wtorek, 22 października 2013

Imagin z Marcelem NIESPODZIANKA!!


*ten sam dzien godzina 10*
J-harry na pewno nie żałujesz
H- nie .Ważne że mam cb przy sobie -powiedział siadając na łóżku w jego pokoju .Poszłam w jego ślady no prawie ja to się położyłam na łóżku xd
J-Kocham Cię
H- ja Cb też
J-ja cb też co?
H-hahaha ja cb też kocham kotku
J-a buź dostane
H-a dostaniesz -pochylił się nade mną i złożył słodki i dłuugi pocałunek . :*
 *Następnego dnia rano*
Obudziłam się o 6.30  i spojrzałam w prawo a tam kto a raczej co kartka -,-
,,Cześć kotku :*
Jak zasnęłaś poszedłem do domu bo był by przypał jakby toś wszedł do twojego pokoju a tam by zastał Ciebie i takiego przystojniaka .Przyjdę po Ciebie Misiu o 7.30
                                                            Kocham, Harry <3,,
Ale sobie schlebia  ale dobra muszę się ubrać i zjeść coś bo mój żołądek domaga się papu.
Ubrałam się tak :
 i zeszłam na dół do kuchni w poszukiwaniu jedzenia. Zrobiłam sobie kanapki z nuttelą .Po zjedzńu wziełam banana i włożyłam go do torby.
Usiadłam przed TV i zaczęłam oglądać jakiś tam program o kotach.Po jakiś 10 min. skapnęłam się że nie ma w domu żadnej z służących.Dziwne nie wnikam.Nagle usłyszałam Głośne bu że aż spadłam z kanapy a ta osoba zaczęła się śmiać.Odwruciłam się i zobaczyłam Harry'ego
J-nie lubie cie
H-wiem ty mnie kochasz
J-dokładnie.Ej nie jesteś już Marcelem -powiedziałam patrząc jak się ubrał
H-no a jak Jak już się ujawniłem no to po co się bawić w jakieś przebieranki 
J-Yoop. To jaki idziemy do sql.
H-ehemm-powiedział i wyszliśmy .Szliśmy ok 15 min. A gdy weszliśmy to wszystkie dziewczyny się spojrzały z miną typu ,,o'' a oczy miły ja pięciozłotówki.
J-ja idem do szfki
H- a ja z tobą -ruszyliśmy w stronę szafek a tam dziewczyn jak kufa ptak nasrał. Głównie były to dziewczyny z mojej klasy.
J-sorry ja chcę przejść do szafki-odsunęły się a jedna z nich Amanda powiedziała
A-nie wiedziałam że jesteś takie ciacho Marc..To znaczy Harry-śmiać mi się chciało z jej głupoty.Wpakowałam wszystkie książki. Podeszłam do Hazzy a on złapał mnie za rękę i ruszyliśmy w strone klasy.
j-No Harry nie wiedziałam że z ciebie takie ciacho
H-czy ty się ze mną droczysz
J-może - przyparł mnie do ściany i pocałował namiętnie a zarazem agresywnie.
