wtorek, 22 października 2013

Imagin z Marcelem NIESPODZIANKA!!


*ten sam dzien godzina 10*
J-harry na pewno nie żałujesz
H- nie .Ważne że mam cb przy sobie -powiedział siadając na łóżku w jego pokoju .Poszłam w jego ślady no prawie ja to się położyłam na łóżku xd
J-Kocham Cię
H- ja Cb też
J-ja cb też co?
H-hahaha ja cb też kocham kotku
J-a buź dostane
H-a dostaniesz -pochylił się nade mną i złożył słodki i dłuugi pocałunek . :*
 *Następnego dnia rano*
Obudziłam się o 6.30  i spojrzałam w prawo a tam kto a raczej co kartka -,-
,,Cześć kotku :*
Jak zasnęłaś poszedłem do domu bo był by przypał jakby toś wszedł do twojego pokoju a tam by zastał Ciebie i takiego przystojniaka .Przyjdę po Ciebie Misiu o 7.30
                                                            Kocham, Harry <3,,
Ale sobie schlebia  ale dobra muszę się ubrać i zjeść coś bo mój żołądek domaga się papu.
Ubrałam się tak :
 i zeszłam na dół do kuchni w poszukiwaniu jedzenia. Zrobiłam sobie kanapki z nuttelą .Po zjedzńu wziełam banana i włożyłam go do torby.
Usiadłam przed TV i zaczęłam oglądać jakiś tam program o kotach.Po jakiś 10 min. skapnęłam się że nie ma w domu żadnej z służących.Dziwne nie wnikam.Nagle usłyszałam Głośne bu że aż spadłam z kanapy a ta osoba zaczęła się śmiać.Odwruciłam się i zobaczyłam Harry'ego
J-nie lubie cie
H-wiem ty mnie kochasz
J-dokładnie.Ej nie jesteś już Marcelem -powiedziałam patrząc jak się ubrał
H-no a jak Jak już się ujawniłem no to po co się bawić w jakieś przebieranki 
J-Yoop. To jaki idziemy do sql.
H-ehemm-powiedział i wyszliśmy .Szliśmy ok 15 min. A gdy weszliśmy to wszystkie dziewczyny się spojrzały z miną typu ,,o'' a oczy miły ja pięciozłotówki.
J-ja idem do szfki
H- a ja z tobą -ruszyliśmy w stronę szafek a tam dziewczyn jak kufa ptak nasrał. Głównie były to dziewczyny z mojej klasy.
J-sorry ja chcę przejść do szafki-odsunęły się a jedna z nich Amanda powiedziała
A-nie wiedziałam że jesteś takie ciacho Marc..To znaczy Harry-śmiać mi się chciało z jej głupoty.Wpakowałam wszystkie książki. Podeszłam do Hazzy a on złapał mnie za rękę i ruszyliśmy w strone klasy.
j-No Harry nie wiedziałam że z ciebie takie ciacho
H-czy ty się ze mną droczysz
J-może - przyparł mnie do ściany i pocałował namiętnie a zarazem agresywnie.
H-mrrr...-zamruczał mi do ucha<chciałam napisać do okna ale ok xd>
J-jak tak będziesz mi się odpłacał za droczenie się to będę tak częściej 
H-za częste droczenie będzie coś innego -powiedział i zabrewkował
J-zboczeniec
H-ale twój
J-tak mój kochany zboczeniec
A-hahahahahahahahahahahaha on zboczony - Jezus Maria ja pierdole skąd on się tu kurwa wziął 
J-tak on zboczony a ty ciotowaty
H- chodź nie warto
A-haha jaki tchórz 
H- nie jestem tchurzem tylko nie będę marnował czasu na takiego pedałka jak ty
A-jak mnie nazwałeś
H-tak jak słyszałeś. Chodź kotku -powiedział Hazz całując mnie w usta.
J-jak ja go nienawidzę podobny jest do tych blond plastików tylko różni się tym że on jest płci przeciwnej .............chyba?? 
H-hahahaha dobra chodź bo mamy teraz biologie.-weszliśmy do sali i usiedliśmy w tym samy miejscu co wczoraj.-Przez całą lekcje ręka Harry'ego jeździła po moim udzie a raz na jakiś czas ,,przypadkowo''dotykała mojej kobiecość.Zostało jeszcze 15 min. lekcji a tu nagle
P-[T.I] do odpowiedzi
J-bez adwokata nie odpowiem na żadne z pytań.-cała klasa w bekę 
P-proszę o spokój .!! A więc 1 czy odpowiadasz bez żadnych mi tu głupich tekstów.
J-no og og
P-1.co to jest aorta?
j-Co??? a już wiem to jest ten no główna tętnica czy żyła jakoś tak
P-to w końcu tętnica czy żyła
J-eeeeeeee tentnica
P-dobrze co to jest a zresztą siadaj !
J-co dostałam ..-pani nie odpowiedziała- no pani no !!
P-plusa dostajesz 
J-tylko tyle jaki kwas....
P-[t.i] wyjdź z sali 
J-tylko z moim adwokatem-spojrzałam na Harry'ego a on już wiedział o co chodzi wziełam plecak a on poszedł w moje ślady i wyszliśmy z sali.
   *15 lat później*
C-mamo co było dalej?-Zapytała moja i Hazzy 14 letnia córka Ariana
J-później wróciliśmy do domu i zaszłam w ciąże
C - a ja byłam planowana
J-yyy..... tak 
C-czyli nie byłam wpadką jak Kacper -kacper to nasz 3 letni synek
J-Ariana!!!
C-no co
J-jajco wiesz !Zarówno ty i twój brat byliście planowani 
C-a za ile tata wróci
J-za jakieś 5 godzin a co
C-chcę kupić kotka
J-co ty masz z tymi kotami a tak zapomniałam jesteś spokrewniona z Harrym-a i o to tak  zakończyła się ta jakże dziwaczna historia o dwójce zakochanych w sobie nastolatków 
************************
Surprise !!!!!!!!!!!!!!!!!!! a o to Marcel to znaczy Harold we własnej osobie xD

