Hej hej hej tak się zastanawiam czy nie zrobić mini opowiadania miał by może z 10-15 rozdziałów. Myślałam by pisać o Niall'u albo o jakimś bromansie .
Rozdziały bym dodawała codziennie.!
Piszcie czy to ma być Niall czy bromance albo ktoś inny z 1D <3
Co wy na to ?? <3
niedziela, 29 września 2013
piątek, 27 września 2013
Imagin z Zayn'em
imagin z Zayn ' em
<perspektywa Zayn'a>
Niby jestem zaręczony z Pezz ale z drugiej strony nie .Może jaśniej wam to powiem porostu jest to ustawione ten cały cholerny związek .Za daleko już się to potoczyło.Z Perrie nic mnie nie łączy oprócz przyjaźni ani ja ani ona nie chcemy już tego całego zamieszania wokół nas .Wymyśliliśmy że dziś w parku się spotkamy i wszystko to zakończymy .Przy wszystkich a co z Modestem! to jest tylko pierdolona firma która i tak gówno mi zrobi.
Właśnie wyszedłem z domu i kierowałem się w umówione miejsce.Stała już tam Pezz podszedłem do nie i wszystko jak było ustalone tak zrobiliśmy.Schowałem pierścionek do kieszeń i ruszyliśmy w stronę MSC. Tam wypiliśmy shaki i ruszyliśmy w swoje strony jako już przyjaciele.Wchodząc do sklepu Top man zauważałem drobną brunetkę próbująca ściągnąć koszulkę z wyższego wieszaka.Jak na męszczyzne przystało pomogłem jej a ona obdarzyła mnie najwspanialszym uśmiechem na ziemi.
dz-no i znów wychodzi na to że jestem kurduplem-powiedziała śmiejąc się
J-nie ma to jak śmianie się z siebie samej co?
Dz-tag ja lubie się śmiadż ze wrzyzdkiego -powiedziała zniekształcając słowa na takie , takie no twarde .....
J-hahaha Ej ja też tak chce mówić
Dz- prawa autorskie ahahahahahaha-znów ten wspaniały śmiech .Dziewczyna nie czekając na moją odpowiedź poszła do przebieralni z której po chwil wyszła w tej bluzce której jej podałem. Wyglądała bosko
Dz- i jak? brać nie brać?
J-zdecydowanie tak -powiedziałem
Dz-Og to ja idę się przebrać
J-a ja będę czekał -poszła do przymierzalni a ja zobaczyłem odjazdowego fullcap 'a którego przymierzyłem
Dz-weź go ładnie ci w nim- jezus maria aż podskoczyłem bo się przestraszyłem!
J-zawału bym dostał kobito
Dz- nie ja jestem [T.I]a nie kobita.hahahaha-znów się zaśmiała.
J-więc[t.i] może pójdziesz ze mną na kawę??
T-Ok to ja lecem zapłacić :)
J-ja zapłacę a ty pomyśl gdzie możemy iść na kawe
T-ale ale ja sam za siebie zapłacę !
J-nie ja zapłacę za cb
T-ale ale ale ja nie.....
J-nie marudź
T-ok-powiedziała przymrużając oczy .Podszedłem do kasy zapłaciłem za koszulkę i za czapkę i poszliśmy do Starbucksa. Tam zamówiliśmy po Toffi Cafe i zaczęliśmy gadać .Dowiedziałem się o niej prawie wszystkiego .Ale nie powiedziała mi czym się zajmuje .To tajemnica? czy jak? tego nie wiem!
*2 Tygodnie później*
Od tamtego czasu spotykamy się codziennie a ja z dnia na dzień coraz bardziej się w niej zakochuję.A no i zapomniałbym że nadal mi nie powiedziała czym się zajmuje ale dziś z niej to wycisnę i powiem jej co do niej czuję a propos uczuć dziennikarze pisał na następny dzień o mnie i pezz ale dali już spokój.
Jdę w stronę domu [t.i] pukam a po chwili otwiera mi bogini.
T-Cześc Zaaaaayn!
j-heeeeloł bejbssss - hahaha jak ja lubię
te nasze przywitania
T-wchodzisz czy robimy przeciąg
j-wchodzę -weszłem do salonu i jak zawsze rozlożyłem się wygodnie na sofie
T-nie za wygodnie ci co??
j-Niee e
T-ugh.. co do picia
J- nic
T-oggg spk.
J-[t.i] [t.i] [t.i]
T-co?!
J-jajecko
T-taki suchar że aż węgel
J-czemu węgel
T-bo nie tost ? Logika imbecylu
J-ak a tak na poważnie czm ty się zajmujesz
T-nie powiem
J-no powiedz prosze prosze prosze!!!
T-beatboxuje w klubie pasuje
J-niewierze
T-dlatego nie chiałam ci mówić <facepalm>
J-nie moja wina że nie mogę uwierzyć
t-
J-*o* jprdl ej ja chyba muszę pokazać cię chłopakom
T-a ktoś pytał mnie o zdanie ? nie mam nic tu do powiedzenia ?
J-nie masz nic tu do powiedzenia chodź -pociągnąłem ją w stronę drzwi a później już szła normalnie bez oporów .Dochodziliśmy już do mojego i chłopaków domu aż nagle z znienacka [t.i] się przewraca a ja ją łapie .Spojrzała mi w oczy a ja w jej , nasze twarze do siebie się zbliżały .W końcu nasze usta się spotkały i zatopiły w namiętnym całusie .Ocknęliśmy się w tedy gdy usłyszeliśmy jakiś chuk .Odwróciliśmy się w strone tego dźwięku a co zauważamy ? Paparasi który leżał na ziemi z rozbitym aparatem.
J-chyba się nam upiekło
T-chyba tak-powiedziała i uśmiechneła się do mnie
J-to co idziemy
T-tak. ale mam do cb pytanie chemu to zrobiłeś ?
J-ale co.....aaaa to że cię złapałem?
T-ehemm....
J-bo mi na tobbie zależy -powiedziałem spuszczając głowę w dół.
T-ummm.. Zayn spójż na mnie ...-powiedziała.A ja to zrobiłem .Spojżałem i zobaczyłem jeszcze bardziej uśmiechniętą dziewczynę niż przedtem-Zayn mi na tobie też od wtedy gdy mi pomogłeś w sklepie
J-czemu mi nie powiedziałeś ?
