h
Jesteś poniżaną kujonicą z jedą tajemnicą o której wie tylko najbliższa rodzina .Siedzisz w ostatniej ławce w rzędzie przy drzwiach tuż za szkolnymi gwiazdami a mianowicie One Direction.Przed tobą jest Narry a przed nim Lilo a Zayn siedzi z Perrie przed prędej wymienionej parze. Oczywiście nie chodzi mi tu o to że są gejami tylko o partnerów z ławki.W pewnym momęcie odwraca się do cb Harry i mówi
H-co tam kujonico zadanie zrobione bo jak tak to biore twój zeszyt
T-a co jeśli ci nie pozwole go wziądź
H-nie masz innego wyboru inaczej będziesz jeszcze bardziej poniżana niż jesteś a tego nie chcesz
T-co mam do stracenia i tak będziecie mnie poniżać
H-załatwie ci jeden dzien bez dokłuczania
T-hahahahaha NIE -,-
N-Harry nie warto na takie ścierwo marnować słów i powietrza Liam nam da zadanie
H-masz racje -odwrócił się . A tobie strasznie zrobiło się przykro z powodu słów Niall'a.Po tej lekcji nadszedł czas na W-F jedną z najbardziej znienawidzonych przez cb lekcji ,,na szczęście to ostatnia lekcja'' pomyślałaś. Przebrałaś się w dres w WC ponieważ jakbyś się przebierała w szatni dziewczyny zobaczyły by 1/2 twojej tajemnicy czyli kolczyk w pępku na podbrzuszu i pomiędzy pierśmi oraz dwa tatułaże jeden w kształcie serca w tym miejscu gdzie kolczyk na podbrzuszu oraz twój najnowszy na nadgarstku który wyglądał jak kod kreskowy z liczbami na dole ,, 5 69 13091331''.Wyszłaś w dresie na sale i grałyście w siatke .Dziś pierwszy raz dopuściły cię do serwu .Zaserwowałaś sposobem górnym i jak poszła tak nie mogły jej odbić ponieważ miałaś strasznie mocne serwy <Zdradzam wam że tak jest jak ja serwuje na w-f ^,^> .Przez to twoja drużyna wygrała wynikiem 25 ; 10.Po w-f poszłaś do domu gdzie już byłaś sobą czyli ładną dziewczyną nie jakąś kujonicą którą udajesz.Rozpuściłaś swoje [kol.t.w]
Które sięgały ci do połowy pleców , zdjęłaś z sb obszerny sweter i zastąpiłaś go ciemno niebieską koszulką z nadrukiem supermena, zamiast przydużych dżinsów założyłaś czerwone rurki w które włożyłaś koszulkę do tego zamiast jakiś tam adidasów założyłaś czarne Vansy. Gdy już byłaś ubrana po swojemu wyszłaś i poszłaś do MSC . Zamówiłaś shake o smaku mango i usiadłaś w wolnym stoliku pijąc swój napój usłyszałaś dobrze ci znany głos .Pomyślałaś tylko jedno ,,tylko nie Niall ''
N-Hej mogę się do cb przysiąść ślicznotko- pomyślałaś ,,No pewnie przecież mnie nie znasz''
T-nie
N-no weź nie ma żadnego innego wolnego miejsca
T-to zaraz będzie -powiedziałaś i wstałaś zabierając przy tym zimny napój i nie orientując się że zapomniałaś torebki poszłaś w stronę parku a potem poczłapałaś <0.o>do domu.I tu właśnie się zorientowałaś się że nie masz torebki z kluczami.Chciałaś się cofnąć do MSC ale gdy wyszłaś z swojego miejsca zamieszkania spotkałaś znów Niall'a .Ochh ja to mam pecha pomyślałaś
N-Chyba zostawiłaś coś-powiedział pokazując na torebkę
T-tssaaa dzięki żę mi ją przyniosłeś chodź nie wiem z kąd znasz mój adres
N-legitymacja i nie wiedziałem że chodzimy do tej samej szkoły .Nigdy nie widziałem cię ślicznotko
T- bo się ukrywam pod postacią innej osoby
N-co? nie rozumiem
T-może to i lepiej bo kto by się chciał zadawać z kujonicą
N- czekaj to ty jesteś tą co siedzi zawsze za mną ?!
T-bingo a teraz oddaj mi torebkę bo musze wejść do domu bo jestem tak głodna że chyba zjem całą zawartość lodówki a po ten lodówkę.
N-nie oddam ci jej bo ja też chcem jeść
T-to Chodz coś ci dam -podał ci torebkę i poszliście do twojego domu tam zjedliście kanapki po czym zaczeliście gadać na różne tematy. Aż doszło do sekretów;
N-więc to ja przekarmiłem rybki nie mój brat
T-to twoja tajemnica
N-ehhhee
T-a mój jest taki mam dwa tatuaże i trzy kolczyki w innych miejscach niż uszy.
N-serio? pokaż -pokazałaś mu to wszystko a on przybliżył swoją tważ do twojej i pocałował cię strasznie delikatnie jak byś była z porcelany.
N-[t.i] będziesz moją dziewczyną?
T-Niall .... ja nie wiem
N-proszę co z tego że do szkoły ubierasz się tak rzeby chłopcy do cb nie legli ale ja chcę być twoim chłopakiem
T-no dobrze zgadzam się -zmów się pocałowaliście tylko tym razem już pewniej i namiętniej.A następnego dnia poszłaś do szkoły jako ty a nie jakaś tam kujonica.!
************
The Happpy End. hahahahahahaha ja wgl. się dziwie że ja to wstawiłam na bloga ale ok hahaha z czego ja się śmieje ??
Ps. sorry za błędy
piątek, 13 września 2013
HappyBDay Niall
Sto Lat nasz kochany głodomorku <333 :* czyli tylko Hazz jest nastolatkiem ale wiadomo 1D zawsze będą niewyżytymi dziećmi xd
12.Imagin z Marcelem cz.3(ostatnia)
*Po lekcjach*
Harry zabrał mnie na randkę do jakiejś drogiej restauracji .Zastanawiam się z skąd on ma kasę na takie coś...może jest złodziejem 0__o hahahaha ja i moje pomysły Hazz jest za spokojny na takie coś.Wgl. jak ja wyglądam wszyscy ubrani wieczorowa a ja wyglądam w stosunku do nich jak jakiś menel.Harry chyba zauważył mój smutek
H-coś cię stało
j-nie
H-widzę że kłamiesz
J-no bo patrz wszyscy ubrani wieczorowo a ja wyglądam w stosunku do nich jak jakiś lump.
H-dla mnie wyglądasz idealnie .To co zamawiamy?
J-ty coś wybierz
H- Homar ??
J-żebym wiedziała jak to się je -,-
H-oj nauczę cię :)
J skoro tak to ok- zamówiliśmy to coś i zaczęliśmy rozmawiać o wszystkimi o nic aż do momętu podania .Harry mi wszystko pokazał i już umiem jestę geniuszę!! Po zjedzeniu Harry zapłacił.I poszliśmy w strome mojego domu.Na koniec Harry przyparł mnie do ogrodzenia i namiętnie pocałował.Zagryzłam wargę i usłyszałam.