poniedziałek, 21 października 2013

Rozdział 3.

*Oczami Niall'a*
Zaniósł mnie do salonu gdzie były moje  rzeczy .Usadowił mnie na beżowej sofie a sam gdzieś poszedł. Postanowiłem że spróbuje wstać i podejść do walizki. Udało się podszedłem do niej i ......

I wyciągnąłem z niej bluzę. No co zimno mi było jak nie powiem gdzie .Skierowałem się ze strachem w stronę sofy przy czym zakładałem ubranie .Usiadłem na niej i tępo patrzyłem się we wyłączony telewizor aż do momentu gdy przyszedł Harry  i powiedział:
H-no to co dziś jeszcze masz czas wolny do wieczoru a od jutra wykonujesz moje polecenia.
J-ale ty nie możesz mnie do tego zmusić ponieważ nie jestem twoją własnością i mogę stąd wyjść kiedy zechcę!!-od kiedy ja taki odważny jestem .To musiało być spowodowane skokiem adrenaliny.
H-hahahahaha  ty chyba sobie kpisz ze mnie .Spróbuj stąd wyjść a  cię znajdę i nie wiem co ci zrobię.-Powiedział wkurzonym głosem.Zaczynam się go coraz bardziej bać.Nie odezwałem się po tym co powiedział.
H-może mi wyjaśnisz  co robiłeś w tamtych okolicach Niall?
J-to moja sprawa-warknąłem
H-teraz też i moja odpowiadaj!
J-nie mam ochoty z tobą rozmawiać-powiedziałem szeptem ale na tyle głośno wy on to usłyszał
H-GÓWNO MNIE TO OBCHODZI MÓW !!-Powiedział zbliżając się do mnie
J-Grimace* -Podszedł do mnie jedną ręką złapał mnie za bluzę a drugą zamachną sie i walną mnie w twarz z plaskacza. Miejsce uderzenia zaczęło mnie strasz nie piec przez co syknąłem.Wiele razy obrywałem po twarzy a także w innych miejscach ale tamte nie równały się siłą z tym .
H-mów
J-spacerowałem nie można
H-z walizką ?
J-no a jak . Zawsze mogło zacząć podać to po co wracać do domu  wystarczy otworzyć walizkę i się przebrać -odszczekałem
H-kurwa przestań  żartować tylko mów chyba że chcesz znowu oberwać
J-spoko bij ile chcesz mnie i tak to już nic nie robi .Przyzwyczaiłem się do codziennego bólu .
H-....
J-oj Harry ,Harry ,Haroldzie.... Miałem ciężkie dzieciństwo to mi już nie robi czy mnie Zabijesz czy uderzysz  czy też zostawisz w spokoju....
H-hahahaha akurat ci uwierzę że miałeś ciężkie dzieciństwo
J-uwierz życie w domu dziecka wcale nie jest take łatwe na jakie wygląda. Zwłaszcza że siedziałem tam praktycznie od urodzenia  do 18-stki.
H-jesteś z domu dziecka?!
J-nie kurwa z podestu -,-
H-ale i tak cię nie wyposzczę a dotrzymam swojego .Głodny jesteś?
J-ja zawsze jestem głodny - co za typ nie lubię go zresztą ciekawe czy ktoś go lubi .Ma ładne zielone oczy i dołeczki i  myśli że będzie dobry .hahahahahaej ej ej ej czy ja znów o matko mi się nie może podobać chłopak !!!!!!   
                         *wieczór*
Boję się jak cholera w końcu powiedział coś na temat wieczorów/ Siedzę w jakimś pokoju i próbuje się uspokoić może nie będzie tak źle.No nie znowu to samo. Zacząłem się głębiej zastanawiać co się ze mną dzieje i stwierdziłem iż Harry mi się kurewsko podoba i Daisy też.A zapomniał bym Daisy to pracownica Harry'ego ma na ok 19 lat .Jeden plus jest taki że na 100% nie jestem gejem.Z rozmyśleń wyrwało mnie otwieranie drzwi .Do niego weszła Daisy i powiedziała:
D-powodzenia !Dam ci rade nie sprzeciwiaj się bo wtedy Pan Styles się wkurza i bije czy coś .Ps.on jest gejem
J-Dzięki i zdążyłem to zauważyć.
D-to pa-powiedziała i wyszła a po 5 min wszedł tu Harry ....
*Grimace-jak ktoś nie wie to te słowo oznacza grymas ,skrzywienie się w tym przypadku oznacza to grymas.
****************************************************
taki krótki Po tak długiej przerwie.Przepraszam za to ale miałam na głowie parę sprawdzianów ,Referat,rozprawkę i paręnaście kartkówek a dotego dziśaj miałam zawody z unihokeja i byłam trochę zmęczona.
Jutro pojawi się imagin jeszcze nwm o kim ale wiem że na 100% się pojawi .:)
Ps. 4 komentarze = next Rozdział

poniedziałek, 7 października 2013

Rozdział 2.