T-eee....a czemu ty mi nie powiedziałeś ?
J-bo się bałem
T-czego?
J-że zepsuje to co nami jest
T-więc warto zaryzykować
J-Chcesz być moją dziewczyną?
T-ok
J-to ja się tak wysilam a cb stać na ok?!...O nie kara będzie ale później-powiedziałem już wchodząc do domu.Chłopak jak zwykle coś głupiego robią dziś wyszło na to że Hazz ma bokserki na sobie a mianowicie na głowie ,Liam rzuca popcornem w Lou by się przesuną bo zasłania mu TV ,Niall krzyczy na niego by nie marnował popcornu , a Lou mówi do Harry'ego ,,że wygląda seksi w tych bokserkach '' że wtf?!
J-chłopaki!!!!!!!!!!!!!!! mamy gościa -powiedziałem zakrywając [t.i] oczy by nie patrzała na hazzaconde.
Ch-kogo
J-moją dziewczyne !
Li-ale ty nie masz dziewczyny bo przecież z Pezz zerwałeś
J-nie przyprowadziłem Perrie tylko [t.i]
H-kogo?
J-bożeee Harry ona stoj obok mnie ! weź idź załóż gacie -Harry zdjął z głowy bokserki i założył je na tyłek
H-gotowe
T-mogę już patrzeć ?
J-tak-zdjąłem rękę z jej oczu
T-siemka [t.i] jestem
N-a ja Niall
T-będe mówiła na cb Niallerek
N-mówiłem wam że Niallerek fajnie brzmi a wy mówicie że nie ! FOCH!
Lou- Louis jestem
H-a ja harry
Li-a ja liam
T-spoczko
j-Siadaj -pokazałem rękąna sofe w salonie
T-og nie zbinaj tag duby Zayn!
Li-CO??
j-ona tak ma czasem że mówi tak twardo
Li-i jeszcze powiedz że umie bekać na zawołanie
T-umiem ale nie pokaże bo to niewypadła
Li-<facepalm>
Lou-hahahahahahhahahahaha z czego ja się śmieje??
N-z samego sb
Lou-możliwe
H-Liam a ja się nauczyłem 2 podstawowych dźwięków w beatboksie
Li-aha no i co z tego
T-tylko dwa!! nie no spoko wszystko w umiarach swoich możliwość
Li-taka cwana to sama podaj jakiegoś bita <napisałam bita a nie beata bo to wygiląda jak imie Beata O.o>
T-
t-Tadam!!!
CH-O.O
O to po przez beatbox Liam się do cb przekonał a teraz mijają 2 lata odkąd jesteśmy razem i czekamy na narodziny naszego synka. Postanowiliśmy że damy mu na imię Liam po wujku <3
**************
Masło maślane........mi wyszło czekam na negatywne komentarze do tego bo wiem że mi nie wyszedł xd a i sorryyyy za błędy
<perspektywa Zayn'a>
Niby jestem zaręczony z Pezz ale z drugiej strony nie .Może jaśniej wam to powiem porostu jest to ustawione ten cały cholerny związek .Za daleko już się to potoczyło.Z Perrie nic mnie nie łączy oprócz przyjaźni ani ja ani ona nie chcemy już tego całego zamieszania wokół nas .Wymyśliliśmy że dziś w parku się spotkamy i wszystko to zakończymy .Przy wszystkich a co z Modestem! to jest tylko pierdolona firma która i tak gówno mi zrobi.
Właśnie wyszedłem z domu i kierowałem się w umówione miejsce.Stała już tam Pezz podszedłem do nie i wszystko jak było ustalone tak zrobiliśmy.Schowałem pierścionek do kieszeń i ruszyliśmy w stronę MSC. Tam wypiliśmy shaki i ruszyliśmy w swoje strony jako już przyjaciele.Wchodząc do sklepu Top man zauważałem drobną brunetkę próbująca ściągnąć koszulkę z wyższego wieszaka.Jak na męszczyzne przystało pomogłem jej a ona obdarzyła mnie najwspanialszym uśmiechem na ziemi.
dz-no i znów wychodzi na to że jestem kurduplem-powiedziała śmiejąc się
J-nie ma to jak śmianie się z siebie samej co?
Dz-tag ja lubie się śmiadż ze wrzyzdkiego -powiedziała zniekształcając słowa na takie , takie no twarde .....
J-hahaha Ej ja też tak chce mówić
Dz- prawa autorskie ahahahahahaha-znów ten wspaniały śmiech .Dziewczyna nie czekając na moją odpowiedź poszła do przebieralni z której po chwil wyszła w tej bluzce której jej podałem. Wyglądała bosko
Dz- i jak? brać nie brać?
J-zdecydowanie tak -powiedziałem
Dz-Og to ja idę się przebrać
J-a ja będę czekał -poszła do przymierzalni a ja zobaczyłem odjazdowego fullcap 'a którego przymierzyłem
Dz-weź go ładnie ci w nim- jezus maria aż podskoczyłem bo się przestraszyłem!
J-zawału bym dostał kobito
Dz- nie ja jestem [T.I]a nie kobita.hahahaha-znów się zaśmiała.
J-więc[t.i] może pójdziesz ze mną na kawę??
T-Ok to ja lecem zapłacić :)
J-ja zapłacę a ty pomyśl gdzie możemy iść na kawe
T-ale ale ja sam za siebie zapłacę !
J-nie ja zapłacę za cb
T-ale ale ale ja nie.....
J-nie marudź
T-ok-powiedziała przymrużając oczy .Podszedłem do kasy zapłaciłem za koszulkę i za czapkę i poszliśmy do Starbucksa. Tam zamówiliśmy po Toffi Cafe i zaczęliśmy gadać .Dowiedziałem się o niej prawie wszystkiego .Ale nie powiedziała mi czym się zajmuje .To tajemnica? czy jak? tego nie wiem!
*2 Tygodnie później*
Od tamtego czasu spotykamy się codziennie a ja z dnia na dzień coraz bardziej się w niej zakochuję.A no i zapomniałbym że nadal mi nie powiedziała czym się zajmuje ale dziś z niej to wycisnę i powiem jej co do niej czuję a propos uczuć dziennikarze pisał na następny dzień o mnie i pezz ale dali już spokój.