H-mrrr...-zamruczał mi do ucha<chciałam napisać do okna ale ok xd>
J-jak tak będziesz mi się odpłacał za droczenie się to będę tak częściej 
H-za częste droczenie będzie coś innego -powiedział i zabrewkował
J-zboczeniec
H-ale twój
J-tak mój kochany zboczeniec
A-hahahahahahahahahahahaha on zboczony - Jezus Maria ja pierdole skąd on się tu kurwa wziął 
J-tak on zboczony a ty ciotowaty
H- chodź nie warto
A-haha jaki tchórz 
H- nie jestem tchurzem tylko nie będę marnował czasu na takiego pedałka jak ty
A-jak mnie nazwałeś
H-tak jak słyszałeś. Chodź kotku -powiedział Hazz całując mnie w usta.
J-jak ja go nienawidzę podobny jest do tych blond plastików tylko różni się tym że on jest płci przeciwnej .............chyba?? 
H-hahahaha dobra chodź bo mamy teraz biologie.-weszliśmy do sali i usiedliśmy w tym samy miejscu co wczoraj.-Przez całą lekcje ręka Harry'ego jeździła po moim udzie a raz na jakiś czas ,,przypadkowo''dotykała mojej kobiecość.Zostało jeszcze 15 min. lekcji a tu nagle
P-[T.I] do odpowiedzi
J-bez adwokata nie odpowiem na żadne z pytań.-cała klasa w bekę 
P-proszę o spokój .!! A więc 1 czy odpowiadasz bez żadnych mi tu głupich tekstów.
J-no og og
P-1.co to jest aorta?
j-Co??? a już wiem to jest ten no główna tętnica czy żyła jakoś tak
P-to w końcu tętnica czy żyła
J-eeeeeeee tentnica
P-dobrze co to jest a zresztą siadaj !
J-co dostałam ..-pani nie odpowiedziała- no pani no !!
P-plusa dostajesz 
J-tylko tyle jaki kwas....
P-[t.i] wyjdź z sali 
J-tylko z moim adwokatem-spojrzałam na Harry'ego a on już wiedział o co chodzi wziełam plecak a on poszedł w moje ślady i wyszliśmy z sali.
   *15 lat później*
C-mamo co było dalej?-Zapytała moja i Hazzy 14 letnia córka Ariana
J-później wróciliśmy do domu i zaszłam w ciąże
C - a ja byłam planowana
J-yyy..... tak 
C-czyli nie byłam wpadką jak Kacper -kacper to nasz 3 letni synek
J-Ariana!!!
C-no co
J-jajco wiesz !Zarówno ty i twój brat byliście planowani 
C-a za ile tata wróci
J-za jakieś 5 godzin a co
C-chcę kupić kotka
J-co ty masz z tymi kotami a tak zapomniałam jesteś spokrewniona z Harrym-a i o to tak  zakończyła się ta jakże dziwaczna historia o dwójce zakochanych w sobie nastolatków 
************************
Surprise !!!!!!!!!!!!!!!!!!! a o to Marcel to znaczy Harold we własnej osobie xD

