za ręce i szczerze mówiąc wolała bym by jednak miał mnie na rękach bo chodzę z trudem. Powracając do tematu weszliśmy do szkoły gdzie odrazo znalazło się stado gapiów.Patrzyli się jedni na nas z zaskoczeniem a niektóży z obrzydzeniem.Poszliśmy w stronę szafek .Gdzie spotkaliśmy Austina
A-hahahaha o matko nie wyrabiam ty [t.i] z tym czymś za ręce . Musi być w tym jaiś chaczyk o wiem pewnie to jest jego szantaż on uczy cię matmy a ty udajesz jego dziewczynę.
J-nie nie udaję jego dziewczyny
A-tsssa....już wierze a tobie co zabrakło języka w gębie czy co - spojrzał z pogardą na Ha..to znaczy teraz Marcela
M-nie zabrakło ale jak powiedziałeś o tym szantażu to normalnie jak bym mniał coś powiedzieć to byśmy usłyszeli sam śmiech
A-ale wyszczekany , chyba będzie cię trzeba nauczyć dobrych manier - Powiedział Austin po czym się zamachną i chciał uderzyć mojego chłopaka ale coś mu na to nie pozwoliło a mianowicie ręka Marcela/Harry'ego dobra dajmy siana Marcela.
A-czy ty właśnie mnie dotknąłeś
M-tak dotknąłem cię -po czym to Marcel wziął zamach i przywalił mu w gębę.
*Po lekcjach*
Poszliśmy do.......
*****************
Pisać co o tym sądzicie.
środa, 14 sierpnia 2013
12.Imagin z Marcelem / Harry'm xd
1D nie istnieje
*******************
Masz kochającą rodzinę chociaż nie powinnaś nazwać to kochającymi opiekunkami.Twoi rodzice są tak zapracowani że nawet nie zauważyli że masz kolczyk na karku i na podbrzuszu oraz tunel w prawym uchu a żeby było tego mało nie zauważyli zmiany na końcówkach włosów a co dokładnie zrobiłaś? Oczywiście zmieniłaś kolor na pare odcieni.
A na dodatek jesteś zagrożona 1-ką na semestr z matmy.
*z twojej perspektywy*
Siedzę właśnie na matematyce u pani Flores <nie wiem z kąd mi się to wzieło xD> i jak piorun z jasnego nieba
P-[t.i] proszę do odpowiedzi
J-co ja znów zrobiłam -klasa się zaśmiała
P-no właśnie nic nie robisz ! albo odpowiadasz albo pała <skojarzyło mi się.A zresztą wszystko mi się kojarzy nawet stół xd>
J- jedynkę po proszę
P-jak tak dalej pójdzie oblejesz
J-no pani coś się w dupę wbi......dobra nie ważne
P-mam pomysł co ty ma to by Marcel dał ci korki
J- no chiba nie co pani sb wy.....a zresztą nie ważne ...
P-Marcel to jak ...?
M-m-mnie to obojętnie l-l-lubię pomagać i-innym- jak się jąka jak jakiś niedorozwój . Ale cóż to ostatnia klasa tzw . maturalna. będe musiała zagadać do tego całego Marcela czy jak mu tam ... Tylko muszę jeszcze wytrzymać te 5...4.....3.....2....1. DRYYYŃŃŃ!!! ufff nareszcie wolność aż do jutra ;/ podeszłam do kujona
J-no hej Marcel to jak dasz mi te korki z matmy
M-o-ok a k-kiedy
J-najlepiej od zaraz. Jak możesz to odrazu chodźmy do mnie..
M-dobrze
J-a no właśnie zapomniałam się przedstawić {t.i] jestem
M-wiem -szliśmy ok 10 min. od razu po wejściu skierowaliśmy się do mojego pokoju.
M-ładnie tu masz - powiedział
J-dziękuje -uśmiechnełam się a on to odwzajemnił co spowodowało u mnie zawał dopiero teraz ujrzałam jego piękny uśmiech i słodkie dołeczki w polczkach. WEŹ SIĘ W GARŚĆ TO TYLKO KUJON ALE JAKI ŁADNY KUJON DOBRA OGARNIJ SIĘ [T.I].
J-chcesz coś do picia ?
M-poproszę wodę
J-już się robi - zbiegłam na dół i wlałam napój do szklanek.. ledwo weszłam po schodach nie rozlewając. weszłam do pokoju a tam co zobaczyła to ugh.... sam sex ;D
J-czemu porwałeś mi Marcela -spytałam rozkojarzona
M-to nadal ja ale wiesz nie za bardzo lubię ten strój i te okulary a nadodatek moje loki wtedy są jak nie loki
J -to po co to robisz?
M-bo nie nawiedzę ja do mnie legną blond plastki
J-aha spk a więc zaczynamy naukę -usiedliśmy na moim wielkim łóżku i zaczęliśmy naukę . po jakiś 2 godzinach załapałam
M-no to chyba to na tyle opanowałaś te tematy w 2 godziny
J-jej nie wiem jak ci się mogę odpłacić Marcel
M-mów mi Harry
J-Harry???