Jdę w stronę domu [t.i] pukam a po chwili otwiera mi bogini.
T-Cześc Zaaaaayn!
j-heeeeloł bejbssss - hahaha jak ja lubię
te nasze przywitania
T-wchodzisz czy robimy przeciąg
j-wchodzę -weszłem do salonu i jak zawsze rozlożyłem się wygodnie na sofie
T-nie za wygodnie ci co??
j-Niee e
T-ugh.. co do picia
J- nic
T-oggg spk.
J-[t.i] [t.i] [t.i]
T-co?!
J-jajecko
T-taki suchar że aż węgel
J-czemu węgel
T-bo nie tost ? Logika imbecylu
J-ak a tak na poważnie czm ty się zajmujesz
T-nie powiem
J-no powiedz prosze prosze prosze!!!
T-beatboxuje w klubie pasuje
J-niewierze
T-dlatego nie chiałam ci mówić <facepalm>
J-nie moja wina że nie mogę uwierzyć
t-
J-*o* jprdl ej ja chyba muszę pokazać cię chłopakom
T-a ktoś pytał mnie o zdanie ? nie mam nic tu do powiedzenia ?
J-nie masz nic tu do powiedzenia chodź -pociągnąłem ją w stronę drzwi a później już szła normalnie bez oporów .Dochodziliśmy już do mojego i chłopaków domu aż nagle z znienacka [t.i] się przewraca a ja ją łapie .Spojrzała mi w oczy a ja w jej , nasze twarze do siebie się zbliżały .W końcu nasze usta się spotkały i zatopiły w namiętnym całusie .Ocknęliśmy się w tedy gdy usłyszeliśmy jakiś chuk .Odwróciliśmy się w strone tego dźwięku a co zauważamy ? Paparasi który leżał na ziemi z rozbitym aparatem.
J-chyba się nam upiekło
T-chyba tak-powiedziała i uśmiechneła się do mnie
J-to co idziemy
T-tak. ale mam do cb pytanie chemu to zrobiłeś ?
J-ale co.....aaaa to że cię złapałem?
T-ehemm....
J-bo mi na tobbie zależy -powiedziałem spuszczając głowę w dół.
T-ummm.. Zayn spójż na mnie ...-powiedziała.A ja to zrobiłem .Spojżałem i zobaczyłem jeszcze bardziej uśmiechniętą dziewczynę niż przedtem-Zayn mi na tobie też od wtedy gdy mi pomogłeś w sklepie
J-czemu mi nie powiedziałeś ?
T-eee....a czemu ty mi nie powiedziałeś ?
J-bo się bałem
T-czego?
J-że zepsuje to co nami jest
T-więc warto zaryzykować
J-Chcesz być moją dziewczyną?
T-ok
J-to ja się tak wysilam a cb stać na ok?!...O nie kara będzie ale później-powiedziałem już wchodząc do domu.Chłopak jak zwykle coś głupiego robią dziś wyszło na to że Hazz ma bokserki na sobie a mianowicie na głowie ,Liam rzuca popcornem w Lou by się przesuną bo zasłania mu TV ,Niall krzyczy na niego by nie marnował popcornu , a Lou mówi do Harry'ego ,,że wygląda seksi w tych bokserkach '' że wtf?!
J-chłopaki!!!!!!!!!!!!!!! mamy gościa -powiedziałem zakrywając [t.i] oczy by nie patrzała na hazzaconde.
Ch-kogo
J-moją dziewczyne !
Li-ale ty nie masz dziewczyny bo przecież z Pezz zerwałeś
J-nie przyprowadziłem Perrie tylko [t.i]
H-kogo?
J-bożeee Harry ona stoj obok mnie ! weź idź załóż gacie -Harry zdjął z głowy bokserki i założył je na tyłek
H-gotowe
T-mogę już patrzeć ?
J-tak-zdjąłem rękę z jej oczu
T-siemka [t.i] jestem
N-a ja Niall
T-będe mówiła na cb Niallerek
N-mówiłem wam że Niallerek fajnie brzmi a wy mówicie że nie ! FOCH!
Lou- Louis jestem
H-a ja harry
Li-a ja liam
T-spoczko
j-Siadaj -pokazałem rękąna sofe w salonie
T-og nie zbinaj tag duby Zayn!
Li-CO??
j-ona tak ma czasem że mówi tak twardo
Li-i jeszcze powiedz że umie bekać na zawołanie
T-umiem ale nie pokaże bo to niewypadła
Li-<facepalm>
Lou-hahahahahahhahahahaha z czego ja się śmieje??
N-z samego sb
Lou-możliwe
H-Liam a ja się nauczyłem 2 podstawowych dźwięków w beatboksie
Li-aha no i co z tego
T-tylko dwa!! nie no spoko wszystko w umiarach swoich możliwość
Li-taka cwana to sama podaj jakiegoś bita <napisałam bita a nie beata bo to wygiląda jak imie Beata O.o>
T-
t-Tadam!!!