Obudziłem się.....chyba w jakiejś piwnicy czy coś. Leże na jakieś płachcie albo coś w tym stylu. Próbuje się ruszyć ale uniemożliwia mi to ból w tylnej część ciała (chodzi ty o tyłek).O nie ja nie mogłem zostać z..zg...zgwałcony to jest niedorzeczne .Ałłl.....to boli cholernie boli.Czuje się jakby wsadzili mi tam kij bejsbolowy czy coś...Usłyszałem jak otwierają się drzwi więc szybko zamknąłem oczy i udawałem że śpię.Owa osoba podeszła do mnie i zaczęła mnie szturchać.Powoli otwierałem oczy i spojrzałem na osobę która prędzej mnie budziła.Tą osobą okazał być się Harry jak dobrze pamiętam.
H-widzę że już się obudziłeś cioto!-Powiedział i uśmiechną się zadziornie.- Tyłeczek boli? -powiedział z kpiną w głosie.
J-co ty ode mnie chcesz ? -wysyczałem
H-może trochę grzeczniej ?!
J-a może tak odpowiesz mi na moje pytanie?!
H-nie rozkazuj mi ! a zresztą powiem czego od cb chcę. Chcę ciebie!
J-mnie serio po co ci ja ?!
H-no wiesz wieczorem zawsze mi się nudzi-powiedział zachrypniętym i seksownym głosem...Czeka stop! czy ja pomyślałem że jego głos jest seksowny że WTF?! o.0
J-c..co?-powiedziałem jąkając się.
H-słodki jesteś jak się jąkasz.I to co słyszałeś wieczorem będzie zabawa a w dzień będziesz służącym!blahahaha-zaśmiał się złowieszczo.A ja się przeraziłem czy..czy on chce wieczorem się ze mną kochać nie ..nie ..nie ja się na to nie zgadzam nie chcę TEGO rozbić z facetem. Chociaż całkiem ładny jest CO! co się ze mną dzieje najpierw myślę że jego głos jest seksowny ,potem że jest ładny ! NIALLER weź się pierdolnij w tą blond czuprynę i zastanów się co mówisz!Mi nie ,może się podobać chłopak  z seksi loczkami i pięknymi zielonymi oczami. No nie znów to robię.!!
*oczami Hazzy*
Jaki słodziak z niego jest niech lepiej się przygotuje na wieczór.Będzie się działo oj będzie się działo.
Jak patrze w  te jego zmartwione błękitne jak ocean oczy  to normalnie żal dupę ściska no ale nie musiał iść wtedy tą alejką i natknąć się na Zayn'a .Teraz patrze się na niego z pożądaniem które będę dopiero rozładowywał wieczorem.Jakie on ma seksi ciało ,żebyście je widzieli na go to o mamo .Nie zdajecie sobie sprawy jak choinie obdarzyła go natura.Tak właściwie jak on ma na imię.?
J-właściwie jak ty masz na imię?
N-ma na ...na imię Niall 
J- ładne imię jak jego właściciel- hahahahahaha on się zaczerwienił hahahahahahahaha o boż. wyciągnąłem do niego rękę i powiedziałem  -Wstawaj bo chyba nie chcesz tu przesiedzieć całego dnia