H-tak Harry bo tak naprawdę mam na imię
J-rozumiem żeby się przebierać i uciekać od blondowatych plastików ale żeby imię zmieniać
H-nie zmieniłem imienia tylko ktoś mnie tak nazwał nwm nawet z kąd się to wzieło ale się ta przyjęło że nauczyciele jak nie po nazwisku to Marcel
J-aaaaa ale wiesz co ładnie ci w okularach ale bez okularów widać jaki masz boski kolor oczu
H- dzięki skoro tak już gadu- gadu to może pójdziesz ze mną na spacer
J-jak to randka to ok
H-bo to jest randka
J- idę z Harrym na randkę o ja cię sun ....dobra nie ważne -powiedziałam
H - to jak idziemy
J- og
H- og??!
j-no bo to wrzyzdko wina Tuzga <koleżanga mnie tym zaradziła xd >
H-ale ja nie wiem kto to jest ten Tuzg
J-to taki jedem pojeb w polsce
H-ahaaa
J-ja tylko założe inne buty i możemy iść - ubrałam za miast czarnych conversów , czarne vansy .Kurde ale odmiana -,-
H-gotowa ?
J-jak nigdy do tąd -szliśmy pięknie oświetlonymi alejami parku aż doszliśmy do małego lasku .Mar...to znaczy Harry wziął mnie za rękę i pociągną w głąb lasu . Zaczynam się bać jeszcze mnie zgwałci albo co w tym stylu .Chociaż bym chciała no co zboczona to ja jestem w 100% . Nagle doszliśmy do pięknego jeziorka czy co to jest ale w każdym bądź razie pięknego.
J-jej Harry jak tu pięknie
H-oj tam pięknie
J-z kąd znasz to miejsce?
H-kiedyś się tu zgubiłem i jakoś tak wyszło-powiedział po czym zaczą się rozbierac
J- Harry co ty robisz ?
H-jak to co chcem popływać
J- jest 10 stopni na dwożu a ty chcesz się kąpać w wodzie
H-ale ta woda pochodzi z ciepłego źródła i ma ok 30 stopni -powiedział wskakując do niej bez niczego nawet bokserki zdjął debil
J-ty chyba ocipiałeś
H-nie. no dawaj {t.i] wejdź też proszęę
J-nie ...
H-ale dla czego ?
J-bo nie
H-no ne daj się prości proszęęęęęę........
J-no dobra -zdjełam wszystko oprócz bielizny
H- bielizne też możesz wiesz o tym
J-wiem ale się wstydzę
H-nie masz czego masz piękne ciało
J-to chociaż się odwróć - wykonał moja prośbę . A ja zdjełam bieliznę i weszłam do wody podpłynełam do nie go
J-już możesz się odwrócić
H-i czego tu się wstydzić
J-nie to że się swojego ciała wstydzę ale wstydzę się cb
H-mnie ??! serio nie masz co się wstydzić
J-oj nic nie rozumiesz......
H-to wytłumacz mi
J-nie
H-chociaż spróbuj albo ty mi powiesz dlaczego się mnie wstydzisz a ja powiem ci mój największy sekret...
J-ty pierwszy.....
H-mam tatułaż kwiatka za uchem <wiem że takiego nie ma ale tak dla beki>
J-ale fajnie pokaż go albo nie bo tu widać nie będzie
H-no to powiesz mi czy nie
J-żadenchłopakniewidziałmnienago-powiedziałam szybko
H-co ty powiedziałaś bo za szybko mówiłaś
J-żaden chłopak nie widział mnie na go i się po prostu krępuję >,<
H-na serio żaden -spytał zaskoczony
J-tak żaden
H- więc to dla mnie zaszczyt ,że jestem pierwszy -powiedział po czym podszedł do mnie i niepewnie pocałował.Oczywiście odwzajemniłam pocałunek .
H- więc podsumowując nikt nie widział cię na go jesteś piękna ,seksowna , zabawna ,mądra po za matmą i świetnie całujesz
J-podsumowując jesteś Harry a nie Marcel masz masę tatuaży i big mięśnie a na dodatej jesteśmiły fajny przyjazny seksi mądry i seksi i to z tobą się poraz pierwszy całowałam a ty przyznałeś że świetnie całuje czymś jeszcze mnie zaskoczysz
H-umiem śpiewać
J-*o* zaśpiewaj
H-<KLIK>
J-jej to było takie głębokie i nie chciej wiedzieć gdzie byłeś we mnie swym głosem <0___o> -powiedziałam w śmiechu
H-jak ja bym chciał wiedzieć gdzie byłem swojm głosem w tb -pocałowałam go
J- dwa słowa jestę zbokę
H- mrr..... nawet nie wiesz jaką mam na cb ochotę ale......
*******************************
Wróciłam ze wsi w końcu . W końcu mam neta o yeaaa bitch!!! Więc o to mamy Marcela piszcie w komentarzach czy chcecie następną część+18 czy zwykłą .H
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
*******************
Masz kochającą rodzinę chociaż nie powinnaś nazwać to kochającymi opiekunkami.Twoi rodzice są tak zapracowani że nawet nie zauważyli że masz kolczyk na karku i na podbrzuszu oraz tunel w prawym uchu a żeby było tego mało nie zauważyli zmiany na końcówkach włosów a co dokładnie zrobiłaś? Oczywiście zmieniłaś kolor na pare odcieni.