H-do jutra kotku przyjdę po Ciebie o 7;30.
J-pa będę czekać .Kocham Cię
H-ja Ciebie też :* -odwrócił się i poszedł a ja patrzyłam jak znika za zakrętem.Weszłam do domu i odrazu rzuciłam się na łóżko na którym zasnęłam i obudziłam się o 5;00. Stwierdziłam że mam dużo czasu więc poszłam wziąć prysznic. Brałam go ponad godzinę. Czysta poszłam do pokoju gdzie ubrałam się w zieloną luźną bluzkę, różowe rurki i białe krótkie conversy . Spakowałam do torebki najważniejsze rzeczy czyli śniadanie xd , piórnik i pare zeszytów bo ksiązki mam w szafce w szkole.Spojrzałam na godzinę w komórce pokazywała 7;27 . Wyszłam już przed dom gdzie po 3 minutach przyszedł Hazzuś .Jaki punktualny .Podbiegłam do niego uwiesiłam mu się na szyi i pocałaowałam.
H-chyba ktoś się stęsknił za Harry'm
J-nie ja się stęskniłam za Marcel'em - spojrzałam na jego ubiór i fryz a on spojrzał na mnie z miną typu ,,WTF'' - Zartowałam głupku -powiedziałam po czym go pocałowałam.
H-no ja mam nadzieje ...To co idziemy
J-idziem- doszliśmy <skojażyło mi się> po 20 min. więć zostało nam 10 min. spędziliśmy je na całowaniu .Gdy zabrzmiał dzwonek poszliśmy do sali gdzie cała klasa skierowała na nas wzrok a jedna dziewczyna krzykneła.
Dz-Fuuuu jak mogłaś się z nim całować
J-normalnie -,- - poszliśmy do swojej ławki która znajdowała się na końcu sali przy oknie.Przed nami siedział Austin .Hazz to znaczy teraz Marcel jak na chłopaka przystało spytał się;
H-przy oknie czy na zewnątrz
J-przy oknie- powiedziałam a Marc mnie przepuścił usiadłam na miejsce wyjęłam potrzebne książki i czekałam aż będzie coś do pisania .Austin się odwrócił w naszą stronę i powiedział
A-ku*wa jak możesz chodzić z tym czymś
J-normalnie nie moja wina że oceniacie ludzi po okładce dla mnie ważne jest to co ma się w środku .
A-hahaha on nic nie ma w środku
J-nie chodziło mi o przyrodzenie idioto<facepalm> tylko o charakter
A-tsssaa kujon możę mieć taki charakter jak nudziaż zadufany w sobie
H-No ja sobie wypraszam nie moja wina że wole być taki niż taki jak ty czyli cham rasista itd.
A-jaki wyszczekany znów się robisz-nauczyciel się nam wtrącił do rozmowy -,-
N-Austin co ty tak dziś wyszczekany może podzielisz się z nami o czym tak zawzięcie dyskutujesz
A-nie nic tylko sobie z kujonkiem gadam
J-ten kujon ma na imię Marcel
H-nie Aga ja już mam dość udawania czas się chyba ujawnić
J-jesteś pewien
H-jak najbardziej -powiedział i zdjął okulary z wierzgał włosy zdjął kamizelkę i koszule pod którą miał biały podkoszulek. Wszystkim ujawniły się mięsie oraz tatułaże
H-a i nie mam na imię Marcel tylko Harry i wychodzę z stąd
J-ja z tobą -powiedziałam po czym ruszyliśmy w strone drzwi zostawiają klasę oraz nauczyciela w ciężkim szoku
*ten sam dzien godzina 10*
J-harry na pewno nie żałujesz
H- nie .Ważne że mam cb przy sobie -powiedział siadając na łóżku w jego pokoju .Poszłam w jego ślady no prawie ja to się położyłam na łóżku xd
J-Kocham Cię
H- ja Cb też
J-ja cb też co?
H-hahaha ja cb też kocham kotku
J-a buź dostane
H-a dostaniesz -pochylił się nade mną i złożył słodki i dłuugi pocałunek . :*
**************
No i jest ostatnia część o Marcelu jak wam się podoba ??
Harry zabrał mnie na randkę do jakiejś drogiej restauracji .Zastanawiam się z skąd on ma kasę na takie coś...może jest złodziejem 0__o hahahaha ja i moje pomysły Hazz jest za spokojny na takie coś.Wgl. jak ja wyglądam wszyscy ubrani wieczorowa a ja wyglądam w stosunku do nich jak jakiś menel.Harry chyba zauważył mój smutek
H-coś cię stało
j-nie
H-widzę że kłamiesz
J-no bo patrz wszyscy ubrani wieczorowo a ja wyglądam w stosunku do nich jak jakiś lump.
H-dla mnie wyglądasz idealnie .To co zamawiamy?
J-ty coś wybierz
H- Homar ??
J-żebym wiedziała jak to się je -,-
H-oj nauczę cię :)
J skoro tak to ok- zamówiliśmy to coś i zaczęliśmy rozmawiać o wszystkimi o nic aż do momętu podania .Harry mi wszystko pokazał i już umiem jestę geniuszę!! Po zjedzeniu Harry zapłacił.I poszliśmy w strome mojego domu.Na koniec Harry przyparł mnie do ogrodzenia i namiętnie pocałował.Zagryzłam wargę i usłyszałam.
H-do jutra kotku przyjdę po Ciebie o 7;30.
J-pa będę czekać .Kocham Cię
H-ja Ciebie też :* -odwrócił się i poszedł a ja patrzyłam jak znika za zakrętem.Weszłam do domu i odrazu rzuciłam się na łóżko na którym zasnęłam i obudziłam się o 5;00. Stwierdziłam że mam dużo czasu więc poszłam wziąć prysznic. Brałam go ponad godzinę. Czysta poszłam do pokoju gdzie ubrałam się w zieloną luźną bluzkę, różowe rurki i białe krótkie conversy . Spakowałam do torebki najważniejsze rzeczy czyli śniadanie xd , piórnik i pare zeszytów bo ksiązki mam w szafce w szkole.Spojrzałam na godzinę w komórce pokazywała 7;27 . Wyszłam już przed dom gdzie po 3 minutach przyszedł Hazzuś .Jaki punktualny .Podbiegłam do niego uwiesiłam mu się na szyi i pocałaowałam.
H-chyba ktoś się stęsknił za Harry'm
J-nie ja się stęskniłam za Marcel'em - spojrzałam na jego ubiór i fryz a on spojrzał na mnie z miną typu ,,WTF'' - Zartowałam głupku -powiedziałam po czym go pocałowałam.
H-no ja mam nadzieje ...To co idziemy
J-idziem- doszliśmy <skojażyło mi się> po 20 min. więć zostało nam 10 min. spędziliśmy je na całowaniu .Gdy zabrzmiał dzwonek poszliśmy do sali gdzie cała klasa skierowała na nas wzrok a jedna dziewczyna krzykneła.