poniedziałek, 21 października 2013

Rozdział 3.

*Oczami Niall'a*
Zaniósł mnie do salonu gdzie były moje  rzeczy .Usadowił mnie na beżowej sofie a sam gdzieś poszedł. Postanowiłem że spróbuje wstać i podejść do walizki. Udało się podszedłem do niej i ......

I wyciągnąłem z niej bluzę. No co zimno mi było jak nie powiem gdzie .Skierowałem się ze strachem w stronę sofy przy czym zakładałem ubranie .Usiadłem na niej i tępo patrzyłem się we wyłączony telewizor aż do momentu gdy przyszedł Harry  i powiedział:
H-no to co dziś jeszcze masz czas wolny do wieczoru a od jutra wykonujesz moje polecenia.
J-ale ty nie możesz mnie do tego zmusić ponieważ nie jestem twoją własnością i mogę stąd wyjść kiedy zechcę!!-od kiedy ja taki odważny jestem .To musiało być spowodowane skokiem adrenaliny.
H-hahahahaha  ty chyba sobie kpisz ze mnie .Spróbuj stąd wyjść a  cię znajdę i nie wiem co ci zrobię.-Powiedział wkurzonym głosem.Zaczynam się go coraz bardziej bać.Nie odezwałem się po tym co powiedział.
H-może mi wyjaśnisz  co robiłeś w tamtych okolicach Niall?
J-to moja sprawa-warknąłem
H-teraz też i moja odpowiadaj!
J-nie mam ochoty z tobą rozmawiać-powiedziałem szeptem ale na tyle głośno wy on to usłyszał
H-GÓWNO MNIE TO OBCHODZI MÓW !!-Powiedział zbliżając się do mnie
J-Grimace* -Podszedł do mnie jedną ręką złapał mnie za bluzę a drugą zamachną sie i walną mnie w twarz z plaskacza. Miejsce uderzenia zaczęło mnie strasz nie piec przez co syknąłem.Wiele razy obrywałem po twarzy a także w innych miejscach ale tamte nie równały się siłą z tym .
H-mów
J-spacerowałem nie można
H-z walizką ?
J-no a jak . Zawsze mogło zacząć podać to po co wracać do domu  wystarczy otworzyć walizkę i się przebrać -odszczekałem
H-kurwa przestań  żartować tylko mów chyba że chcesz znowu oberwać
J-spoko bij ile chcesz mnie i tak to już nic nie robi .Przyzwyczaiłem się do codziennego bólu .
H-....
J-oj Harry ,Harry ,Haroldzie.... Miałem ciężkie dzieciństwo to mi już nie robi czy mnie Zabijesz czy uderzysz  czy też zostawisz w spokoju....
H-hahahaha akurat ci uwierzę że miałeś ciężkie dzieciństwo
J-uwierz życie w domu dziecka wcale nie jest take łatwe na jakie wygląda. Zwłaszcza że siedziałem tam praktycznie od urodzenia  do 18-stki.
H-jesteś z domu dziecka?!
J-nie kurwa z podestu -,-
H-ale i tak cię nie wyposzczę a dotrzymam swojego .Głodny jesteś?
J-ja zawsze jestem głodny - co za typ nie lubię go zresztą ciekawe czy ktoś go lubi .Ma ładne zielone oczy i dołeczki i  myśli że będzie dobry .hahahahahaej ej ej ej czy ja znów o matko mi się nie może podobać chłopak !!!!!!   
                         *wieczór*
Boję się jak cholera w końcu powiedział coś na temat wieczorów/ Siedzę w jakimś pokoju i próbuje się uspokoić może nie będzie tak źle.No nie znowu to samo. Zacząłem się głębiej zastanawiać co się ze mną dzieje i stwierdziłem iż Harry mi się kurewsko podoba i Daisy też.A zapomniał bym Daisy to pracownica Harry'ego ma na ok 19 lat .Jeden plus jest taki że na 100% nie jestem gejem.Z rozmyśleń wyrwało mnie otwieranie drzwi .Do niego weszła Daisy i powiedziała:
D-powodzenia !Dam ci rade nie sprzeciwiaj się bo wtedy Pan Styles się wkurza i bije czy coś .Ps.on jest gejem
J-Dzięki i zdążyłem to zauważyć.
D-to pa-powiedziała i wyszła a po 5 min wszedł tu Harry ....
*Grimace-jak ktoś nie wie to te słowo oznacza grymas ,skrzywienie się w tym przypadku oznacza to grymas.
****************************************************
taki krótki Po tak długiej przerwie.Przepraszam za to ale miałam na głowie parę sprawdzianów ,Referat,rozprawkę i paręnaście kartkówek a dotego dziśaj miałam zawody z unihokeja i byłam trochę zmęczona.
Jutro pojawi się imagin jeszcze nwm o kim ale wiem że na 100% się pojawi .:)
Ps. 4 komentarze = next Rozdział

poniedziałek, 7 października 2013

Rozdział 2.