CH-O.O
O to po przez beatbox Liam się do cb przekonał a teraz mijają 2 lata odkąd jesteśmy razem i czekamy na narodziny naszego synka. Postanowiliśmy że damy mu na imię Liam po wujku <3
**************
Masło maślane........mi wyszło czekam na negatywne komentarze do tego bo wiem że mi nie wyszedł xd a i sorryyyy za błędy
piątek, 13 września 2013
14.Imagin o Niall'u
h
Jesteś poniżaną kujonicą z jedą tajemnicą o której wie tylko najbliższa rodzina .Siedzisz w ostatniej ławce w rzędzie przy drzwiach tuż za szkolnymi gwiazdami a mianowicie One Direction.Przed tobą jest Narry a przed nim Lilo a Zayn siedzi z Perrie przed prędej wymienionej parze. Oczywiście nie chodzi mi tu o to że są gejami tylko o partnerów z ławki.W pewnym momęcie odwraca się do cb Harry i mówi
H-co tam kujonico zadanie zrobione bo jak tak to biore twój zeszyt
T-a co jeśli ci nie pozwole go wziądź
H-nie masz innego wyboru inaczej będziesz jeszcze bardziej poniżana niż jesteś a tego nie chcesz
T-co mam do stracenia i tak będziecie mnie poniżać
H-załatwie ci jeden dzien bez dokłuczania
T-hahahahaha NIE -,-
N-Harry nie warto na takie ścierwo marnować słów i powietrza Liam nam da zadanie
H-masz racje -odwrócił się . A tobie strasznie zrobiło się przykro z powodu słów Niall'a.Po tej lekcji nadszedł czas na W-F jedną z najbardziej znienawidzonych przez cb lekcji ,,na szczęście to ostatnia lekcja'' pomyślałaś. Przebrałaś się w dres w WC ponieważ jakbyś się przebierała w szatni dziewczyny zobaczyły by 1/2 twojej tajemnicy czyli kolczyk w pępku na podbrzuszu i pomiędzy pierśmi oraz dwa tatułaże jeden w kształcie serca w tym miejscu gdzie kolczyk na podbrzuszu oraz twój najnowszy na nadgarstku który wyglądał jak kod kreskowy z liczbami na dole ,, 5 69 13091331''.Wyszłaś w dresie na sale i grałyście w siatke .Dziś pierwszy raz dopuściły cię do serwu .Zaserwowałaś sposobem górnym i jak poszła tak nie mogły jej odbić ponieważ miałaś strasznie mocne serwy <Zdradzam wam że tak jest jak ja serwuje na w-f ^,^> .Przez to twoja drużyna wygrała wynikiem 25 ; 10.Po w-f poszłaś do domu gdzie już byłaś sobą czyli ładną dziewczyną nie jakąś kujonicą którą udajesz.Rozpuściłaś swoje [kol.t.w]
Które sięgały ci do połowy pleców , zdjęłaś z sb obszerny sweter i zastąpiłaś go ciemno niebieską koszulką z nadrukiem supermena, zamiast przydużych dżinsów założyłaś czerwone rurki w które włożyłaś koszulkę do tego zamiast jakiś tam adidasów założyłaś czarne Vansy. Gdy już byłaś ubrana po swojemu wyszłaś i poszłaś do MSC . Zamówiłaś shake o smaku mango i usiadłaś w wolnym stoliku pijąc swój napój usłyszałaś dobrze ci znany głos .Pomyślałaś tylko jedno ,,tylko nie Niall ''
N-Hej mogę się do cb przysiąść ślicznotko- pomyślałaś ,,No pewnie przecież mnie nie znasz''
T-nie
N-no weź nie ma żadnego innego wolnego miejsca
T-to zaraz będzie -powiedziałaś i wstałaś zabierając przy tym zimny napój i nie orientując się że zapomniałaś torebki poszłaś w stronę parku a potem poczłapałaś <0.o>do domu.I tu właśnie się zorientowałaś się że nie masz torebki z kluczami.Chciałaś się cofnąć do MSC ale gdy wyszłaś z swojego miejsca zamieszkania spotkałaś znów Niall'a .Ochh ja to mam pecha pomyślałaś
N-Chyba zostawiłaś coś-powiedział pokazując na torebkę
T-tssaaa dzięki żę mi ją przyniosłeś chodź nie wiem z kąd znasz mój adres
N-legitymacja i nie wiedziałem że chodzimy do tej samej szkoły .Nigdy nie widziałem cię ślicznotko
T- bo się ukrywam pod postacią innej osoby
N-co? nie rozumiem
T-może to i lepiej bo kto by się chciał zadawać z kujonicą
N- czekaj to ty jesteś tą co siedzi zawsze za mną ?!
T-bingo a teraz oddaj mi torebkę bo musze wejść do domu bo jestem tak głodna że chyba zjem całą zawartość lodówki a po ten lodówkę.
N-nie oddam ci jej bo ja też chcem jeść
T-to Chodz coś ci dam -podał ci torebkę i poszliście do twojego domu tam zjedliście kanapki po czym zaczeliście gadać na różne tematy. Aż doszło do sekretów;
N-więc to ja przekarmiłem rybki nie mój brat
T-to twoja tajemnica
N-ehhhee
T-a mój jest taki mam dwa tatuaże i trzy kolczyki w innych miejscach niż uszy.
N-serio? pokaż -pokazałaś mu to wszystko a on przybliżył swoją tważ do twojej i pocałował cię strasznie delikatnie jak byś była z porcelany.
N-[t.i] będziesz moją dziewczyną?
T-Niall .... ja nie wiem
N-proszę co z tego że do szkoły ubierasz się tak rzeby chłopcy do cb nie legli ale ja chcę być twoim chłopakiem
T-no dobrze zgadzam się -zmów się pocałowaliście tylko tym razem już pewniej i namiętniej.A następnego dnia poszłaś do szkoły jako ty a nie jakaś tam kujonica.!
************
The Happpy End. hahahahahahaha ja wgl. się dziwie że ja to wstawiłam na bloga ale ok hahaha z czego ja się śmieje ??