Dz-Fuuuu jak mogłaś się z nim całować
J-normalnie -,- - poszliśmy do swojej ławki która znajdowała się na końcu sali przy oknie.Przed nami siedział Austin .Hazz to znaczy teraz Marcel jak na chłopaka przystało spytał się;
H-przy oknie czy na zewnątrz
J-przy oknie- powiedziałam a Marc mnie przepuścił usiadłam na miejsce wyjęłam potrzebne książki i czekałam aż będzie coś do pisania .Austin się odwrócił w naszą stronę i powiedział
A-ku*wa jak możesz chodzić z tym czymś
J-normalnie nie moja wina że oceniacie ludzi po okładce dla mnie ważne jest to co ma się w środku .
A-hahaha on nic nie ma w środku
J-nie chodziło mi o przyrodzenie idioto<facepalm> tylko o charakter
A-tsssaa kujon możę mieć taki charakter jak nudziaż zadufany w sobie
H-No ja sobie wypraszam nie moja wina że wole być taki niż taki jak ty czyli cham rasista itd.
A-jaki wyszczekany znów się robisz-nauczyciel się nam wtrącił do rozmowy -,-
N-Austin co ty tak dziś wyszczekany może podzielisz się z nami o czym tak zawzięcie dyskutujesz
A-nie nic tylko sobie z kujonkiem gadam
J-ten kujon ma na imię Marcel
H-nie Aga ja już mam dość udawania czas się chyba ujawnić
J-jesteś pewien
H-jak najbardziej -powiedział i zdjął okulary z wierzgał włosy zdjął kamizelkę i koszule pod którą miał biały podkoszulek. Wszystkim ujawniły się mięsie oraz tatułaże
H-a i nie mam na imię Marcel tylko Harry i wychodzę z stąd
J-ja z tobą -powiedziałam po czym ruszyliśmy w strone drzwi zostawiają klasę oraz nauczyciela w ciężkim szoku
*ten sam dzien godzina 10*
J-harry na pewno nie żałujesz
H- nie .Ważne że mam cb przy sobie -powiedział siadając na łóżku w jego pokoju .Poszłam w jego ślady no prawie ja to się położyłam na łóżku xd
J-Kocham Cię
H- ja Cb też
J-ja cb też co?
H-hahaha ja cb też kocham kotku
J-a buź dostane
H-a dostaniesz -pochylił się nade mną i złożył słodki i dłuugi pocałunek . :*
**************
No i jest ostatnia część o Marcelu jak wam się podoba ??
niedziela, 1 września 2013
13.Imagin z Liaś'em
*Oczami Liam'a*
Czym ja sobie na to zasłużyłem. No ja do jasnej cholery się pytam czym?!!.Czemu osoba którą trak kocham musiała mnie zdradzić z Moim przyjacielem z Wolverhampton . . a z kąd wiem że to zrobiła? od jakiejś fanki dostałem pare zdjęć .......Chcę jak najszybciej zalesić się w naszym wspólnym mieszkaniu, się spakować i wyprowadzić jak najdalej . Ja ją tak bardo kochałem ,Kocham i najprawdopodobniej kochać będę .
*Twojmi oczami*
Liam szybko wbiegł do naszej sypialni nawet nie witając się ze mną dziwne ...Poszłam za nim i to co zobaczyłam aż zatrzymało mi akcje serca.
J-Liam co ty robisz?!
L-nie widzisz pakuję się!-krzykną
J- co ale jak to dla czego ?dopiero co wróciłeś z trasy a wyjeżdżasz w następną czy co ? !
L-zawiodłem się na tobie myślałem że jesteś inna a przez przypadek dowiaduję się że mnie zdradziłaś z moim przyjacielem-wykrzyczał . Zamarłam .W głowie miała tylko jedno ,, Żeby jeszcze wiedział że to nie był zwyczajny sex tylko gwałt ''
J-ale ja cię nie zdradziłam!!
L-nie wcale tylko masz klona który pieprzy się z pierwszym lepszym.To koniec Nie chce mi się cb słuchać !-powiedział i wyszedł zostawiając mnie tam całą zapłakaną i oszołomioną.
*oczami Liam'a*
Nie jesteśmy ze sobą już 2 tygodnie.Podobno [t.i] niewychodzi od tamtego czasu z domu . Z kąd wiem ?.. d jej najlepszej przyjaciółki [i.t.p].Sama sobie na grabiła to niech nie myśli że wrócę do niej w podskokach i jej wybaczę .Usłyszałem pukanie do drzwi w hotelu w którym mieszkam od roztania.Wstałem i otworzyłem zastałem tam [i.t.p].
J-co ty tu robisz.?
P-prosze pójdź do niej z nią jest coraz gorzej .
J-co mnie to obchodzi sama sobie nawarzyła piwa to niech je teraz wypije
P-ale nie dałeś się jej wytłumaczyć a uwierz mi jak byś dał jej dojść do słowa to by się wszystko inaczej potoczyło a ja tego nawet przez gardło nie przecisnę
J-nie zmiena to faktu ,że mnie zdradziła
P-ty nic nie rozumiesz .....Proszę porozmawiaj z nią za nim będzie za późno -rzekła po czym odeszła.Teraz dała mi do myślenia tymi słowami . Co mam do stracenia pójdę jutro z samego rana ....
*następnego dnia*
Jestem przed drzwiami naszego twojego domu i wchodzę po przez otwartę drzwi. Jestem w salonie niem jej idę do kuchni nie ma w łazięce też ale w sypialni jest .Cała zapłakana owinięta kołdrą .Nigdy nie idziałem jej w takim stanie . Spojrzała na mnie ale szybko spuściła wzrok .Podszedłem do łużka i usiadłem na brzegu.
j-[I.T.P] mówiła że masz mi coś do powiedzenia
T-bo ja.....ja
J-wyduś to z siebie bo czas leci
T-bo to był...był gwałt myślisz że ja tego chciałam .Nigdy za bardzo cię kocham.-powiedziała cichym głosem .Niewierzę jej
J-nie wierze {jakieś męskie imię}by tego nie zrobił
T-co mam zrobić że byś mi uwierzył
J-nie wiem-powiedziałem
*twoimi oczami*
J-Liam ja ...ja ci coś pokaże ...-spojrzał na mnie
L-czekam-odkryłam kołdrę i zdjęłam bluzę którą miałam założoną .Spojrzał na mnie dziwnym wzrokiem. Zdjęłam koszulkę zostałam w samym staniku.Podeszłam do okna i odłoniłak roletę by światło wpadło do pokoju.
J-nie zrobiłam sobie tego sama-wskazałam na brzuch na którym miałam pełno siniaków .spojrzał nie dowierzając. Wkurzyłam się zdjęłam dresy .-tego też nie robiłam sobie sama -wskazałam na uda i łydki .
L-ja....o boże przepraszam .Czemu mi nie powiedziałaś jak przyjechałem albo na policję nie zgłosiłaś
J-bałam się i wstydziłam .- powiedziałam przez łzy.Podszedł do mnie i delikatnie przytulił
L-już nigdy więcej nie mniej tajemnic przede mną -pokiwałam głową na znak zgody i złączyłam nasze usta w słodkim pocałunku.
*5 lat pózinej *
Jestem szczęśliwą mężatką ,matką 2 córeczek i synka który urodzi się za miesiąc.''PRZYJACIEL'' Liama trafił za kratki na 25 lat. Dla mnie liczy się tylko Liam i dzieci .Kocham ich .
*******************
O to taki tam imagin z Liaś 'em .