A na dodatek jesteś zagrożona 1-ką na semestr z matmy.
*z twojej perspektywy*
Siedzę właśnie na matematyce u pani Flores <nie wiem z kąd mi się to wzieło xD> i jak piorun z jasnego nieba
P-[t.i] proszę do odpowiedzi
J-co ja znów zrobiłam -klasa się zaśmiała
P-no właśnie nic nie robisz ! albo odpowiadasz albo pała <skojarzyło mi się.A zresztą wszystko mi się kojarzy nawet stół xd>
J- jedynkę po proszę
P-jak tak dalej pójdzie oblejesz
J-no pani coś się w dupę wbi......dobra nie ważne
P-mam pomysł co ty ma to by Marcel dał ci korki
J- no chiba nie co pani sb wy.....a zresztą nie ważne ...
P-Marcel to jak ...?
M-m-mnie to obojętnie l-l-lubię pomagać i-innym- jak się jąka jak jakiś niedorozwój . Ale cóż to ostatnia klasa tzw . maturalna. będe musiała zagadać do tego całego Marcela czy jak mu tam ... Tylko muszę jeszcze wytrzymać te 5...4.....3.....2....1. DRYYYŃŃŃ!!! ufff nareszcie wolność aż do jutra ;/ podeszłam do kujona
J-no hej Marcel to jak dasz mi te korki z matmy
M-o-ok a k-kiedy
J-najlepiej od zaraz. Jak możesz to odrazu chodźmy do mnie..
M-dobrze
J-a no właśnie zapomniałam się przedstawić {t.i] jestem
M-wiem -szliśmy ok 10 min. od razu po wejściu skierowaliśmy się do mojego pokoju.
M-ładnie tu masz - powiedział
J-dziękuje -uśmiechnełam się a on to odwzajemnił co spowodowało u mnie zawał dopiero teraz ujrzałam jego piękny uśmiech i słodkie dołeczki w polczkach. WEŹ SIĘ W GARŚĆ TO TYLKO KUJON ALE JAKI ŁADNY KUJON DOBRA OGARNIJ SIĘ [T.I].
J-chcesz coś do picia ?
M-poproszę wodę
J-już się robi - zbiegłam na dół i wlałam napój do szklanek.. ledwo weszłam po schodach nie rozlewając. weszłam do pokoju a tam co zobaczyła to ugh.... sam sex ;D
J-czemu porwałeś mi Marcela -spytałam rozkojarzona
M-to nadal ja ale wiesz nie za bardzo lubię ten strój i te okulary a nadodatek moje loki wtedy są jak nie loki
J -to po co to robisz?
M-bo nie nawiedzę ja do mnie legną blond plastki
J-aha spk a więc zaczynamy naukę -usiedliśmy na moim wielkim łóżku i zaczęliśmy naukę . po jakiś 2 godzinach załapałam
M-no to chyba to na tyle opanowałaś te tematy w 2 godziny
J-jej nie wiem jak ci się mogę odpłacić Marcel
M-mów mi Harry
J-Harry???
H-tak Harry bo tak naprawdę mam na imię
J-rozumiem żeby się przebierać i uciekać od blondowatych plastików ale żeby imię zmieniać
H-nie zmieniłem imienia tylko ktoś mnie tak nazwał nwm nawet z kąd się to wzieło ale się ta przyjęło że nauczyciele jak nie po nazwisku to Marcel
J-aaaaa ale wiesz co ładnie ci w okularach ale bez okularów widać jaki masz boski kolor oczu
H- dzięki skoro tak już gadu- gadu to może pójdziesz ze mną na spacer
J-jak to randka to ok
H-bo to jest randka
J- idę z Harrym na randkę o ja cię sun ....dobra nie ważne -powiedziałam
H - to jak idziemy
J- og
H- og??!
j-no bo to wrzyzdko wina Tuzga <koleżanga mnie tym zaradziła xd >
H-ale ja nie wiem kto to jest ten Tuzg
J-to taki jedem pojeb w polsce
H-ahaaa
J-ja tylko założe inne buty i możemy iść - ubrałam za miast czarnych conversów , czarne vansy .Kurde ale odmiana -,-
H-gotowa ?
J-jak nigdy do tąd -szliśmy pięknie oświetlonymi alejami parku aż doszliśmy do małego lasku .Mar...to znaczy Harry wziął mnie za rękę i pociągną w głąb lasu . Zaczynam się bać jeszcze mnie zgwałci albo co w tym stylu .Chociaż bym chciała no co zboczona to ja jestem w 100% . Nagle doszliśmy do pięknego jeziorka czy co to jest ale w każdym bądź razie pięknego.
J-jej Harry jak tu pięknie
H-oj tam pięknie
J-z kąd znasz to miejsce?
H-kiedyś się tu zgubiłem i jakoś tak wyszło-powiedział po czym zaczą się rozbierac
J- Harry co ty robisz ?
H-jak to co chcem popływać
J- jest 10 stopni na dwożu a ty chcesz się kąpać w wodzie
H-ale ta woda pochodzi z ciepłego źródła i ma ok 30 stopni -powiedział wskakując do niej bez niczego nawet bokserki zdjął debil
J-ty chyba ocipiałeś
H-nie. no dawaj {t.i] wejdź też proszęę
J-nie ...