Ps. sorry za błędy
Jesteś poniżaną kujonicą z jedą tajemnicą o której wie tylko najbliższa rodzina .Siedzisz w ostatniej ławce w rzędzie przy drzwiach tuż za szkolnymi gwiazdami a mianowicie One Direction.Przed tobą jest Narry a przed nim Lilo a Zayn siedzi z Perrie przed prędej wymienionej parze. Oczywiście nie chodzi mi tu o to że są gejami tylko o partnerów z ławki.W pewnym momęcie odwraca się do cb Harry i mówi
H-co tam kujonico zadanie zrobione bo jak tak to biore twój zeszyt
T-a co jeśli ci nie pozwole go wziądź
H-nie masz innego wyboru inaczej będziesz jeszcze bardziej poniżana niż jesteś a tego nie chcesz
T-co mam do stracenia i tak będziecie mnie poniżać
H-załatwie ci jeden dzien bez dokłuczania
T-hahahahaha NIE -,-
N-Harry nie warto na takie ścierwo marnować słów i powietrza Liam nam da zadanie
H-masz racje -odwrócił się . A tobie strasznie zrobiło się przykro z powodu słów Niall'a.Po tej lekcji nadszedł czas na W-F jedną z najbardziej znienawidzonych przez cb lekcji ,,na szczęście to ostatnia lekcja'' pomyślałaś. Przebrałaś się w dres w WC ponieważ jakbyś się przebierała w szatni dziewczyny zobaczyły by 1/2 twojej tajemnicy czyli kolczyk w pępku na podbrzuszu i pomiędzy pierśmi oraz dwa tatułaże jeden w kształcie serca w tym miejscu gdzie kolczyk na podbrzuszu oraz twój najnowszy na nadgarstku który wyglądał jak kod kreskowy z liczbami na dole ,, 5 69 13091331''.Wyszłaś w dresie na sale i grałyście w siatke .Dziś pierwszy raz dopuściły cię do serwu .Zaserwowałaś sposobem górnym i jak poszła tak nie mogły jej odbić ponieważ miałaś strasznie mocne serwy <Zdradzam wam że tak jest jak ja serwuje na w-f ^,^> .Przez to twoja drużyna wygrała wynikiem 25 ; 10.Po w-f poszłaś do domu gdzie już byłaś sobą czyli ładną dziewczyną nie jakąś kujonicą którą udajesz.Rozpuściłaś swoje [kol.t.w]
Które sięgały ci do połowy pleców , zdjęłaś z sb obszerny sweter i zastąpiłaś go ciemno niebieską koszulką z nadrukiem supermena, zamiast przydużych dżinsów założyłaś czerwone rurki w które włożyłaś koszulkę do tego zamiast jakiś tam adidasów założyłaś czarne Vansy. Gdy już byłaś ubrana po swojemu wyszłaś i poszłaś do MSC . Zamówiłaś shake o smaku mango i usiadłaś w wolnym stoliku pijąc swój napój usłyszałaś dobrze ci znany głos .Pomyślałaś tylko jedno ,,tylko nie Niall ''
N-Hej mogę się do cb przysiąść ślicznotko- pomyślałaś ,,No pewnie przecież mnie nie znasz''
T-nie
N-no weź nie ma żadnego innego wolnego miejsca
T-to zaraz będzie -powiedziałaś i wstałaś zabierając przy tym zimny napój i nie orientując się że zapomniałaś torebki poszłaś w stronę parku a potem poczłapałaś <0.o>do domu.I tu właśnie się zorientowałaś się że nie masz torebki z kluczami.Chciałaś się cofnąć do MSC ale gdy wyszłaś z swojego miejsca zamieszkania spotkałaś znów Niall'a .Ochh ja to mam pecha pomyślałaś
N-Chyba zostawiłaś coś-powiedział pokazując na torebkę
T-tssaaa dzięki żę mi ją przyniosłeś chodź nie wiem z kąd znasz mój adres
N-legitymacja i nie wiedziałem że chodzimy do tej samej szkoły .Nigdy nie widziałem cię ślicznotko
T- bo się ukrywam pod postacią innej osoby
N-co? nie rozumiem
T-może to i lepiej bo kto by się chciał zadawać z kujonicą
N- czekaj to ty jesteś tą co siedzi zawsze za mną ?!
T-bingo a teraz oddaj mi torebkę bo musze wejść do domu bo jestem tak głodna że chyba zjem całą zawartość lodówki a po ten lodówkę.
N-nie oddam ci jej bo ja też chcem jeść
T-to Chodz coś ci dam -podał ci torebkę i poszliście do twojego domu tam zjedliście kanapki po czym zaczeliście gadać na różne tematy. Aż doszło do sekretów;
N-więc to ja przekarmiłem rybki nie mój brat
T-to twoja tajemnica
N-ehhhee
T-a mój jest taki mam dwa tatuaże i trzy kolczyki w innych miejscach niż uszy.
N-serio? pokaż -pokazałaś mu to wszystko a on przybliżył swoją tważ do twojej i pocałował cię strasznie delikatnie jak byś była z porcelany.
N-[t.i] będziesz moją dziewczyną?
T-Niall .... ja nie wiem
N-proszę co z tego że do szkoły ubierasz się tak rzeby chłopcy do cb nie legli ale ja chcę być twoim chłopakiem
T-no dobrze zgadzam się -zmów się pocałowaliście tylko tym razem już pewniej i namiętniej.A następnego dnia poszłaś do szkoły jako ty a nie jakaś tam kujonica.!
************
The Happpy End. hahahahahahaha ja wgl. się dziwie że ja to wstawiłam na bloga ale ok hahaha z czego ja się śmieje ??
Ps. sorry za błędy
HappyBDay Niall
Sto Lat nasz kochany głodomorku <333 :* czyli tylko Hazz jest nastolatkiem ale wiadomo 1D zawsze będą niewyżytymi dziećmi xd
12.Imagin z Marcelem cz.3(ostatnia)
*Po lekcjach*
Harry zabrał mnie na randkę do jakiejś drogiej restauracji .Zastanawiam się z skąd on ma kasę na takie coś...może jest złodziejem 0__o hahahaha ja i moje pomysły Hazz jest za spokojny na takie coś.Wgl. jak ja wyglądam wszyscy ubrani wieczorowa a ja wyglądam w stosunku do nich jak jakiś menel.Harry chyba zauważył mój smutek
H-coś cię stało
j-nie
H-widzę że kłamiesz
J-no bo patrz wszyscy ubrani wieczorowo a ja wyglądam w stosunku do nich jak jakiś lump.
H-dla mnie wyglądasz idealnie .To co zamawiamy?
J-ty coś wybierz
H- Homar ??
J-żebym wiedziała jak to się je -,-
H-oj nauczę cię :)
J skoro tak to ok- zamówiliśmy to coś i zaczęliśmy rozmawiać o wszystkimi o nic aż do momętu podania .Harry mi wszystko pokazał i już umiem jestę geniuszę!! Po zjedzeniu Harry zapłacił.I poszliśmy w strome mojego domu.Na koniec Harry przyparł mnie do ogrodzenia i namiętnie pocałował.Zagryzłam wargę i usłyszałam.
H-do jutra kotku przyjdę po Ciebie o 7;30.
J-pa będę czekać .Kocham Cię
H-ja Ciebie też :* -odwrócił się i poszedł a ja patrzyłam jak znika za zakrętem.Weszłam do domu i odrazu rzuciłam się na łóżko na którym zasnęłam i obudziłam się o 5;00. Stwierdziłam że mam dużo czasu więc poszłam wziąć prysznic. Brałam go ponad godzinę. Czysta poszłam do pokoju gdzie ubrałam się w zieloną luźną bluzkę, różowe rurki i białe krótkie conversy . Spakowałam do torebki najważniejsze rzeczy czyli śniadanie xd , piórnik i pare zeszytów bo ksiązki mam w szafce w szkole.Spojrzałam na godzinę w komórce pokazywała 7;27 . Wyszłam już przed dom gdzie po 3 minutach przyszedł Hazzuś .Jaki punktualny .Podbiegłam do niego uwiesiłam mu się na szyi i pocałaowałam.