Proszę komentujcie to dla mnie ważne !!
<3 Liam i Sophia <3
Mnie tam ona pasuje a wam ??<3
Czym ja sobie na to zasłużyłem. No ja do jasnej cholery się pytam czym?!!.Czemu osoba którą trak kocham musiała mnie zdradzić z Moim przyjacielem z Wolverhampton . . a z kąd wiem że to zrobiła? od jakiejś fanki dostałem pare zdjęć .......Chcę jak najszybciej zalesić się w naszym wspólnym mieszkaniu, się spakować i wyprowadzić jak najdalej . Ja ją tak bardo kochałem ,Kocham i najprawdopodobniej kochać będę .
*Twojmi oczami*
Liam szybko wbiegł do naszej sypialni nawet nie witając się ze mną dziwne ...Poszłam za nim i to co zobaczyłam aż zatrzymało mi akcje serca.
J-Liam co ty robisz?!
L-nie widzisz pakuję się!-krzykną
J- co ale jak to dla czego ?dopiero co wróciłeś z trasy a wyjeżdżasz w następną czy co ? !
L-zawiodłem się na tobie myślałem że jesteś inna a przez przypadek dowiaduję się że mnie zdradziłaś z moim przyjacielem-wykrzyczał . Zamarłam .W głowie miała tylko jedno ,, Żeby jeszcze wiedział że to nie był zwyczajny sex tylko gwałt ''
J-ale ja cię nie zdradziłam!!
L-nie wcale tylko masz klona który pieprzy się z pierwszym lepszym.To koniec Nie chce mi się cb słuchać !-powiedział i wyszedł zostawiając mnie tam całą zapłakaną i oszołomioną.
*oczami Liam'a*
Nie jesteśmy ze sobą już 2 tygodnie.Podobno [t.i] niewychodzi od tamtego czasu z domu . Z kąd wiem ?.. d jej najlepszej przyjaciółki [i.t.p].Sama sobie na grabiła to niech nie myśli że wrócę do niej w podskokach i jej wybaczę .Usłyszałem pukanie do drzwi w hotelu w którym mieszkam od roztania.Wstałem i otworzyłem zastałem tam [i.t.p].
J-co ty tu robisz.?
P-prosze pójdź do niej z nią jest coraz gorzej .
J-co mnie to obchodzi sama sobie nawarzyła piwa to niech je teraz wypije
P-ale nie dałeś się jej wytłumaczyć a uwierz mi jak byś dał jej dojść do słowa to by się wszystko inaczej potoczyło a ja tego nawet przez gardło nie przecisnę
J-nie zmiena to faktu ,że mnie zdradziła
P-ty nic nie rozumiesz .....Proszę porozmawiaj z nią za nim będzie za późno -rzekła po czym odeszła.Teraz dała mi do myślenia tymi słowami . Co mam do stracenia pójdę jutro z samego rana ....
*następnego dnia*
Jestem przed drzwiami
j-[I.T.P] mówiła że masz mi coś do powiedzenia
T-bo ja.....ja
J-wyduś to z siebie bo czas leci
T-bo to był...był gwałt myślisz że ja tego chciałam .Nigdy za bardzo cię kocham.-powiedziała cichym głosem .Niewierzę jej
J-nie wierze {jakieś męskie imię}by tego nie zrobił
T-co mam zrobić że byś mi uwierzył
J-nie wiem-powiedziałem
*twoimi oczami*
J-Liam ja ...ja ci coś pokaże ...-spojrzał na mnie
L-czekam-odkryłam kołdrę i zdjęłam bluzę którą miałam założoną .Spojrzał na mnie dziwnym wzrokiem. Zdjęłam koszulkę zostałam w samym staniku.Podeszłam do okna i odłoniłak roletę by światło wpadło do pokoju.
J-nie zrobiłam sobie tego sama-wskazałam na brzuch na którym miałam pełno siniaków .spojrzał nie dowierzając. Wkurzyłam się zdjęłam dresy .-tego też nie robiłam sobie sama -wskazałam na uda i łydki .
L-ja....o boże przepraszam .Czemu mi nie powiedziałaś jak przyjechałem albo na policję nie zgłosiłaś
J-bałam się i wstydziłam .- powiedziałam przez łzy.Podszedł do mnie i delikatnie przytulił
L-już nigdy więcej nie mniej tajemnic przede mną -pokiwałam głową na znak zgody i złączyłam nasze usta w słodkim pocałunku.
*5 lat pózinej *
Jestem szczęśliwą mężatką ,matką 2 córeczek i synka który urodzi się za miesiąc.''PRZYJACIEL'' Liama trafił za kratki na 25 lat. Dla mnie liczy się tylko Liam i dzieci .Kocham ich .
*******************
O to taki tam imagin z Liaś 'em .
Proszę komentujcie to dla mnie ważne !!
<3 Liam i Sophia <3
Mnie tam ona pasuje a wam ??<3
piątek, 30 sierpnia 2013
TIU!!!
Jezu ... jak ja się jaram co z tego że już jest po ale ja nie zasnę matko boska o KUFA dusagdusgufdsaxjnzxowdhefdsihd . O tak Niall wszyscy wiemy że to ty puściłeś tego cichacza >.< a wgl jak Hazz powiedział ,,Pocałowałbym każdą z was !" mam takiego szoka że wgl. o japier**le siuahdsiuhdoahd Ja chcę jeszcze raz i jeszcze jak rozdawali bransoletki to wszystkie się tam żuciły i jak ja chciałam wziąć ostatnią to taka jedna mnie ugryzła w ramie -,-
h
h
niedziela, 18 sierpnia 2013
12.Imagin o Marcel'u/Harry'm cz.2
5 KOMENTARZY = NASTĘPNA CZĘŚĆ
**************************
....H-nawet nie wiesz jaką mam na cb ochotę ale pierw się spytam Czy byś chciała zostać moją dziewczyną ??
J- my chyba nie powinniśmy..;__;-powiedziałam smutnym głosem
H-ale dlaczego
J-tyle ci przykrości wyrządziłam z innymi uczniami i wgl...
H- co z tego przyzwyczaiłem się do tego a zresztą ja się w tobie zakochałem od pierwszego wejrzenia nie potrafił bym zapomnieć ciebie przez dłuuuuugi czas. Proszę chociaż spróbujmy
J-nie gniewasz się na mnie ?
H- nie na taką słodką dziewczynę się gniewać ? Nigdy
J- skoro tak to się zgadzam
H- serio?
J-serio Harry -po moich słowach Harry jeszcze bardziej mnie przyciągną do sb że ja miałam wodę po samą szyję a on do połowy klatki piersiowej którą się stykaliśmy . Pocałował go i złapawszy mnie za pupę owinęłam swoje nogi wokół jego bioder a on ruszył parę kroków w stronę brzegu postawił mnie teraz w wodzie która odsłaniała mi piersi .Nachylił się do mojego ucha i szepną
<TU SIĘ ZACZYNAJĄ CZARY ALE NIE DLA DZIECI .SCENA +18 BITCH ^^>
H- masz takie piękne piersi- po czym widziałam w jego oczach jak hamował się od dotknięcia ich ręką . By to mu ułatwić wziąwszy jego rękę położyłam ją na swojej jednej z pierś. Spojrzał na mnie z iskierką w oku a ja natomiast spuściłam głowę w dół. Hazz wolną ręką wziął moją brodę i podniósł moją głowę tak bym patrzyła mu się w oczy .