N-a żebym ja mógł się ruszyć -oj chyba za bardzo się rozpędziłem w nocy .E tam. wiozłem go na ręce i zaniosłem do salonu tam miał swoją torbę i gitarę.
*Oczami Niall'a*
Zaniósł mnie do salonu gdzie były moje  rzeczy .Usadowił mnie na beżowej sofie a sam gdzieś poszedł. Postanowiłem że spróbuje wstać i podejść do walizki. Udało się podszedłem do niej i ......
~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.
No to mamy za sobą 2 rozdział ciekawi co będzie dalej?
Piszcie w KOMENTARZACH co sądzicie .
Ps.przepraszam że nie dodałam w sobotę ale chora jestem i wena mi uciekła.Teraz gdy ją odzyskałam to dodaje..:)
Postaram się napisać na jutro nowy rozdział :)

piątek, 4 października 2013

Rozdział 1.

Hej nazywam się Niall Horan i właśnie się wyprowadzam (wyrzucili mnie z domu dziecka bo skończyłem 18 lat(Na potrzeby opowiadania)). Szedłem  wąskimi alejkami Londynu i myślałem gdzie będę spał.Może na dworcu albo sam już nwm. na hotel mnie nie stać  na jedzenie mam tylko 5 funtów co zrobić zostaje mi tylko przeklęty dworzec -,- .Skierowałem się w stronę mojego punktu wyprawy. Nagle nie wiadomo jak zderzyłem się z kimś i upadłem na ziemie.
K-uważaj jak chodzisz - powiedział jakiś chłopak .
J-p-przepraszam nie -c-chciałem -wyjąkałem i spojrzałem w górę i zobaczyłem  chłopaka z czarnymi włosami .
CH-jaki jąkała ale muszę przyznać słodziutkie to było  a i wstań bo złapiesz wilka albo jeszcze dziwniejsze coś.-zrobiłem to co powiedział po czym zacząłem zbierać walizki z chodnika spojrzał na mnie dziwnym wzrokiem.
N-no co?
Ch- nie nic tylko się zastanawiam po co ci walizki i chyba ...tak to na pewno gitara?
N-nie ważne -powiedziałem szorstkim głosem i gdy już chciałem odejść .Odwrócił mnie i popchną w stronę ściany jakiegoś budynku.
Ch-jeszcze raz powiesz do mnie takim tonem to gorzko tego pożałujesz.-i nagle jak grom z jasnego nieba  czy jakoś tak zza rogu wyskoczył inny chłopak o loczkowatych włosach.
Ch2- Zayn puści go .- a więc ten ciemnowłosy chłopak ma na imię Zayn.
Z- bo co mi zrobisz Harry-uuuuuuu Harry jak Harry Potter .Niech wyjmie swoją rózeczkę.Jprdl jak to zabrzmiało o.O
H-nie muszę tobie
Z-?
H-zawsze jest jeszcze Lou.....
Z-nie.Waż. Się. GO.  Dotykać!
H-to ty przestań traktować tych ludzi który tobie powiedzą nieco innym tonem jak jakiś przestępców takich jak ty !
Z- a masz go już mi się odechciało !-powiedział Z..Zayn i popchną mnie na ścianę tak że uderzyłem nią w głowę i ...dalej nie pamiętam
Obudziłem się w.........
~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.

