*Oczami Niall'a*
Zaniósł mnie do salonu gdzie były moje rzeczy .Usadowił mnie na beżowej sofie a sam gdzieś poszedł. Postanowiłem że spróbuje wstać i podejść do walizki. Udało się podszedłem do niej i ......
I wyciągnąłem z niej bluzę. No co zimno mi było jak nie powiem gdzie .Skierowałem się ze strachem w stronę sofy przy czym zakładałem ubranie .Usiadłem na niej i tępo patrzyłem się we wyłączony telewizor aż do momentu gdy przyszedł Harry i powiedział:
H-no to co dziś jeszcze masz czas wolny do wieczoru a od jutra wykonujesz moje polecenia.
J-ale ty nie możesz mnie do tego zmusić ponieważ nie jestem twoją własnością i mogę stąd wyjść kiedy zechcę!!-od kiedy ja taki odważny jestem .To musiało być spowodowane skokiem adrenaliny.
H-hahahahaha ty chyba sobie kpisz ze mnie .Spróbuj stąd wyjść a cię znajdę i nie wiem co ci zrobię.-Powiedział wkurzonym głosem.Zaczynam się go coraz bardziej bać.Nie odezwałem się po tym co powiedział.
H-może mi wyjaśnisz co robiłeś w tamtych okolicach Niall?
J-to moja sprawa-warknąłem
H-teraz też i moja odpowiadaj!
J-nie mam ochoty z tobą rozmawiać-powiedziałem szeptem ale na tyle głośno wy on to usłyszał
H-GÓWNO MNIE TO OBCHODZI MÓW !!-Powiedział zbliżając się do mnie
J-Grimace* -Podszedł do mnie jedną ręką złapał mnie za bluzę a drugą zamachną sie i walną mnie w twarz z plaskacza. Miejsce uderzenia zaczęło mnie strasz nie piec przez co syknąłem.Wiele razy obrywałem po twarzy a także w innych miejscach ale tamte nie równały się siłą z tym .
H-mów
J-spacerowałem nie można
H-z walizką ?
J-no a jak . Zawsze mogło zacząć podać to po co wracać do domu wystarczy otworzyć walizkę i się przebrać -odszczekałem
H-kurwa przestań żartować tylko mów chyba że chcesz znowu oberwać
J-spoko bij ile chcesz mnie i tak to już nic nie robi .Przyzwyczaiłem się do codziennego bólu .
H-....
J-oj Harry ,Harry ,Haroldzie.... Miałem ciężkie dzieciństwo to mi już nie robi czy mnie Zabijesz czy uderzysz czy też zostawisz w spokoju....
H-hahahaha akurat ci uwierzę że miałeś ciężkie dzieciństwo
J-uwierz życie w domu dziecka wcale nie jest take łatwe na jakie wygląda. Zwłaszcza że siedziałem tam praktycznie od urodzenia do 18-stki.
H-jesteś z domu dziecka?!
J-nie kurwa z podestu -,-
H-ale i tak cię nie wyposzczę a dotrzymam swojego .Głodny jesteś?
J-ja zawsze jestem głodny - co za typ nie lubię go zresztą ciekawe czy ktoś go lubi .Ma ładne zielone oczy i dołeczki i myśli że będzie dobry .hahahahahaej ej ej ej czy ja znów o matko mi się nie może podobać chłopak !!!!!!
*wieczór*
Boję się jak cholera w końcu powiedział coś na temat wieczorów/ Siedzę w jakimś pokoju i próbuje się uspokoić może nie będzie tak źle.No nie znowu to samo. Zacząłem się głębiej zastanawiać co się ze mną dzieje i stwierdziłem iż Harry mi się kurewsko podoba i Daisy też.A zapomniał bym Daisy to pracownica Harry'ego ma na ok 19 lat .Jeden plus jest taki że na 100% nie jestem gejem.Z rozmyśleń wyrwało mnie otwieranie drzwi .Do niego weszła Daisy i powiedziała:
D-powodzenia !Dam ci rade nie sprzeciwiaj się bo wtedy Pan Styles się wkurza i bije czy coś .Ps.on jest gejem
J-Dzięki i zdążyłem to zauważyć.
D-to pa-powiedziała i wyszła a po 5 min wszedł tu Harry ....
*Grimace-jak ktoś nie wie to te słowo oznacza grymas ,skrzywienie się w tym przypadku oznacza to grymas.
****************************************************
taki krótki Po tak długiej przerwie.Przepraszam za to ale miałam na głowie parę sprawdzianów ,Referat,rozprawkę i paręnaście kartkówek a dotego dziśaj miałam zawody z unihokeja i byłam trochę zmęczona.
Jutro pojawi się imagin jeszcze nwm o kim ale wiem że na 100% się pojawi .:)
Ps. 4 komentarze = next Rozdział
Wow *o* czemu przerwałaś w takim momencie .Nienawidzę cię.Żartowałam /Pauli
OdpowiedzUsuńCudoooooooooooooooooooooooooooo .......*.* Kocham Kocham Kocham xd
OdpowiedzUsuńwspaniały! i czemu w tym momencie ok już wiem pewnie po to by napiąć atmosferę :d /Klaudia
OdpowiedzUsuńŚwietny :)
OdpowiedzUsuń