H-nie wstydzi się
J- ja po prostu nie wiem jak się zachować -wyszeptałam. Uśmiechną się zadziornie i pocałował . Całowaliśmy się dobre 10 minut a ja zaczęłam błądzić rękoma po jego nagich plecach on zaś pieścił moje piersi za pomocą rąk .W końcu oderwał się od moich ust i zaczą całować mnie po szyj później po barku aż dotarł do cycków zaczą tam czarować swoim zwinnym językiem od kółek woków sutków aż po podgryzanie ich rękoma zjechał na moją pupę jedną z nich usadowił na lewym pośladku a druga zaś powędrowała w stronę mojego miejsca intymnego włożył w moją dziurkę jednego palca .Zajęczałam . oderwał się od moich piersi i zaatakował moje usta nie wychodząc palce z mojej cipki.Ja nie mogłam się powstrzymać i wzięłam jego Hazzacondę w rękę i zaczęłam masować jego olbrzymie męskie ego xD . Teraz to on jękną.Usadził mnie na jakimś wodnym kamieniu i z ust przeniósł pocałunki na szyję , bark , piersi , brzuch aż doszedł do mojego skarbu. Poruszał się tam językiem jak jakaś maszyna .Ehh... Hazz jest już chyba bardzo ale bardo doświadczony w te klocki.
J-Harry proszę nie przestawaj -powiedziałam pół szeptem i zachrypniętym glosem na co on cicho zachichotał.
H-więc mogę się domyślać że to twój pierwszy raz -spojrzał na mnie z pod byka na co kiwnęłam tylko głową na Tak. Powrócił do swojej uprzedniej czynność i dodatkowo dołożył do tego dwa palce.
J-o matko ! Hazz....- przestał. Spojrzałam na niego pytająco a on chyba zrozumiał i powiedział
H-nie chcę żebyś tak doszła :)
J-no zrób tak bym miała najlepszy i niezapomniany pierwszy raz- rzekłam i pocałowałam go w jego piękne i pełne usta .
H- jesteś tego pewna
J-jak nigdy
H- skoro tak ^^ - wszedł we mnie pierw delikatnie co i tak nie zapobiegło lekkiemu bólowi .Jego ruchy stawały się szybsze a dla mnie coraz bardziej podniecające . On sapał .Ja krzyczałam z rozkoszy co go usakcynowało jeszcze bardziej. Przyspieszył na największe obroty nawet nie wiedziałam że można szybciej ale to szczegół.Wchodził , wychodził, wcodził , wychodził, raz szybciej raz wolniej i tak w kółko przez pół godziny . Doszliśmy w tym samym momencie . Nasz okrzyk orgazmu chyba był słychać nawet za tym cudownym miejscem .
H- to był mój najlepszy sex w życiu
J-a ile ich było- Hazz zamyślił się a potem powiedział
H- z 3-4
J-aha skoro jesteśmy już tacy szczerzy to ja oznajmiam że chyba juro nie będę mogła chodzić.
H- to będę cię wszędzie nosił.
J-o nie nie nie ja się na to nie zgadam - on się cicho zaśmiał i zaczęliśmy się zbierać bo szczerze mówiąc zimno się zrobiło.
<O KURDE CZARODZIEJSKI PYŁEK MI SIĘ SKOŃCZYŁ .KONIEC SCENY +18 :( >
*next day *
Harry powiedział mi że do szkoły będzie ubierał się jak Marcel ale po jak on. Powiedziałam mu że ja się go tam nie wstydzę na co on mnie cmokną w nosek , Do szkoły weszliśmy trzymając się za ręce i szczerze mówiąc wolała bym by jednak miał mnie na rękach bo chodzę z trudem. Powracając do tematu weszliśmy do szkoły gdzie odrazo znalazło się stado gapiów.Patrzyli się jedni na nas z zaskoczeniem a niektóży z obrzydzeniem.Poszliśmy w stronę szafek .Gdzie spotkaliśmy Austina
A-hahahaha o matko nie wyrabiam ty [t.i] z tym czymś za ręce . Musi być w tym jaiś chaczyk o wiem pewnie to jest jego szantaż on uczy cię matmy a ty udajesz jego dziewczynę.
J-nie nie udaję jego dziewczyny
A-tsssa....już wierze a tobie co zabrakło języka w gębie czy co - spojrzał z pogardą na Ha..to znaczy teraz Marcela
M-nie zabrakło ale jak powiedziałeś o tym szantażu to normalnie jak bym mniał coś powiedzieć to byśmy usłyszeli sam śmiech
A-ale wyszczekany , chyba będzie cię trzeba nauczyć dobrych manier - Powiedział Austin po czym się zamachną i chciał uderzyć mojego chłopaka ale coś mu na to nie pozwoliło a mianowicie ręka Marcela/Harry'ego dobra dajmy siana Marcela.
A-czy ty właśnie mnie dotknąłeś
M-tak dotknąłem cię -po czym to Marcel wziął zamach i przywalił mu w gębę.
*Po lekcjach*
Poszliśmy do.......
*****************
Pisać co o tym sądzicie.
**************************
....H-nawet nie wiesz jaką mam na cb ochotę ale pierw się spytam Czy byś chciała zostać moją dziewczyną ??
J- my chyba nie powinniśmy..;__;-powiedziałam smutnym głosem
H-ale dlaczego
J-tyle ci przykrości wyrządziłam z innymi uczniami i wgl...
H- co z tego przyzwyczaiłem się do tego a zresztą ja się w tobie zakochałem od pierwszego wejrzenia nie potrafił bym zapomnieć ciebie przez dłuuuuugi czas. Proszę chociaż spróbujmy
J-nie gniewasz się na mnie ?
H- nie na taką słodką dziewczynę się gniewać ? Nigdy
J- skoro tak to się zgadzam
H- serio?
J-serio Harry -po moich słowach Harry jeszcze bardziej mnie przyciągną do sb że ja miałam wodę po samą szyję a on do połowy klatki piersiowej którą się stykaliśmy . Pocałował go i złapawszy mnie za pupę owinęłam swoje nogi wokół jego bioder a on ruszył parę kroków w stronę brzegu postawił mnie teraz w wodzie która odsłaniała mi piersi .Nachylił się do mojego ucha i szepną
<TU SIĘ ZACZYNAJĄ CZARY ALE NIE DLA DZIECI .SCENA +18 BITCH ^^>
H- masz takie piękne piersi- po czym widziałam w jego oczach jak hamował się od dotknięcia ich ręką . By to mu ułatwić wziąwszy jego rękę położyłam ją na swojej jednej z pierś. Spojrzał na mnie z iskierką w oku a ja natomiast spuściłam głowę w dół. Hazz wolną ręką wziął moją brodę i podniósł moją głowę tak bym patrzyła mu się w oczy .