H-ale dla czego ?
J-bo nie
H-no ne daj się prości proszęęęęęę........
J-no dobra -zdjełam wszystko oprócz bielizny
H- bielizne też możesz wiesz o tym
J-wiem ale się wstydzę
H-nie masz czego masz piękne ciało
J-to chociaż się odwróć - wykonał moja prośbę . A ja zdjełam bieliznę i weszłam do wody podpłynełam do nie go
J-już możesz się odwrócić
H-i czego tu się wstydzić
J-nie to że się swojego ciała wstydzę ale wstydzę się cb
H-mnie ??! serio nie masz co się wstydzić
J-oj nic nie rozumiesz......
H-to wytłumacz mi
J-nie
H-chociaż spróbuj albo ty mi powiesz dlaczego się mnie wstydzisz a ja powiem ci mój największy sekret...
J-ty pierwszy.....
H-mam tatułaż kwiatka za uchem <wiem że takiego nie ma ale tak dla beki>
J-ale fajnie pokaż go albo nie bo tu widać nie będzie
H-no to powiesz mi czy nie
J-żadenchłopakniewidziałmnienago-powiedziałam szybko
H-co ty powiedziałaś bo za szybko mówiłaś
J-żaden chłopak nie widział mnie na go i się po prostu krępuję >,<
H-na serio żaden -spytał zaskoczony
J-tak żaden
H- więc to dla mnie zaszczyt ,że jestem pierwszy -powiedział po czym podszedł do mnie i niepewnie pocałował.Oczywiście odwzajemniłam pocałunek .
H- więc podsumowując nikt nie widział cię na go jesteś piękna ,seksowna , zabawna ,mądra po za matmą i świetnie całujesz
J-podsumowując jesteś Harry a nie Marcel masz masę tatuaży i big mięśnie a na dodatej jesteśmiły fajny przyjazny seksi mądry i seksi i to z tobą się poraz pierwszy całowałam a ty przyznałeś że świetnie całuje czymś jeszcze mnie zaskoczysz
H-umiem śpiewać
J-*o* zaśpiewaj
H-<KLIK>
J-jej to było takie głębokie i nie chciej wiedzieć gdzie byłeś we mnie swym głosem <0___o> -powiedziałam w śmiechu
H-jak ja bym chciał wiedzieć gdzie byłem swojm głosem w tb -pocałowałam go
J- dwa słowa jestę zbokę
H- mrr..... nawet nie wiesz jaką mam na cb ochotę ale......
*******************************
Wróciłam ze wsi w końcu . W końcu mam neta o yeaaa bitch!!! Więc o to mamy Marcela piszcie w komentarzach czy chcecie następną część
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
wtorek, 23 lipca 2013
11.Imagin z Niall'em dla Natalii
Znasz Zayn'a od ... a zresztą co ja plotę wychowaliście się razem. Teraz gdy kończysz 18 lat a on ma 20 . Zabiera cię do jego i reszty zespołu .Wchodzisz do salonu a tam zastajesz Harry'ego bez gaci siedzącego na kolanach Luisa który wpierdziela marchewkę a na dodatek nie ma koszulki , Liam'a bawiącego się figurkami z Toy Story i słodkiego Niall'a upaćkanego sosem od spaghetti i z makaronem na czole.
T-Zayn to tak zawsze wygląda
Z-no.-odpowiedział szybko
Li-hej jestem Liam a to jest Buzz Astral.
T-hej Liam i eee... hej Buzz
H-hej mała
T-hej mała może być twoja pała i z tego co widzę a raczej nie widzę stwierdzam że jest mała- zażartowałaś
N-hahahahahaha ona hahahaha pojechała hahahaha Cię hahahahahahahahaha jestem hahaha Niall miło mi hahahaha
Lou- I'm Jennifer to znaczy Lou
T- a ja jestem[t.i]
N-ładne imie jak jego nosicielka
Z-nie podrywaj -wtrącił się twój przyjaciel
T-Zayn powiem ci coś ok
Z-ok
T-a zjeść ci mamę ?!!mnie to nie przeszkadzało więc się nie wtrącaj w nie swoje sprawy
Z-ok-powiedział głosem małego dziecka
T-to.... gdzie jest mój pokój
N-zaprowadzić cię?
T-jakbyś mógł ?- zaprowadził cię do pięknego pokoju w koloże zieleni i różu- wow.. ale on ładny
N-wiem bo pomagałem dobierać kolory ścian bo wiesz Zayn chciał ci go zrobić całego na różowo..
T-co za palant ..
N-to ja cię zostawiam byś mogła się rozpakować
T-Niall...
N-co?
T-miły jesteś -zarumienił się - i słodkie rumieńce i wgl. jesteś słodki tylko weź zmyj z siebie ten makaron
N-jak makaron?
T-no ten co masz na czole
N-zabije ich no zabije ....-i pobiegł do łazienki a z niej do chłopaków krzycząc ,,Ja wiem ..że to wy zajebie was'' .Po ten usłyszałaś tupoty nóg chłopaków . Nie przejęłaś się tym i chciałaś się przebrać byłaś już w samej bieliźnie gdy do pokoju wleciał Harry i schował się pod łóżko mówiąc
H-seksi bielizna i seksi figura..