                         CZYTASZ=KOMENTUJESZ
już pierwszy rozdział za nami .Trochę krótki ale właśnie  mi o to chodziło :)Hahahaha trochę taki prolog.xd .



środa, 2 października 2013

Bohaterowie

Więc  mam już postanowione że zacznę pisać o Narry'm. Będzie tam troche Zouis'a ale głównym tematem jest Narry.
Uwagi :One Direction NIE istnieje .
Treść; Ujawnia się tu miłość dwóch mężczyzn , zawierają się tam sceny +18 nie lubisz nie czytaj.

1.

Niall Horan.
Dzieciństwo nie było mu dane szczęśliwe ponieważ trafił po urodzeniu do domu dziecka :(Tam był gnębiony i i poniżany przez wszystkich nawet przez opiekunów .....Teraz wychodzi z tego miejsca i musi znaleźć jakieś lokum czy to mu się uda czytajcie dalej...........


2.




Ten zaś chłopak nazywa się Harry Styles  .Po zdjęciach widzimy miłego i sympatycznego chłopaka . Czy aby na pewno taki jest ? 

3.


O to Zayn Malik . Szef mafii.Nie bezpieczny i porażająco przystojny. Jest Gejem ma chłopaka.

4.


Louis Tomlinson. Wspólnik Zayn'a a zarazem jego chłopak .Jednym słowem Szaleniec (w dobrym znaczeniu)

5.


Liam to nieśmiały chłopak (o.O) zna Niall'a ze szkoły ich drogi się rozeszły wtedy gdy musiał wraz z matką przeprowadzać się do ciotki.

6.osoby drugo-planowe
John ,James,Robin -Ochroniarze Zayna i Lou
Tom -chłopiec na posyłki Zayna
Anna-wolontariuszka 
Daisy- służąca Styles'a
i inni

*******************************
Mamy już bohaterów . Jak na razie sama nwm co mi wyjdzie z tego.
Podoba się wam ??

niedziela, 29 września 2013

Ogłoszenia parafialne

Hej hej hej tak się zastanawiam czy nie zrobić mini opowiadania miał by może z 10-15 rozdziałów. Myślałam by pisać o Niall'u albo o jakimś bromansie .
Rozdziały bym dodawała codziennie.!
Piszcie czy to ma być Niall czy bromance albo ktoś inny z 1D <3 
Co wy na to ?? <3