H-nie wstydzi się
J- ja po prostu nie wiem jak się zachować -wyszeptałam. Uśmiechną się zadziornie i pocałował . Całowaliśmy się dobre 10 minut a ja zaczęłam błądzić rękoma po jego nagich plecach on zaś pieścił moje piersi za pomocą rąk .W końcu oderwał się od moich ust i zaczą całować mnie po szyj później po barku aż dotarł do cycków zaczą tam czarować swoim zwinnym językiem od kółek woków sutków aż po podgryzanie ich rękoma zjechał na moją pupę jedną z nich usadowił na lewym pośladku a druga zaś powędrowała w stronę mojego miejsca intymnego włożył w moją dziurkę jednego palca .Zajęczałam . oderwał się od moich piersi i zaatakował moje usta nie wychodząc palce z mojej cipki.Ja nie mogłam się powstrzymać i wzięłam jego Hazzacondę w rękę i zaczęłam masować jego olbrzymie męskie ego xD . Teraz to on jękną.Usadził mnie na jakimś wodnym kamieniu i z ust przeniósł pocałunki na szyję , bark , piersi , brzuch aż doszedł do mojego skarbu. Poruszał się tam językiem jak jakaś maszyna .Ehh... Hazz jest już chyba bardzo ale bardo doświadczony w te klocki.
J-Harry proszę nie przestawaj -powiedziałam pół szeptem i zachrypniętym glosem na co on cicho zachichotał.
H-więc mogę się domyślać że to twój pierwszy raz -spojrzał na mnie z pod byka na co kiwnęłam tylko głową na Tak. Powrócił do swojej uprzedniej czynność i dodatkowo dołożył do tego dwa palce.
J-o matko ! Hazz....- przestał. Spojrzałam na niego pytająco a on chyba zrozumiał i powiedział
H-nie chcę żebyś tak doszła :)
J-no zrób tak bym miała najlepszy i niezapomniany pierwszy raz- rzekłam i pocałowałam go w jego piękne i pełne usta .
H- jesteś tego pewna
J-jak nigdy
H- skoro tak ^^ - wszedł we mnie pierw delikatnie co i tak nie zapobiegło lekkiemu bólowi .Jego ruchy stawały się szybsze a dla mnie coraz bardziej podniecające . On sapał .Ja krzyczałam z rozkoszy co go usakcynowało jeszcze bardziej. Przyspieszył na największe obroty nawet nie wiedziałam że można szybciej ale to szczegół.Wchodził , wychodził, wcodził , wychodził, raz szybciej raz wolniej i tak w kółko przez pół godziny . Doszliśmy w tym samym momencie . Nasz okrzyk orgazmu chyba był słychać nawet za tym cudownym miejscem .
H- to był mój najlepszy sex w życiu
J-a ile ich było- Hazz zamyślił się a potem powiedział
H- z 3-4
J-aha skoro jesteśmy już tacy szczerzy to ja oznajmiam że chyba juro nie będę mogła chodzić.
H- to będę cię wszędzie nosił.
J-o nie nie nie ja się na to nie zgadam - on się cicho zaśmiał i zaczęliśmy się zbierać bo szczerze mówiąc zimno się zrobiło.
<O KURDE CZARODZIEJSKI PYŁEK MI SIĘ SKOŃCZYŁ .KONIEC SCENY +18 :( >
*next day *
Harry powiedział mi że do szkoły będzie ubierał się jak Marcel ale po jak on. Powiedziałam mu że ja się go tam nie wstydzę na co on mnie cmokną w nosek , Do szkoły weszliśmy trzymając się za ręce i szczerze mówiąc wolała bym by jednak miał mnie na rękach bo chodzę z trudem. Powracając do tematu weszliśmy do szkoły gdzie odrazo znalazło się stado gapiów.Patrzyli się jedni na nas z zaskoczeniem a niektóży z obrzydzeniem.Poszliśmy w stronę szafek .Gdzie spotkaliśmy Austina
A-hahahaha o matko nie wyrabiam ty [t.i] z tym czymś za ręce . Musi być w tym jaiś chaczyk o wiem pewnie to jest jego szantaż on uczy cię matmy a ty udajesz jego dziewczynę.
J-nie nie udaję jego dziewczyny
A-tsssa....już wierze a tobie co zabrakło języka w gębie czy co - spojrzał z pogardą na Ha..to znaczy teraz Marcela
M-nie zabrakło ale jak powiedziałeś o tym szantażu to normalnie jak bym mniał coś powiedzieć to byśmy usłyszeli sam śmiech
A-ale wyszczekany , chyba będzie cię trzeba nauczyć dobrych manier - Powiedział Austin po czym się zamachną i chciał uderzyć mojego chłopaka ale coś mu na to nie pozwoliło a mianowicie ręka Marcela/Harry'ego dobra dajmy siana Marcela.
A-czy ty właśnie mnie dotknąłeś
M-tak dotknąłem cię -po czym to Marcel wziął zamach i przywalił mu w gębę.
*Po lekcjach*
Poszliśmy do.......
*****************
Pisać co o tym sądzicie.
środa, 14 sierpnia 2013
12.Imagin z Marcelem / Harry'm xd
1D nie istnieje
*******************
Masz kochającą rodzinę chociaż nie powinnaś nazwać to kochającymi opiekunkami.Twoi rodzice są tak zapracowani że nawet nie zauważyli że masz kolczyk na karku i na podbrzuszu oraz tunel w prawym uchu a żeby było tego mało nie zauważyli zmiany na końcówkach włosów a co dokładnie zrobiłaś? Oczywiście zmieniłaś kolor na pare odcieni.
A na dodatek jesteś zagrożona 1-ką na semestr z matmy.
*z twojej perspektywy*
Siedzę właśnie na matematyce u pani Flores <nie wiem z kąd mi się to wzieło xD> i jak piorun z jasnego nieba
P-[t.i] proszę do odpowiedzi
J-co ja znów zrobiłam -klasa się zaśmiała
P-no właśnie nic nie robisz ! albo odpowiadasz albo pała <skojarzyło mi się.A zresztą wszystko mi się kojarzy nawet stół xd>
J- jedynkę po proszę
P-jak tak dalej pójdzie oblejesz
J-no pani coś się w dupę wbi......dobra nie ważne
P-mam pomysł co ty ma to by Marcel dał ci korki
J- no chiba nie co pani sb wy.....a zresztą nie ważne ...
P-Marcel to jak ...?
M-m-mnie to obojętnie l-l-lubię pomagać i-innym- jak się jąka jak jakiś niedorozwój . Ale cóż to ostatnia klasa tzw . maturalna. będe musiała zagadać do tego całego Marcela czy jak mu tam ... Tylko muszę jeszcze wytrzymać te 5...4.....3.....2....1. DRYYYŃŃŃ!!! ufff nareszcie wolność aż do jutra ;/ podeszłam do kujona
J-no hej Marcel to jak dasz mi te korki z matmy
M-o-ok a k-kiedy
J-najlepiej od zaraz. Jak możesz to odrazu chodźmy do mnie..
M-dobrze
J-a no właśnie zapomniałam się przedstawić {t.i] jestem
M-wiem -szliśmy ok 10 min. od razu po wejściu skierowaliśmy się do mojego pokoju.