T-zabieraj swoje zabawki i wynocha z mojej piaskownicy w trybie NOW!!!-wydarłaś się że aż reszta się zebrała a ty poczerwieniałaś
Lou-teraz twoja twarz pasuje ci do bielizny-wyszczerzył się
T-wyjdzie prosze bo wam nogi pourywam i wsadzę w tyłek a potem pogrzebie was żywcem-wyszli - Harry ty też i ty Niall też. Hazza wyczołgał się z pod łóżka i wyszedł z pokoju .
N-przepraszam za nich
T-eh.. muszę się przyzwyczaić -Nagle Niall podszedł do cb i pocałował Cię-
N-radzę ci się też do tego przyzwyczaić ^^
T-tak jest Kapitanie Niall- tym razem ty go pocałowałaś a po pocałunku Niall'er polizał cię pd policzku
T-że co to było ?!
N-nwm.
T-aha ok
N-to ja już idę a i radzę ci się ubrać bo się na cb rzucę... aw....
T-ugh... to z łazki swej wyjdź -pokazałaś palcem na drzwi
N- to do zobaczenia na dole moja dziewczyno chyba mogę cię tak nazwać
T-tak a teraz masz 3 sekundy bo inaczej ugryzę cię w czoło i w nocy przefarbuję Cię na Różowo
N-aaaaaaaaa..........-uciekł
Tak stałaś się dziewczyną farbowanego blondyna i nie nie ugryzłaś go w czoło i nie przefarbowałaś mu włosów na róż....
*************
Tadada damm......... może nie jest śmieszne ale nie miałam za bardzo weny ;/
niedziela, 21 lipca 2013
Jestę Pojebę
Chciała się z wami podzielić moją inteligęcją.
Więc śpie sobie jest ok północy gdy mój pies zaczął szeczkać a ja zamiast powiedzieć,, Timi zamknij się to tylko sąsiad wchodzi na klatkę '' to powiedziałam ,, Niall to nie jest dostawca pizzy więc przestań szczekać'' a po tym dopiero dotarło do mnie co powiedziałam i się zaczełam śmiać aż mama przyleciała zaspana z drugiego pokoju i się spytała co się stało a ja odpowiedziałam ,no bo hahaha ja hhaha zamiast powiedziedzieć hahaha Timi zamiknij się haha to tylko sąsiad wchodzi na klatkę haha to powiedziałam hahahaha Niall to nie jest dostawca pizzy haha więc przestań szczekać haha'' a moja mama ,, ją doreszty pojebało '' i poszła
Więc śpie sobie jest ok północy gdy mój pies zaczął szeczkać a ja zamiast powiedzieć,, Timi zamknij się to tylko sąsiad wchodzi na klatkę '' to powiedziałam ,, Niall to nie jest dostawca pizzy więc przestań szczekać'' a po tym dopiero dotarło do mnie co powiedziałam i się zaczełam śmiać aż mama przyleciała zaspana z drugiego pokoju i się spytała co się stało a ja odpowiedziałam ,no bo hahaha ja hhaha zamiast powiedziedzieć hahaha Timi zamiknij się haha to tylko sąsiad wchodzi na klatkę haha to powiedziałam hahahaha Niall to nie jest dostawca pizzy haha więc przestań szczekać haha'' a moja mama ,, ją doreszty pojebało '' i poszła
środa, 17 lipca 2013
10. Imagin z Zayn'em
Imagin pisany z nudów.Proszę o wyrozumiałości ponieważ w takich chwilach wpadają mi głupie pomysły.
***********************************************
Jesteś młodszą o 4 lata siostrą Liam'a . Nie widziałas go już od czasów xf . Najgorsze jest to że odrazu po finale programu Liam miał cię odebrać od koleżanki . Nie zrobił tego . Wolał iść oblać sukces osiągnięty z przyjaciółmi. To przez niego wracałaś sama do domu .To był błąd . Idąc ciemną uliczką natchnełaś cię na nie przyjemnych a zarazem odrażających typów . Jeden z nich podszedł do cb i klepną tyłek. Chciałaś uciec ale nie dałaś rady...Reszte powinnaś domyślić się . To tak bardzo bolało po tym wszystkim zostały ci 3 okropne blizny na lewym udzie .Które zostały zrobione nożem. Mama do tej pory przez te 3 lata sobie tego nie wybaczyła Liam nadal nie ma o niczym pojęcia a sprawcy gniją w więzieniu do końca swoich dni.
*2 Lipca 2013 r. twoje urodziny *
Właśnie się szykujesz na impreze w twoim domu .Po tym zdarzeniu sprzed 3 lat nie wychodzisz na imprezy chyba że odbywają się u cb w domu. Ubrałaś się <TO> .Sukienkę dopasowałaś odpowiednio by zasłaniała blizny na udzie.Wyszłaś ubrana z pokoju a jak mama cię zobaczyła miała taką mine O.O a potem rzekła
M-Córciu wyglądasz pięknie i te buty..
T-mamo mam 14 poprawka 15 lat to normalne że noszę takie buty . Ale ja w innej sprawie zrobisz mi kłosa i delikatny makijaż ?