H-chyba ktoś się stęsknił za Harry'm
J-nie ja się stęskniłam za Marcel'em - spojrzałam na jego ubiór i fryz a on spojrzał na mnie z miną typu ,,WTF'' - Zartowałam głupku -powiedziałam po czym go pocałowałam.
H-no ja mam nadzieje ...To co idziemy
J-idziem- doszliśmy <skojażyło mi się> po 20 min. więć zostało nam 10 min. spędziliśmy je na całowaniu .Gdy zabrzmiał dzwonek poszliśmy do sali gdzie cała klasa skierowała na nas wzrok a jedna dziewczyna krzykneła.
Dz-Fuuuu jak mogłaś się z nim całować
J-normalnie -,- - poszliśmy do swojej ławki która znajdowała się na końcu sali przy oknie.Przed nami siedział Austin .Hazz to znaczy teraz Marcel jak na chłopaka przystało spytał się;
H-przy oknie czy na zewnątrz
J-przy oknie- powiedziałam a Marc mnie przepuścił usiadłam na miejsce wyjęłam potrzebne książki i czekałam aż będzie coś do pisania .Austin się odwrócił w naszą stronę i powiedział
A-ku*wa jak możesz chodzić z tym czymś
J-normalnie nie moja wina że oceniacie ludzi po okładce dla mnie ważne jest to co ma się w środku .
A-hahaha on nic nie ma w środku
J-nie chodziło mi o przyrodzenie idioto<facepalm> tylko o charakter
A-tsssaa kujon możę mieć taki charakter jak nudziaż zadufany w sobie
H-No ja sobie wypraszam nie moja wina że wole być taki niż taki jak ty czyli cham rasista itd.
A-jaki wyszczekany znów się robisz-nauczyciel się nam wtrącił do rozmowy -,-
N-Austin co ty tak dziś wyszczekany może podzielisz się z nami o czym tak zawzięcie dyskutujesz
A-nie nic tylko sobie z kujonkiem gadam
J-ten kujon ma na imię Marcel
H-nie Aga ja już mam dość udawania czas się chyba ujawnić
J-jesteś pewien
H-jak najbardziej -powiedział i zdjął okulary z wierzgał włosy zdjął kamizelkę i koszule pod którą miał biały podkoszulek. Wszystkim ujawniły się mięsie oraz tatułaże
H-a i nie mam na imię Marcel tylko Harry i wychodzę z stąd
J-ja z tobą -powiedziałam po czym ruszyliśmy w strone drzwi zostawiają klasę oraz nauczyciela w ciężkim szoku
*ten sam dzien godzina 10*
J-harry na pewno nie żałujesz
H- nie .Ważne że mam cb przy sobie -powiedział siadając na łóżku w jego pokoju .Poszłam w jego ślady no prawie ja to się położyłam na łóżku xd
J-Kocham Cię
H- ja Cb też
J-ja cb też co?
H-hahaha ja cb też kocham kotku
J-a buź dostane
H-a dostaniesz -pochylił się nade mną i złożył słodki i dłuugi pocałunek . :*
**************
No i jest ostatnia część o Marcelu jak wam się podoba ??
Harry zabrał mnie na randkę do jakiejś drogiej restauracji .Zastanawiam się z skąd on ma kasę na takie coś...może jest złodziejem 0__o hahahaha ja i moje pomysły Hazz jest za spokojny na takie coś.Wgl. jak ja wyglądam wszyscy ubrani wieczorowa a ja wyglądam w stosunku do nich jak jakiś menel.Harry chyba zauważył mój smutek
H-coś cię stało
j-nie
H-widzę że kłamiesz
J-no bo patrz wszyscy ubrani wieczorowo a ja wyglądam w stosunku do nich jak jakiś lump.
H-dla mnie wyglądasz idealnie .To co zamawiamy?
J-ty coś wybierz
H- Homar ??
J-żebym wiedziała jak to się je -,-
H-oj nauczę cię :)
J skoro tak to ok- zamówiliśmy to coś i zaczęliśmy rozmawiać o wszystkimi o nic aż do momętu podania .Harry mi wszystko pokazał i już umiem jestę geniuszę!! Po zjedzeniu Harry zapłacił.I poszliśmy w strome mojego domu.Na koniec Harry przyparł mnie do ogrodzenia i namiętnie pocałował.Zagryzłam wargę i usłyszałam.
H-do jutra kotku przyjdę po Ciebie o 7;30.
J-pa będę czekać .Kocham Cię
H-ja Ciebie też :* -odwrócił się i poszedł a ja patrzyłam jak znika za zakrętem.Weszłam do domu i odrazu rzuciłam się na łóżko na którym zasnęłam i obudziłam się o 5;00. Stwierdziłam że mam dużo czasu więc poszłam wziąć prysznic. Brałam go ponad godzinę. Czysta poszłam do pokoju gdzie ubrałam się w zieloną luźną bluzkę, różowe rurki i białe krótkie conversy . Spakowałam do torebki najważniejsze rzeczy czyli śniadanie xd , piórnik i pare zeszytów bo ksiązki mam w szafce w szkole.Spojrzałam na godzinę w komórce pokazywała 7;27 . Wyszłam już przed dom gdzie po 3 minutach przyszedł Hazzuś .Jaki punktualny .Podbiegłam do niego uwiesiłam mu się na szyi i pocałaowałam.
H-chyba ktoś się stęsknił za Harry'm
J-nie ja się stęskniłam za Marcel'em - spojrzałam na jego ubiór i fryz a on spojrzał na mnie z miną typu ,,WTF'' - Zartowałam głupku -powiedziałam po czym go pocałowałam.
H-no ja mam nadzieje ...To co idziemy
J-idziem- doszliśmy <skojażyło mi się> po 20 min. więć zostało nam 10 min. spędziliśmy je na całowaniu .Gdy zabrzmiał dzwonek poszliśmy do sali gdzie cała klasa skierowała na nas wzrok a jedna dziewczyna krzykneła.