piątek, 27 września 2013

Imagin z Zayn'em

imagin z Zayn ' em
<perspektywa Zayn'a>
Niby jestem zaręczony z Pezz ale z drugiej strony nie .Może jaśniej wam to powiem porostu jest to ustawione ten cały cholerny związek .Za daleko już się to potoczyło.Z Perrie nic mnie nie łączy oprócz przyjaźni ani ja ani ona nie chcemy już tego całego zamieszania wokół nas .Wymyśliliśmy że dziś w parku się spotkamy i wszystko to zakończymy .Przy wszystkich a co z Modestem! to jest tylko pierdolona firma która i tak gówno mi zrobi.
Właśnie wyszedłem z domu i kierowałem się w umówione miejsce.Stała już tam Pezz podszedłem do nie i wszystko jak było ustalone tak zrobiliśmy.Schowałem pierścionek do kieszeń i ruszyliśmy w stronę MSC. Tam wypiliśmy shaki i ruszyliśmy w swoje strony jako już przyjaciele.Wchodząc do sklepu Top man zauważałem drobną brunetkę próbująca ściągnąć koszulkę z wyższego wieszaka.Jak na męszczyzne przystało pomogłem jej a ona obdarzyła mnie najwspanialszym uśmiechem na ziemi.
dz-no i znów wychodzi na to że jestem kurduplem-powiedziała śmiejąc się
J-nie ma to jak śmianie się z siebie samej co?
Dz-tag ja lubie się śmiadż ze wrzyzdkiego -powiedziała zniekształcając słowa na takie , takie no twarde .....
J-hahaha Ej ja też tak chce mówić
Dz- prawa autorskie ahahahahahaha-znów ten wspaniały śmiech .Dziewczyna nie czekając na moją odpowiedź poszła do przebieralni z której po chwil wyszła w tej bluzce której jej podałem. Wyglądała bosko
Dz- i jak? brać nie brać?
J-zdecydowanie tak -powiedziałem
Dz-Og to ja idę się przebrać
J-a ja będę czekał -poszła do przymierzalni a ja zobaczyłem odjazdowego fullcap 'a którego przymierzyłem
Dz-weź go ładnie ci w nim- jezus maria aż podskoczyłem bo się przestraszyłem!
J-zawału bym dostał kobito
Dz- nie ja jestem [T.I]a nie kobita.hahahaha-znów się zaśmiała.
J-więc[t.i] może pójdziesz ze mną na kawę??
T-Ok to ja lecem zapłacić :)
J-ja zapłacę a ty pomyśl gdzie możemy iść na kawe
T-ale ale ja sam za siebie zapłacę !
J-nie ja zapłacę za cb
T-ale ale ale ja nie.....
J-nie marudź
T-ok-powiedziała przymrużając oczy .Podszedłem do kasy zapłaciłem za koszulkę i za czapkę i poszliśmy do Starbucksa. Tam zamówiliśmy po Toffi Cafe i zaczęliśmy gadać .Dowiedziałem się o niej prawie wszystkiego .Ale nie powiedziała mi czym się zajmuje .To tajemnica? czy jak? tego nie wiem!
*2 Tygodnie później*
Od tamtego czasu spotykamy się codziennie a ja z dnia na dzień coraz bardziej się w niej zakochuję.A no i zapomniałbym że nadal mi nie powiedziała czym się zajmuje ale dziś z niej to wycisnę i powiem jej co do niej czuję a propos uczuć dziennikarze pisał na następny dzień o mnie i pezz ale dali już spokój.
Jdę w stronę domu [t.i] pukam a po chwili otwiera mi bogini.
T-Cześc Zaaaaayn!
j-heeeeloł bejbssss - hahaha jak ja lubię
 te nasze przywitania
T-wchodzisz czy robimy przeciąg
j-wchodzę -weszłem do salonu i jak zawsze rozlożyłem się wygodnie na sofie
T-nie za wygodnie ci co??
j-Niee e
T-ugh.. co do picia
J- nic
T-oggg spk.
J-[t.i] [t.i] [t.i]
T-co?!
J-jajecko
T-taki suchar że aż węgel
J-czemu węgel
T-bo nie tost ? Logika imbecylu
J-ak a tak na poważnie czm ty się zajmujesz
T-nie powiem
J-no powiedz prosze prosze prosze!!!
T-beatboxuje w klubie pasuje
J-niewierze
T-dlatego nie chiałam ci mówić <facepalm>
J-nie moja wina że nie mogę uwierzyć
t-