M-no oczywiście kłos ma być z tyłu czy na boku?
T-na boku - twoje włosy były zrobione już po 15 min. a makijaż po 20 wyglądał tak
Jeszcze tylko porozstawiać picie i gotowe . Mama poszła do sąsiadki a goście zaczęli się schodzić . Ci ostatni nie byli tu zaproszeni .A mianowicie przyszedł Liam, i jego przyjaciele
***********************************************
Jesteś młodszą o 4 lata siostrą Liam'a . Nie widziałas go już od czasów xf . Najgorsze jest to że odrazu po finale programu Liam miał cię odebrać od koleżanki . Nie zrobił tego . Wolał iść oblać sukces osiągnięty z przyjaciółmi. To przez niego wracałaś sama do domu .To był błąd . Idąc ciemną uliczką natchnełaś cię na nie przyjemnych a zarazem odrażających typów . Jeden z nich podszedł do cb i klepną tyłek. Chciałaś uciec ale nie dałaś rady...Reszte powinnaś domyślić się . To tak bardzo bolało po tym wszystkim zostały ci 3 okropne blizny na lewym udzie .Które zostały zrobione nożem. Mama do tej pory przez te 3 lata sobie tego nie wybaczyła Liam nadal nie ma o niczym pojęcia a sprawcy gniją w więzieniu do końca swoich dni.
*2 Lipca 2013 r. twoje urodziny *
Właśnie się szykujesz na impreze w twoim domu .Po tym zdarzeniu sprzed 3 lat nie wychodzisz na imprezy chyba że odbywają się u cb w domu. Ubrałaś się <TO> .Sukienkę dopasowałaś odpowiednio by zasłaniała blizny na udzie.Wyszłaś ubrana z pokoju a jak mama cię zobaczyła miała taką mine O.O a potem rzekła
M-Córciu wyglądasz pięknie i te buty..
T-mamo mam 14 poprawka 15 lat to normalne że noszę takie buty . Ale ja w innej sprawie zrobisz mi kłosa i delikatny makijaż ?
M-no oczywiście kłos ma być z tyłu czy na boku?
T-na boku - twoje włosy były zrobione już po 15 min. a makijaż po 20 wyglądał tak
Jeszcze tylko porozstawiać picie i gotowe . Mama poszła do sąsiadki a goście zaczęli się schodzić . Ci ostatni nie byli tu zaproszeni .A mianowicie przyszedł Liam, i jego przyjaciele
T-co ty tu robisz?!
Li-jak to co przyszedłem na urodziny swojej Little sister ale nigdzie jej nie widze wiesz gdzie jest-czy on jest tak tępy czy tylko mi się wydaje .pomyślałaś.
T- Po 1. nie jestem taka mała po 2. jesteś tak tępy że aż śmieszny po 3. nie jesteś tu mile widziany
N-Liam mi się wydaje że ta twoja Little sisier wcale nie jest taka Little
Z-to moge przyznać ale twoja siostra to laska
Li-jak to nie jestem mile widziany od kiedy ? i Zayn to moja siostra !
T-Jak to od kiedy nie jesteś mile tu widziany oczywiście od 3 lat.
Li-obraziłaś się namnie że się do cb nie odzywałem
T-nie nie jestem obraziona . A i możecie wejść.-Liam miał zamiar wejść za resztą ale powstrzymałaś go rękom
T-ale to chodziło mi o nich nie o cb.
Li-skoro się nie obraziłaś to co ?
T-Mam do ciebie urazę , żal <chciałam napisać Ziall^^> i nienawiść
Li-co ja ci takiego zrobiłem ?!
T-pamiętasz dzień kiedy był finał xf
Li-jakbym mógł zapomnieć
T-tamtego dnia miałeś mnie odebrać od Tiny czekałam na ciebie 2 godziny
Li-i tylko o to ?
T-nie przerywaj. więc czekałam tam 2 godziny aż wkońcu Tina musiała już jechać z rodzicami do jej babci. Musiałam już iść , szłam powolnym krokiem do domu gdy jacyś...-twój głos się załamał-jacyś faceci mnie zaczepili i..i.. próbowałam się wyrwać .-poleciała ci pojedyńcza łza którą mi wytarł kciukiem -i reszty się domyśl...
Li-jezu tak mi przykro gdybym wiedział to ughhh..... głupia impreza czemu akurat tu [t.i]wybacz mi proszę..
T-Tego nie da rady wybaczyć Liam to nie ty zostałeś zgwałcony i okaleczony w wieku 12 lat . To nie ty bałeś się przez rok zasnąć z myślą że może któryś z nich przyjść to, nie ciebie te wstrętne łapska dotykały To nie ty masz blizny na lewym udzie . Ja ci tego nigdy przenigdy nie wybaczę .-powiedziałaś ze łzami w oczach i szybko żeś uciekła do swojego pokoju by się uspokoić i poprawić makijaż . Weszłaś do niego i zobaczyłaś kokoś siedzącego na twoim łóżku .
*koniec narracji 2 os*
*Twoimi oczami*
Weszłam do pokoju a tam siedział na łóżku Zayn ..
J-co ty tu robisz?!
Z-siedzę nie chciałem być w tym hałasie bo mi głowa pęka ...