Obudziłem się.....chyba w jakiejś piwnicy czy coś. Leże na jakieś płachcie albo coś w tym stylu. Próbuje się ruszyć ale uniemożliwia mi to ból w tylnej część ciała (chodzi ty o tyłek).O nie ja nie mogłem zostać z..zg...zgwałcony to jest niedorzeczne .Ałłl.....to boli cholernie boli.Czuje się jakby wsadzili mi tam kij bejsbolowy czy coś...Usłyszałem jak otwierają się drzwi więc szybko zamknąłem oczy i udawałem że śpię.Owa osoba podeszła do mnie i zaczęła mnie szturchać.Powoli otwierałem oczy i spojrzałem na osobę która prędzej mnie budziła.Tą osobą okazał być się Harry jak dobrze pamiętam.
H-widzę że już się obudziłeś cioto!-Powiedział i uśmiechną się zadziornie.- Tyłeczek boli? -powiedział z kpiną w głosie.
J-co ty ode mnie chcesz ? -wysyczałem
H-może trochę grzeczniej ?!
J-a może tak odpowiesz mi na moje pytanie?!
H-nie rozkazuj mi ! a zresztą powiem czego od cb chcę. Chcę ciebie!
J-mnie serio po co ci ja ?!
H-no wiesz wieczorem zawsze mi się nudzi-powiedział zachrypniętym i seksownym głosem...Czeka stop! czy ja pomyślałem że jego głos jest seksowny że WTF?! o.0
J-c..co?-powiedziałem jąkając się.
H-słodki jesteś jak się jąkasz.I to co słyszałeś wieczorem będzie zabawa a w dzień będziesz służącym!blahahaha-zaśmiał się złowieszczo.A ja się przeraziłem czy..czy on chce wieczorem się ze mną kochać nie ..nie ..nie ja się na to nie zgadzam nie chcę TEGO rozbić z facetem. Chociaż całkiem ładny jest CO! co się ze mną dzieje najpierw myślę że jego głos jest seksowny ,potem że jest ładny ! NIALLER weź się pierdolnij w tą blond czuprynę i zastanów się co mówisz!Mi nie ,może się podobać chłopak  z seksi loczkami i pięknymi zielonymi oczami. No nie znów to robię.!!
*oczami Hazzy*
Jaki słodziak z niego jest niech lepiej się przygotuje na wieczór.Będzie się działo oj będzie się działo.
Jak patrze w  te jego zmartwione błękitne jak ocean oczy  to normalnie żal dupę ściska no ale nie musiał iść wtedy tą alejką i natknąć się na Zayn'a .Teraz patrze się na niego z pożądaniem które będę dopiero rozładowywał wieczorem.Jakie on ma seksi ciało ,żebyście je widzieli na go to o mamo .Nie zdajecie sobie sprawy jak choinie obdarzyła go natura.Tak właściwie jak on ma na imię.?
J-właściwie jak ty masz na imię?
N-ma na ...na imię Niall 
J- ładne imię jak jego właściciel- hahahahahaha on się zaczerwienił hahahahahahahaha o boż. wyciągnąłem do niego rękę i powiedziałem  -Wstawaj bo chyba nie chcesz tu przesiedzieć całego dnia
N-a żebym ja mógł się ruszyć -oj chyba za bardzo się rozpędziłem w nocy .E tam. wiozłem go na ręce i zaniosłem do salonu tam miał swoją torbę i gitarę.
*Oczami Niall'a*
Zaniósł mnie do salonu gdzie były moje  rzeczy .Usadowił mnie na beżowej sofie a sam gdzieś poszedł. Postanowiłem że spróbuje wstać i podejść do walizki. Udało się podszedłem do niej i ......
~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.
No to mamy za sobą 2 rozdział ciekawi co będzie dalej?
Piszcie w KOMENTARZACH co sądzicie .
Ps.przepraszam że nie dodałam w sobotę ale chora jestem i wena mi uciekła.Teraz gdy ją odzyskałam to dodaje..:)
Postaram się napisać na jutro nowy rozdział :)

piątek, 4 października 2013

Rozdział 1.