M-ładnie tu masz - powiedział
J-dziękuje -uśmiechnełam się a on to odwzajemnił co spowodowało u mnie zawał dopiero teraz ujrzałam jego piękny uśmiech i słodkie dołeczki w polczkach. WEŹ SIĘ W GARŚĆ TO TYLKO KUJON ALE JAKI ŁADNY KUJON DOBRA OGARNIJ SIĘ [T.I].
J-chcesz coś do picia ?
M-poproszę wodę
J-już się robi - zbiegłam na dół i wlałam napój do szklanek.. ledwo weszłam po schodach nie rozlewając. weszłam do pokoju a tam co zobaczyła to ugh.... sam sex ;D
J-czemu porwałeś mi Marcela -spytałam rozkojarzona
M-to nadal ja ale wiesz nie za bardzo lubię ten strój i te okulary a nadodatek moje loki wtedy są jak nie loki
J -to po co to robisz?
M-bo nie nawiedzę ja do mnie legną blond plastki
J-aha spk a więc zaczynamy naukę -usiedliśmy na moim wielkim łóżku i zaczęliśmy naukę . po jakiś 2 godzinach załapałam
M-no to chyba to na tyle opanowałaś te tematy w 2 godziny
J-jej nie wiem jak ci się mogę odpłacić Marcel
M-mów mi Harry
J-Harry???
H-tak Harry bo tak naprawdę mam na imię
J-rozumiem żeby się przebierać i uciekać od blondowatych plastików ale żeby imię zmieniać
H-nie zmieniłem imienia tylko ktoś mnie tak nazwał nwm nawet z kąd się to wzieło ale się ta przyjęło że nauczyciele jak nie po nazwisku to Marcel
J-aaaaa ale wiesz co ładnie ci w okularach ale bez okularów widać jaki masz boski kolor oczu
H- dzięki skoro tak już gadu- gadu to może pójdziesz ze mną na spacer
J-jak to randka to ok
H-bo to jest randka
J- idę z Harrym na randkę o ja cię sun ....dobra nie ważne -powiedziałam
H - to jak idziemy
J- og
H- og??!
j-no bo to wrzyzdko wina Tuzga <koleżanga mnie tym zaradziła xd >
H-ale ja nie wiem kto to jest ten Tuzg
J-to taki jedem pojeb w polsce
H-ahaaa
J-ja tylko założe inne buty i możemy iść - ubrałam za miast czarnych conversów , czarne vansy .Kurde ale odmiana -,-
H-gotowa ?
J-jak nigdy do tąd -szliśmy pięknie oświetlonymi alejami parku aż doszliśmy do małego lasku .Mar...to znaczy Harry wziął mnie za rękę i pociągną w głąb lasu . Zaczynam się bać jeszcze mnie zgwałci albo co w tym stylu .Chociaż bym chciała no co zboczona to ja jestem w 100% . Nagle doszliśmy do pięknego jeziorka czy co to jest ale w każdym bądź razie pięknego.
J-jej Harry jak tu pięknie
H-oj tam pięknie
J-z kąd znasz to miejsce?
H-kiedyś się tu zgubiłem i jakoś tak wyszło-powiedział po czym zaczą się rozbierac
J- Harry co ty robisz ?
H-jak to co chcem popływać
J- jest 10 stopni na dwożu a ty chcesz się kąpać w wodzie
H-ale ta woda pochodzi z ciepłego źródła i ma ok 30 stopni -powiedział wskakując do niej bez niczego nawet bokserki zdjął debil
J-ty chyba ocipiałeś
H-nie. no dawaj {t.i] wejdź też proszęę
J-nie ...
H-ale dla czego ?
J-bo nie
H-no ne daj się prości proszęęęęęę........
J-no dobra -zdjełam wszystko oprócz bielizny
H- bielizne też możesz wiesz o tym
J-wiem ale się wstydzę
H-nie masz czego masz piękne ciało
J-to chociaż się odwróć - wykonał moja prośbę . A ja zdjełam bieliznę i weszłam do wody podpłynełam do nie go
J-już możesz się odwrócić
H-i czego tu się wstydzić
J-nie to że się swojego ciała wstydzę ale wstydzę się cb
H-mnie ??! serio nie masz co się wstydzić
J-oj nic nie rozumiesz......
H-to wytłumacz mi
J-nie
H-chociaż spróbuj albo ty mi powiesz dlaczego się mnie wstydzisz a ja powiem ci mój największy sekret...
J-ty pierwszy.....
H-mam tatułaż kwiatka za uchem <wiem że takiego nie ma ale tak dla beki>
J-ale fajnie pokaż go albo nie bo tu widać nie będzie
H-no to powiesz mi czy nie
J-żadenchłopakniewidziałmnienago-powiedziałam szybko
H-co ty powiedziałaś bo za szybko mówiłaś
J-żaden chłopak nie widział mnie na go i się po prostu krępuję >,<
H-na serio żaden -spytał zaskoczony
J-tak żaden
H- więc to dla mnie zaszczyt ,że jestem pierwszy -powiedział po czym podszedł do mnie i niepewnie pocałował.Oczywiście odwzajemniłam pocałunek .
H- więc podsumowując nikt nie widział cię na go jesteś piękna ,seksowna , zabawna ,mądra po za matmą i świetnie całujesz
J-podsumowując jesteś Harry a nie Marcel masz masę tatuaży i big mięśnie a na dodatej jesteśmiły fajny przyjazny seksi mądry i seksi i to z tobą się poraz pierwszy całowałam a ty przyznałeś że świetnie całuje czymś jeszcze mnie zaskoczysz
H-umiem śpiewać
J-*o* zaśpiewaj
H-<KLIK>
J-jej to było takie głębokie i nie chciej wiedzieć gdzie byłeś we mnie swym głosem <0___o> -powiedziałam w śmiechu
H-jak ja bym chciał wiedzieć gdzie byłem swojm głosem w tb -pocałowałam go
J- dwa słowa jestę zbokę
H- mrr..... nawet nie wiesz jaką mam na cb ochotę ale......
*******************************
Wróciłam ze wsi w końcu . W końcu mam neta o yeaaa bitch!!! Więc o to mamy Marcela piszcie w komentarzach czy chcecie następną część+18 czy zwykłą .H
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
*******************
Masz kochającą rodzinę chociaż nie powinnaś nazwać to kochającymi opiekunkami.Twoi rodzice są tak zapracowani że nawet nie zauważyli że masz kolczyk na karku i na podbrzuszu oraz tunel w prawym uchu a żeby było tego mało nie zauważyli zmiany na końcówkach włosów a co dokładnie zrobiłaś? Oczywiście zmieniłaś kolor na pare odcieni.
A na dodatek jesteś zagrożona 1-ką na semestr z matmy.
*z twojej perspektywy*
Siedzę właśnie na matematyce u pani Flores <nie wiem z kąd mi się to wzieło xD> i jak piorun z jasnego nieba
P-[t.i] proszę do odpowiedzi
J-co ja znów zrobiłam -klasa się zaśmiała
P-no właśnie nic nie robisz ! albo odpowiadasz albo pała <skojarzyło mi się.A zresztą wszystko mi się kojarzy nawet stół xd>
J- jedynkę po proszę
P-jak tak dalej pójdzie oblejesz
J-no pani coś się w dupę wbi......dobra nie ważne
P-mam pomysł co ty ma to by Marcel dał ci korki
J- no chiba nie co pani sb wy.....a zresztą nie ważne ...