J-dać ci tabletkę?
Z-jakbyś mogła-uśmiechnęłam się do niego i weszłam do mojej własnej łazienki .Szybko poprawiłam makijaż i wzięłam tabletki na ból głowy.
J-masz -podałam mu tabletki i wyszłam z mojego pokoju zostawiając go samego. Wszyscy się dobrze bawili aż w końcu moja przyjaciółka wyjechała w wielgachnym tortem . Spojrzałam na innych a w oczy rzucił mi się Niall który patrzył na tort jak tygrys na mięso .haha jego mina bezcenna hahaha
Prz- No kochana dziś kończysz 15 lat życzenie i zdmuchuj
J-przyznaj się nie możesz się doczekać tortu ..-zaczerwieniła się a wszyscy w śmiech.
H- może tak zaśpiewamy - i wszyscy zaczęli śpiewać Sto lat a ja zrobiłam się czerwona. Po skończonej piosence pomyślałam życzenie i zdmuchnęłam świeczki . Po skonsumowaniu tortu przez gość zaczęliśmy się dalej bawić . Stałam podparta o ścianę gdy nagle ktoś złapał mnie za rękę i pociągną w stronę ,,parkietu''tą osobą był nie kto inny jak Zayn Malik. Wielkie brawa i oklaski dajcie mu z bożej łaski <Nie wiem skąd mi się to w głowie wzięło ale kit z tym ;D > tańczyłam z nim chyba z 3 piosenki aż poleciała wolna chciałam zejść ale uniemożliwił mi to Zayn . Bujaliśmy się w rytmie muzyki aż w końcu spojrzeliśmy się na siebie i zatopiliśmy się w pocałunku.
**********************
Zastanawiam się czy nie napisać drugiej część co wy o tym sądzicie ?? :>
**********************
Zastanawiam się czy nie napisać drugiej część co wy o tym sądzicie ?? :>
poniedziałek, 15 lipca 2013
9. Imagin z Lou dla Mrs.Tomlinson
Na wstępie dodaje że będę w tym imaginie posługiwać się swoim imieniem bo jakoś dziwnie mi pisać mt-nie jestem wcale taka piękna - powiedziała Mrs.Tomlinson . Kocham Was :3 a i dodam jeszcze że pozwoliłam sobie wciągnąć do tego imagina siostry Cimorelli
************************************
Jestem sobie na łące i patrze na piękną naturę mnie otaczającą.Z zamyśleń wyrwał mnie głos.
K-Ao to kwiatki dla pięknej pani-zwróciłam głowę w górę i ujrzałam chłopaka z bluzką w paski.Wzięłam kwiaty i powiedziałam;
J-heh ja tam piękna?!
Ch-Tak ty tak to bym ci tych kwiatów nie dał
J-Ja wcalę nie jestem taka piękna
Ch-jesteś bo nie mogę się na ciebie napatrzeć.
J-weź bo się zarumienię albo już to zrobiłam
Ch-Lubię dy dziewczyny rumienią się przeze mnie rumieńą
J-oj tam oj tam cich bądź bo nie będe zarumieniona tylko burakiem -,-
Ch-wcale ,że nie a tak na marginesie Louis jestem ale mów mi Lou
J-a ja Agnieszka ale mów mi Aga i wiem że jesteś Louis . Loueh...
Lou-no niby z kąd to wiesz?
J-no nwm na przykład x factor muzyka itd.
Lou- Ah... no tak wszystko wokół mojej sławy...-posmutniał
J-wcale że nie
Lou-to jak niby
J-no normalnie ty jesteś Lou którego znam tylko i wyłącznie z xf a ja Aga która lubi oglądać Xf a potem zamartwiać się że rodzice jej tam nigdy nie puszczą ;(
Lou-Chcesz iść do xf ?? Grasz na czymś
J-tak gram na skrzypcach, pianinie , gitarze , Klawiszach , perkusji, śpiewam i długo by tu wymieniać a i lubie tańczyć
Lou-to zatańcz mi tu w tej chwili
J-ok ok nie spinaj dupy - zaczęłam tańczyć <wyobrazicie sobie że tam jest łąka a obok stoi Lou>
Lou- ty lepiej idź do got to dance. Wymiatasz kobito
J-jestem dziewczyną a nie kobitą nie mam 18 lat
Lou-nie?
J-nie
Lou- really?
J-no tak mam 14 bicz...
Lou-.....
J- czy ty właśnie masz zgona?-pokiwał głową na tak
Lou-ej muszę cię koniecznie zapoznać z resztą zespołu
J-ale ja dziś a dokładnie za godzine jestem umówiona z siostrami...
Lou- to się za godzine spotkamy w MSC z twoimi siostrami ok?
J-no dobra ....
*godzinę później *
Właśnie z sis czekamy na 1D . Wchodzą wielkie oklaski za punktualność .
Lou-no hej więc ja jestem śmieszny Lou to jest zboczony Hazz , seksi Zayn , rozsądny Liam a to Niall
N-ja też cchcem jakieś fajne słówko przed imieniem
Lou-ale ty jesteś zboczony i seksi i rozsądny i śmieszny
N-oh.. chyba że tak
J-hej to jest Christina ,Katherine , Lisa, Amy ja jestem Aga <za miast Lauren > a to jest Danii -pomachałyśmy im
Ch-to po co miałyśmy się tu z wami spotkać?