Hej nazywam się Niall Horan i właśnie się wyprowadzam (wyrzucili mnie z domu dziecka bo skończyłem 18 lat(Na potrzeby opowiadania)). Szedłem  wąskimi alejkami Londynu i myślałem gdzie będę spał.Może na dworcu albo sam już nwm. na hotel mnie nie stać  na jedzenie mam tylko 5 funtów co zrobić zostaje mi tylko przeklęty dworzec -,- .Skierowałem się w stronę mojego punktu wyprawy. Nagle nie wiadomo jak zderzyłem się z kimś i upadłem na ziemie.
K-uważaj jak chodzisz - powiedział jakiś chłopak .
J-p-przepraszam nie -c-chciałem -wyjąkałem i spojrzałem w górę i zobaczyłem  chłopaka z czarnymi włosami .
CH-jaki jąkała ale muszę przyznać słodziutkie to było  a i wstań bo złapiesz wilka albo jeszcze dziwniejsze coś.-zrobiłem to co powiedział po czym zacząłem zbierać walizki z chodnika spojrzał na mnie dziwnym wzrokiem.
N-no co?
Ch- nie nic tylko się zastanawiam po co ci walizki i chyba ...tak to na pewno gitara?
N-nie ważne -powiedziałem szorstkim głosem i gdy już chciałem odejść .Odwrócił mnie i popchną w stronę ściany jakiegoś budynku.
Ch-jeszcze raz powiesz do mnie takim tonem to gorzko tego pożałujesz.-i nagle jak grom z jasnego nieba  czy jakoś tak zza rogu wyskoczył inny chłopak o loczkowatych włosach.
Ch2- Zayn puści go .- a więc ten ciemnowłosy chłopak ma na imię Zayn.
Z- bo co mi zrobisz Harry-uuuuuuu Harry jak Harry Potter .Niech wyjmie swoją rózeczkę.Jprdl jak to zabrzmiało o.O
H-nie muszę tobie
Z-?
H-zawsze jest jeszcze Lou.....
Z-nie.Waż. Się. GO.  Dotykać!
H-to ty przestań traktować tych ludzi który tobie powiedzą nieco innym tonem jak jakiś przestępców takich jak ty !
Z- a masz go już mi się odechciało !-powiedział Z..Zayn i popchną mnie na ścianę tak że uderzyłem nią w głowę i ...dalej nie pamiętam
Obudziłem się w.........
~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.

                         CZYTASZ=KOMENTUJESZ
już pierwszy rozdział za nami .Trochę krótki ale właśnie  mi o to chodziło :)Hahahaha trochę taki prolog.xd .



środa, 2 października 2013

Bohaterowie

Więc  mam już postanowione że zacznę pisać o Narry'm. Będzie tam troche Zouis'a ale głównym tematem jest Narry.
Uwagi :One Direction NIE istnieje .
Treść; Ujawnia się tu miłość dwóch mężczyzn , zawierają się tam sceny +18 nie lubisz nie czytaj.

1.

Niall Horan.
Dzieciństwo nie było mu dane szczęśliwe ponieważ trafił po urodzeniu do domu dziecka :(Tam był gnębiony i i poniżany przez wszystkich nawet przez opiekunów .....Teraz wychodzi z tego miejsca i musi znaleźć jakieś lokum czy to mu się uda czytajcie dalej...........


2.




Ten zaś chłopak nazywa się Harry Styles  .Po zdjęciach widzimy miłego i sympatycznego chłopaka . Czy aby na pewno taki jest ? 

3.


O to Zayn Malik . Szef mafii.Nie bezpieczny i porażająco przystojny. Jest Gejem ma chłopaka.

4.


Louis Tomlinson. Wspólnik Zayn'a a zarazem jego chłopak .Jednym słowem Szaleniec (w dobrym znaczeniu)

5.


Liam to nieśmiały chłopak (o.O) zna Niall'a ze szkoły ich drogi się rozeszły wtedy gdy musiał wraz z matką przeprowadzać się do ciotki.

6.osoby drugo-planowe
John ,James,Robin -Ochroniarze Zayna i Lou
Tom -chłopiec na posyłki Zayna
Anna-wolontariuszka 
Daisy- służąca Styles'a
i inni

*******************************
Mamy już bohaterów . Jak na razie sama nwm co mi wyjdzie z tego.
Podoba się wam ??