Dz-Fuuuu jak mogłaś się z nim całować
J-normalnie -,- - poszliśmy do swojej ławki która znajdowała się na końcu sali przy oknie.Przed nami siedział Austin .Hazz to znaczy teraz Marcel jak na chłopaka przystało spytał się;
H-przy oknie czy na zewnątrz
J-przy oknie- powiedziałam a Marc mnie przepuścił usiadłam na miejsce wyjęłam potrzebne książki i czekałam aż będzie coś do pisania .Austin się odwrócił w naszą stronę i powiedział
A-ku*wa jak możesz chodzić z tym czymś
J-normalnie nie moja wina że oceniacie ludzi po okładce dla mnie ważne jest to co ma się w środku .
A-hahaha on nic nie ma w środku
J-nie chodziło mi o przyrodzenie idioto<facepalm> tylko o charakter
A-tsssaa kujon możę mieć taki charakter jak nudziaż zadufany w sobie
H-No ja sobie wypraszam nie moja wina że wole być taki niż taki jak ty czyli cham rasista itd.
A-jaki wyszczekany znów się robisz-nauczyciel się nam wtrącił do rozmowy -,-
N-Austin co ty tak dziś wyszczekany może podzielisz się z nami o czym tak zawzięcie dyskutujesz
A-nie nic tylko sobie z kujonkiem gadam
J-ten kujon ma na imię Marcel
H-nie Aga ja już mam dość udawania czas się chyba ujawnić
J-jesteś pewien
H-jak najbardziej -powiedział i zdjął okulary z wierzgał włosy zdjął kamizelkę i koszule pod którą miał biały podkoszulek. Wszystkim ujawniły się mięsie oraz tatułaże
H-a i nie mam na imię Marcel tylko Harry i wychodzę z stąd
J-ja z tobą -powiedziałam po czym ruszyliśmy w strone drzwi zostawiają klasę oraz nauczyciela w ciężkim szoku
*ten sam dzien godzina 10*
J-harry na pewno nie żałujesz
H- nie .Ważne że mam cb przy sobie -powiedział siadając na łóżku w jego pokoju .Poszłam w jego ślady no prawie ja to się położyłam na łóżku xd
J-Kocham Cię
H- ja Cb też
J-ja cb też co?
H-hahaha ja cb też kocham kotku
J-a buź dostane
H-a dostaniesz -pochylił się nade mną i złożył słodki i dłuugi pocałunek . :*
**************
No i jest ostatnia część o Marcelu jak wam się podoba ??
niedziela, 1 września 2013
13.Imagin z Liaś'em
*Oczami Liam'a*
Czym ja sobie na to zasłużyłem. No ja do jasnej cholery się pytam czym?!!.Czemu osoba którą trak kocham musiała mnie zdradzić z Moim przyjacielem z Wolverhampton . . a z kąd wiem że to zrobiła? od jakiejś fanki dostałem pare zdjęć .......Chcę jak najszybciej zalesić się w naszym wspólnym mieszkaniu, się spakować i wyprowadzić jak najdalej . Ja ją tak bardo kochałem ,Kocham i najprawdopodobniej kochać będę .
*Twojmi oczami*
Liam szybko wbiegł do naszej sypialni nawet nie witając się ze mną dziwne ...Poszłam za nim i to co zobaczyłam aż zatrzymało mi akcje serca.
J-Liam co ty robisz?!
L-nie widzisz pakuję się!-krzykną
J- co ale jak to dla czego ?dopiero co wróciłeś z trasy a wyjeżdżasz w następną czy co ? !
L-zawiodłem się na tobie myślałem że jesteś inna a przez przypadek dowiaduję się że mnie zdradziłaś z moim przyjacielem-wykrzyczał . Zamarłam .W głowie miała tylko jedno ,, Żeby jeszcze wiedział że to nie był zwyczajny sex tylko gwałt ''
J-ale ja cię nie zdradziłam!!
L-nie wcale tylko masz klona który pieprzy się z pierwszym lepszym.To koniec Nie chce mi się cb słuchać !-powiedział i wyszedł zostawiając mnie tam całą zapłakaną i oszołomioną.
*oczami Liam'a*
Nie jesteśmy ze sobą już 2 tygodnie.Podobno [t.i] niewychodzi od tamtego czasu z domu . Z kąd wiem ?.. d jej najlepszej przyjaciółki [i.t.p].Sama sobie na grabiła to niech nie myśli że wrócę do niej w podskokach i jej wybaczę .Usłyszałem pukanie do drzwi w hotelu w którym mieszkam od roztania.Wstałem i otworzyłem zastałem tam [i.t.p].
J-co ty tu robisz.?
P-prosze pójdź do niej z nią jest coraz gorzej .
J-co mnie to obchodzi sama sobie nawarzyła piwa to niech je teraz wypije
P-ale nie dałeś się jej wytłumaczyć a uwierz mi jak byś dał jej dojść do słowa to by się wszystko inaczej potoczyło a ja tego nawet przez gardło nie przecisnę
J-nie zmiena to faktu ,że mnie zdradziła
P-ty nic nie rozumiesz .....Proszę porozmawiaj z nią za nim będzie za późno -rzekła po czym odeszła.Teraz dała mi do myślenia tymi słowami . Co mam do stracenia pójdę jutro z samego rana ....
*następnego dnia*
Jestem przed drzwiami naszego twojego domu i wchodzę po przez otwartę drzwi. Jestem w salonie niem jej idę do kuchni nie ma w łazięce też ale w sypialni jest .Cała zapłakana owinięta kołdrą .Nigdy nie idziałem jej w takim stanie . Spojrzała na mnie ale szybko spuściła wzrok .Podszedłem do łużka i usiadłem na brzegu.
j-[I.T.P] mówiła że masz mi coś do powiedzenia
T-bo ja.....ja
J-wyduś to z siebie bo czas leci
T-bo to był...był gwałt myślisz że ja tego chciałam .Nigdy za bardzo cię kocham.-powiedziała cichym głosem .Niewierzę jej
J-nie wierze {jakieś męskie imię}by tego nie zrobił
T-co mam zrobić że byś mi uwierzył
J-nie wiem-powiedziałem
*twoimi oczami*
J-Liam ja ...ja ci coś pokaże ...-spojrzał na mnie
L-czekam-odkryłam kołdrę i zdjęłam bluzę którą miałam założoną .Spojrzał na mnie dziwnym wzrokiem. Zdjęłam koszulkę zostałam w samym staniku.Podeszłam do okna i odłoniłak roletę by światło wpadło do pokoju.