Lou- bo chcemy was poznać a zresztą Aga na łące wspominała że śpiewacie i chcieli byśmy posłuchać nie chłopaki?
1D-tak chcemy was posłuchać
D-i my mamy tu śpiewać?? no chyba nie
N- to chodźmy na wzgórze
W- ok -poszliśmy na wzgórze i kazałyśmy chłopakom poczekać bo musimy ustalić co śpiewamy. Wybrałyśmy Justina Biebera As long AHs You Love Me. Zczełyśmy śpiewać a wyglądało to mniej wijęcej tak
H
H-o japierdole to było wow
N-trudno mi to przyznać ale lepiej od JuJu
L-zgadam się z Niall'em
Z- ja też
Lou - ustalone idziecie do xf.
JiS-Co!
I o to tak zostałyśmy przyjaciółkami 1D a przy okazJ nie poszyłyśmy do xf tylko dodawałyśmy filmiki na YT przez to mamy już 2 single .
***********
Dwa słowa o tym imaginie DO DUPY!
************************************
Jestem sobie na łące i patrze na piękną naturę mnie otaczającą.Z zamyśleń wyrwał mnie głos.
K-Ao to kwiatki dla pięknej pani-zwróciłam głowę w górę i ujrzałam chłopaka z bluzką w paski.Wzięłam kwiaty i powiedziałam;
J-heh ja tam piękna?!
Ch-Tak ty tak to bym ci tych kwiatów nie dał
J-Ja wcalę nie jestem taka piękna
Ch-jesteś bo nie mogę się na ciebie napatrzeć.
J-weź bo się zarumienię albo już to zrobiłam
Ch-Lubię dy dziewczyny rumienią się przeze mnie rumieńą
J-oj tam oj tam cich bądź bo nie będe zarumieniona tylko burakiem -,-
Ch-wcale ,że nie a tak na marginesie Louis jestem ale mów mi Lou
J-a ja Agnieszka ale mów mi Aga i wiem że jesteś Louis . Loueh...
Lou-no niby z kąd to wiesz?
J-no nwm na przykład x factor muzyka itd.
Lou- Ah... no tak wszystko wokół mojej sławy...-posmutniał
J-wcale że nie
Lou-to jak niby
J-no normalnie ty jesteś Lou którego znam tylko i wyłącznie z xf a ja Aga która lubi oglądać Xf a potem zamartwiać się że rodzice jej tam nigdy nie puszczą ;(
Lou-Chcesz iść do xf ?? Grasz na czymś
J-tak gram na skrzypcach, pianinie , gitarze , Klawiszach , perkusji, śpiewam i długo by tu wymieniać a i lubie tańczyć
Lou-to zatańcz mi tu w tej chwili
J-ok ok nie spinaj dupy - zaczęłam tańczyć <wyobrazicie sobie że tam jest łąka a obok stoi Lou>
J-jestem dziewczyną a nie kobitą nie mam 18 lat
Lou-nie?
J-nie
Lou- really?
J-no tak mam 14 bicz...
Lou-.....
J- czy ty właśnie masz zgona?-pokiwał głową na tak
Lou-ej muszę cię koniecznie zapoznać z resztą zespołu
J-ale ja dziś a dokładnie za godzine jestem umówiona z siostrami...
Lou- to się za godzine spotkamy w MSC z twoimi siostrami ok?
J-no dobra ....
*godzinę później *
Właśnie z sis czekamy na 1D . Wchodzą wielkie oklaski za punktualność .
Lou-no hej więc ja jestem śmieszny Lou to jest zboczony Hazz , seksi Zayn , rozsądny Liam a to Niall
N-ja też cchcem jakieś fajne słówko przed imieniem
Lou-ale ty jesteś zboczony i seksi i rozsądny i śmieszny
N-oh.. chyba że tak
J-hej to jest Christina ,Katherine , Lisa, Amy ja jestem Aga <za miast Lauren > a to jest Danii -pomachałyśmy im
Ch-to po co miałyśmy się tu z wami spotkać?
Lou- bo chcemy was poznać a zresztą Aga na łące wspominała że śpiewacie i chcieli byśmy posłuchać nie chłopaki?
1D-tak chcemy was posłuchać
D-i my mamy tu śpiewać?? no chyba nie
N- to chodźmy na wzgórze
W- ok -poszliśmy na wzgórze i kazałyśmy chłopakom poczekać bo musimy ustalić co śpiewamy. Wybrałyśmy Justina Biebera As long AHs You Love Me. Zczełyśmy śpiewać a wyglądało to mniej wijęcej tak
H-o japierdole to było wow
N-trudno mi to przyznać ale lepiej od JuJu
L-zgadam się z Niall'em
Z- ja też
Lou - ustalone idziecie do xf.
JiS-Co!
I o to tak zostałyśmy przyjaciółkami 1D a przy okazJ nie poszyłyśmy do xf tylko dodawałyśmy filmiki na YT przez to mamy już 2 single .
***********
Dwa słowa o tym imaginie DO DUPY!
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















h