P-Marcel to jak ...?
M-m-mnie to obojętnie l-l-lubię pomagać i-innym- jak się jąka jak jakiś niedorozwój . Ale cóż to ostatnia klasa tzw . maturalna. będe musiała zagadać do tego całego Marcela czy jak mu tam ... Tylko muszę jeszcze wytrzymać te 5...4.....3.....2....1. DRYYYŃŃŃ!!! ufff nareszcie wolność aż do jutra ;/ podeszłam do kujona
J-no hej Marcel to jak dasz mi te korki z matmy
M-o-ok a k-kiedy
J-najlepiej od zaraz. Jak możesz to odrazu chodźmy do mnie..
M-dobrze
J-a no właśnie zapomniałam się przedstawić {t.i] jestem
M-wiem -szliśmy ok 10 min. od razu po wejściu skierowaliśmy się do mojego pokoju.
M-ładnie tu masz - powiedział
J-dziękuje -uśmiechnełam się a on to odwzajemnił co spowodowało u mnie zawał dopiero teraz ujrzałam jego piękny uśmiech i słodkie dołeczki w polczkach. WEŹ SIĘ W GARŚĆ TO TYLKO KUJON ALE JAKI ŁADNY KUJON DOBRA OGARNIJ SIĘ [T.I].
J-chcesz coś do picia ?
M-poproszę wodę
J-już się robi - zbiegłam na dół i wlałam napój do szklanek.. ledwo weszłam po schodach nie rozlewając. weszłam do pokoju a tam co zobaczyła to ugh.... sam sex ;D
J-czemu porwałeś mi Marcela -spytałam rozkojarzona
M-to nadal ja ale wiesz nie za bardzo lubię ten strój i te okulary a nadodatek moje loki wtedy są jak nie loki
J -to po co to robisz?
M-bo nie nawiedzę ja do mnie legną blond plastki
J-aha spk a więc zaczynamy naukę -usiedliśmy na moim wielkim łóżku i zaczęliśmy naukę . po jakiś 2 godzinach załapałam
M-no to chyba to na tyle opanowałaś te tematy w 2 godziny
J-jej nie wiem jak ci się mogę odpłacić Marcel
M-mów mi Harry
J-Harry???
H-tak Harry bo tak naprawdę mam na imię
J-rozumiem żeby się przebierać i uciekać od blondowatych plastików ale żeby imię zmieniać
H-nie zmieniłem imienia tylko ktoś mnie tak nazwał nwm nawet z kąd się to wzieło ale się ta przyjęło że nauczyciele jak nie po nazwisku to Marcel
J-aaaaa ale wiesz co ładnie ci w okularach ale bez okularów widać jaki masz boski kolor oczu
H- dzięki skoro tak już gadu- gadu to może pójdziesz ze mną na spacer
J-jak to randka to ok
H-bo to jest randka
J- idę z Harrym na randkę o ja cię sun ....dobra nie ważne -powiedziałam
H - to jak idziemy
J- og
H- og??!
j-no bo to wrzyzdko wina Tuzga <koleżanga mnie tym zaradziła xd >
H-ale ja nie wiem kto to jest ten Tuzg
J-to taki jedem pojeb w polsce
H-ahaaa
J-ja tylko założe inne buty i możemy iść - ubrałam za miast czarnych conversów , czarne vansy .Kurde ale odmiana -,-
H-gotowa ?
J-jak nigdy do tąd -szliśmy pięknie oświetlonymi alejami parku aż doszliśmy do małego lasku .Mar...to znaczy Harry wziął mnie za rękę i pociągną w głąb lasu . Zaczynam się bać jeszcze mnie zgwałci albo co w tym stylu .Chociaż bym chciała no co zboczona to ja jestem w 100% . Nagle doszliśmy do pięknego jeziorka czy co to jest ale w każdym bądź razie pięknego.
J-jej Harry jak tu pięknie
H-oj tam pięknie
J-z kąd znasz to miejsce?
H-kiedyś się tu zgubiłem i jakoś tak wyszło-powiedział po czym zaczą się rozbierac
J- Harry co ty robisz ?
H-jak to co chcem popływać
J- jest 10 stopni na dwożu a ty chcesz się kąpać w wodzie
H-ale ta woda pochodzi z ciepłego źródła i ma ok 30 stopni -powiedział wskakując do niej bez niczego nawet bokserki zdjął debil
J-ty chyba ocipiałeś
H-nie. no dawaj {t.i] wejdź też proszęę
J-nie ...
H-ale dla czego ?
J-bo nie
H-no ne daj się prości proszęęęęęę........
J-no dobra -zdjełam wszystko oprócz bielizny
H- bielizne też możesz wiesz o tym
J-wiem ale się wstydzę
H-nie masz czego masz piękne ciało
J-to chociaż się odwróć - wykonał moja prośbę . A ja zdjełam bieliznę i weszłam do wody podpłynełam do nie go
J-już możesz się odwrócić
H-i czego tu się wstydzić
J-nie to że się swojego ciała wstydzę ale wstydzę się cb
H-mnie ??! serio nie masz co się wstydzić
J-oj nic nie rozumiesz......
H-to wytłumacz mi
J-nie
H-chociaż spróbuj albo ty mi powiesz dlaczego się mnie wstydzisz a ja powiem ci mój największy sekret...
J-ty pierwszy.....
H-mam tatułaż kwiatka za uchem <wiem że takiego nie ma ale tak dla beki>
J-ale fajnie pokaż go albo nie bo tu widać nie będzie
H-no to powiesz mi czy nie
J-żadenchłopakniewidziałmnienago-powiedziałam szybko
H-co ty powiedziałaś bo za szybko mówiłaś
J-żaden chłopak nie widział mnie na go i się po prostu krępuję >,<
H-na serio żaden -spytał zaskoczony
J-tak żaden
H- więc to dla mnie zaszczyt ,że jestem pierwszy -powiedział po czym podszedł do mnie i niepewnie pocałował.Oczywiście odwzajemniłam pocałunek .
H- więc podsumowując nikt nie widział cię na go jesteś piękna ,seksowna , zabawna ,mądra po za matmą i świetnie całujesz
J-podsumowując jesteś Harry a nie Marcel masz masę tatuaży i big mięśnie a na dodatej jesteśmiły fajny przyjazny seksi mądry i seksi i to z tobą się poraz pierwszy całowałam a ty przyznałeś że świetnie całuje czymś jeszcze mnie zaskoczysz
H-umiem śpiewać
J-*o* zaśpiewaj
H-<KLIK>
J-jej to było takie głębokie i nie chciej wiedzieć gdzie byłeś we mnie swym głosem <0___o> -powiedziałam w śmiechu
H-jak ja bym chciał wiedzieć gdzie byłem swojm głosem w tb -pocałowałam go
J- dwa słowa jestę zbokę
H- mrr..... nawet nie wiesz jaką mam na cb ochotę ale......
*******************************
Wróciłam ze wsi w końcu . W końcu mam neta o yeaaa bitch!!! Więc o to mamy Marcela piszcie w komentarzach czy chcecie następną część
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
Subskrybuj:
Posty (Atom)



h