J-nie zrobiłam sobie tego sama-wskazałam na brzuch na którym miałam pełno siniaków .spojrzał nie dowierzając. Wkurzyłam się zdjęłam dresy .-tego też nie robiłam sobie sama -wskazałam na uda i łydki .
L-ja....o boże przepraszam .Czemu mi nie powiedziałaś jak przyjechałem albo na policję nie zgłosiłaś
J-bałam się i wstydziłam .- powiedziałam przez łzy.Podszedł do mnie i delikatnie przytulił
L-już nigdy więcej nie mniej tajemnic przede mną -pokiwałam głową na znak zgody i złączyłam nasze usta w słodkim pocałunku.
*5 lat pózinej *
Jestem szczęśliwą mężatką ,matką 2 córeczek i synka który urodzi się za miesiąc.''PRZYJACIEL'' Liama trafił za kratki na 25 lat. Dla mnie liczy się tylko Liam i dzieci .Kocham ich .
*******************
O to taki tam imagin z Liaś 'em .
Proszę komentujcie to dla mnie ważne !!
<3 Liam i Sophia <3
Mnie tam ona pasuje a wam ??<3
Czym ja sobie na to zasłużyłem. No ja do jasnej cholery się pytam czym?!!.Czemu osoba którą trak kocham musiała mnie zdradzić z Moim przyjacielem z Wolverhampton . . a z kąd wiem że to zrobiła? od jakiejś fanki dostałem pare zdjęć .......Chcę jak najszybciej zalesić się w naszym wspólnym mieszkaniu, się spakować i wyprowadzić jak najdalej . Ja ją tak bardo kochałem ,Kocham i najprawdopodobniej kochać będę .
*Twojmi oczami*
Liam szybko wbiegł do naszej sypialni nawet nie witając się ze mną dziwne ...Poszłam za nim i to co zobaczyłam aż zatrzymało mi akcje serca.
J-Liam co ty robisz?!
L-nie widzisz pakuję się!-krzykną
J- co ale jak to dla czego ?dopiero co wróciłeś z trasy a wyjeżdżasz w następną czy co ? !
L-zawiodłem się na tobie myślałem że jesteś inna a przez przypadek dowiaduję się że mnie zdradziłaś z moim przyjacielem-wykrzyczał . Zamarłam .W głowie miała tylko jedno ,, Żeby jeszcze wiedział że to nie był zwyczajny sex tylko gwałt ''
J-ale ja cię nie zdradziłam!!
L-nie wcale tylko masz klona który pieprzy się z pierwszym lepszym.To koniec Nie chce mi się cb słuchać !-powiedział i wyszedł zostawiając mnie tam całą zapłakaną i oszołomioną.
*oczami Liam'a*
Nie jesteśmy ze sobą już 2 tygodnie.Podobno [t.i] niewychodzi od tamtego czasu z domu . Z kąd wiem ?.. d jej najlepszej przyjaciółki [i.t.p].Sama sobie na grabiła to niech nie myśli że wrócę do niej w podskokach i jej wybaczę .Usłyszałem pukanie do drzwi w hotelu w którym mieszkam od roztania.Wstałem i otworzyłem zastałem tam [i.t.p].
J-co ty tu robisz.?
P-prosze pójdź do niej z nią jest coraz gorzej .
J-co mnie to obchodzi sama sobie nawarzyła piwa to niech je teraz wypije
P-ale nie dałeś się jej wytłumaczyć a uwierz mi jak byś dał jej dojść do słowa to by się wszystko inaczej potoczyło a ja tego nawet przez gardło nie przecisnę
J-nie zmiena to faktu ,że mnie zdradziła
P-ty nic nie rozumiesz .....Proszę porozmawiaj z nią za nim będzie za późno -rzekła po czym odeszła.Teraz dała mi do myślenia tymi słowami . Co mam do stracenia pójdę jutro z samego rana ....
*następnego dnia*
Jestem przed drzwiami
j-[I.T.P] mówiła że masz mi coś do powiedzenia
T-bo ja.....ja
J-wyduś to z siebie bo czas leci
T-bo to był...był gwałt myślisz że ja tego chciałam .Nigdy za bardzo cię kocham.-powiedziała cichym głosem .Niewierzę jej
J-nie wierze {jakieś męskie imię}by tego nie zrobił
T-co mam zrobić że byś mi uwierzył
J-nie wiem-powiedziałem
*twoimi oczami*
J-Liam ja ...ja ci coś pokaże ...-spojrzał na mnie
L-czekam-odkryłam kołdrę i zdjęłam bluzę którą miałam założoną .Spojrzał na mnie dziwnym wzrokiem. Zdjęłam koszulkę zostałam w samym staniku.Podeszłam do okna i odłoniłak roletę by światło wpadło do pokoju.
J-nie zrobiłam sobie tego sama-wskazałam na brzuch na którym miałam pełno siniaków .spojrzał nie dowierzając. Wkurzyłam się zdjęłam dresy .-tego też nie robiłam sobie sama -wskazałam na uda i łydki .
L-ja....o boże przepraszam .Czemu mi nie powiedziałaś jak przyjechałem albo na policję nie zgłosiłaś
J-bałam się i wstydziłam .- powiedziałam przez łzy.Podszedł do mnie i delikatnie przytulił
L-już nigdy więcej nie mniej tajemnic przede mną -pokiwałam głową na znak zgody i złączyłam nasze usta w słodkim pocałunku.
*5 lat pózinej *
Jestem szczęśliwą mężatką ,matką 2 córeczek i synka który urodzi się za miesiąc.''PRZYJACIEL'' Liama trafił za kratki na 25 lat. Dla mnie liczy się tylko Liam i dzieci .Kocham ich .
*******************
O to taki tam imagin z Liaś 'em .
Proszę komentujcie to dla mnie ważne !!
<3 Liam i Sophia <3
Mnie tam ona pasuje a wam ??<3
Subskrybuj:
Posty (Atom)