J-*o* jprdl ej ja chyba muszę pokazać cię chłopakom
T-a ktoś pytał mnie o zdanie ? nie mam nic tu do powiedzenia ?
J-nie masz nic tu do powiedzenia chodź -pociągnąłem ją w stronę drzwi a później już szła normalnie bez oporów .Dochodziliśmy już do mojego i chłopaków domu aż nagle z znienacka [t.i] się przewraca a ja ją łapie .Spojrzała mi w oczy a ja w jej , nasze twarze do siebie się zbliżały .W końcu nasze usta się spotkały i zatopiły w namiętnym całusie .Ocknęliśmy się w tedy gdy usłyszeliśmy jakiś chuk .Odwróciliśmy się w strone tego dźwięku a co zauważamy ? Paparasi który leżał na ziemi z rozbitym aparatem.
J-chyba się nam upiekło
T-chyba tak-powiedziała i uśmiechneła się do mnie
J-to co idziemy
T-tak. ale mam do cb pytanie chemu to zrobiłeś ?
J-ale co.....aaaa to że cię złapałem?
T-ehemm....
J-bo mi na tobbie zależy -powiedziałem spuszczając głowę w dół.
T-ummm.. Zayn spójż na mnie ...-powiedziała.A ja to zrobiłem .Spojżałem i zobaczyłem jeszcze bardziej uśmiechniętą dziewczynę niż przedtem-Zayn mi na tobie też od wtedy gdy mi pomogłeś w sklepie
J-czemu mi nie powiedziałeś ?
T-eee....a czemu ty mi nie powiedziałeś ?
J-bo się bałem
T-czego?
J-że zepsuje to co nami jest
T-więc warto zaryzykować
J-Chcesz być moją dziewczyną?
T-ok
J-to ja się tak wysilam a cb stać na ok?!...O nie kara będzie ale później-powiedziałem już wchodząc do domu.Chłopak jak zwykle coś głupiego robią dziś wyszło na to że Hazz ma bokserki na sobie a mianowicie na głowie ,Liam rzuca popcornem w Lou by się przesuną bo zasłania mu TV ,Niall krzyczy na niego by nie marnował popcornu , a Lou mówi do Harry'ego ,,że wygląda seksi w tych bokserkach '' że wtf?!
J-chłopaki!!!!!!!!!!!!!!! mamy gościa -powiedziałem zakrywając [t.i] oczy by nie patrzała na hazzaconde.
Ch-kogo
J-moją dziewczyne !
Li-ale ty nie masz dziewczyny bo przecież z Pezz zerwałeś
J-nie przyprowadziłem Perrie tylko [t.i]
H-kogo?
J-bożeee Harry ona stoj obok mnie ! weź idź załóż gacie -Harry zdjął z głowy bokserki i założył je na tyłek
H-gotowe
T-mogę już patrzeć ?
J-tak-zdjąłem rękę z jej oczu
T-siemka [t.i] jestem
N-a ja Niall
T-będe mówiła na cb Niallerek
N-mówiłem wam że Niallerek fajnie brzmi a wy mówicie że nie ! FOCH!
Lou- Louis jestem
H-a ja harry
Li-a ja liam
T-spoczko
j-Siadaj -pokazałem rękąna sofe w salonie
T-og nie zbinaj tag duby Zayn!
Li-CO??
j-ona tak ma czasem że mówi tak twardo
Li-i jeszcze powiedz że umie bekać na zawołanie
T-umiem ale nie pokaże bo to niewypadła
Li-<facepalm>
Lou-hahahahahahhahahahaha z czego ja się śmieje??
N-z samego sb
Lou-możliwe
H-Liam a ja się nauczyłem 2 podstawowych dźwięków w beatboksie
Li-aha no i co z tego
T-tylko dwa!! nie no spoko wszystko w umiarach swoich możliwość
Li-taka cwana to sama podaj jakiegoś bita <napisałam bita a nie beata bo to wygiląda jak imie Beata O.o>
T-

t-Tadam!!!
CH-O.O
O to po przez beatbox Liam się do cb przekonał a teraz mijają 2 lata odkąd jesteśmy razem  i czekamy na narodziny naszego synka. Postanowiliśmy że damy mu na imię Liam po wujku <3
**************
Masło maślane........mi wyszło czekam na negatywne komentarze do tego bo wiem że mi nie wyszedł xd  a i sorryyyy za błędy