Wracałaś wieczorem ze sklepu choć było ciemno nie chciałaś dzwonić do swojego chłopaka Liam'a . Tego dnia strasznie się z nim pokłóciłaś . Szłaś powoli ulicami Londynu gdy nie wiadomo skąd wyskoczył Ci jakiś napakowany facet złapał cię za ręce i wepchną Cię do samochodu ,który przed chwilą podjechał. Zaczęłaś się szarpać nawet chciałaś wyskoczyć z już pędzącego samochodu ale nie pozwolili ci na to . Ten facet co zaciągną Cię tam przyłożył Ci jakąś śmierdzącą chusteczkę do buzi . Straciłaś przytomność....
* Oczami Liam'a*
Gdzie ona się podziewa wyszła z domu jakieś 2 godziny temu a poszła tylko do sklepu za rogiem po mleko. Jeśli poszła gdzieś by mnie wkurzyć przez tą kłótnie to wcale nie jest takie zabawne .KURWA wcale nie jest zabawne . Idę jej szukać .........
*2 tygodznie później *
Nadal nie mogę jej znaleźć zgłosiłem to na polcje ale ona tylko mówi mamy swoje procedury i robimy to co w naszej mocy itd. Zaczynam wątpić że ją kiedyś odnajdę kocham ją a wtedy te dwa tygodnie temu jej nawrzeszczałem niepotrzebne tylko słowa. a poszło tylko o to że zbiła przez przypadek parę talerzy i rozlała cole na podłogę . Jakim ja jestem głupkiem ,debilem ,idiotą nie mam na to słów. Jeżeli się nie znajdzie to ja nwm. podetnę sobie żyły powieszę się cokolwiek . Co z tego że chłopcy mnie wspierają skoro nadal nie ma jej przymnie nie mogę poczuć jej delikatnych, malinowych ust na swoich, nie mogę poczuć zapachu jej <twój kolor włosów >włosów które pachną szamponem brzoskwiniowym, nie mogę zasypiać i budzić się przy niej z uśmiechem na ustach, nie mogę usłyszeć jej pięknego , aksamitnego głosu po prostu poczuć jej dotyku na swoim ciele.. Japierdole ja tu za chwilę oszaleje .
* Oczami Alex *
Ja....ja tu w tej ruderze dłużej nie wytrzymam . Nie wytrzymam tych gwałtów , pobić ,cięć nożem mojego ciała .... Pewnie zastanawiacie się czemu nie próbowałam uciec ....Ale tak nie jest ilekroć próbuje to zawsze mnie ktoś przyuważy a wtedy zaczyna się Horror robią te wszystkie rzeczy naraz albo gwałcą mnie we dwóch. nawet nie wiecie jaki to ból. Ale dziś ostatni raz spróbuje tym razem w nocy i przez okno . Zbliża się północ zamknęli mnie na trzy spusty ale dobra próbuje. Wspięłam się na krzesło i podciągnęłam się do okna wyjrzałam przez nie by zobaczyć jaka jest wysokość było może z 2 m. Skoczyłam na moje obolałe i pocięte nogi . Udało się ale lepiej bym zaczęła uciekać bo pewnie za 2-3 godziny zaczną mnie szukać . Biegnę przez las , bagna i chuj wie jeszcze co . biegłam chyba z 4 godziny aż w końcu znalazłam się na Londyńskiej ulicy . Zwolniłam tempo i szłam w stronę mojego i Liam'a domu nawet nie wiem czy dam rade dojść do niego tyle biegłam nic nie piłam od 4 dni bo co 5 dni dawali mi 0,5 litra wody. Szłam już resztkami sił zadzwoniłam do moich i Liam'a drzwi a za chwilę pod nimi zemdlałam .
*Oczami Liam'a*
Ok. 4 nad ranem usłyszałem dzwonek do drzwi.Chyba tego kogoś pojebało. Doszłem do drzwi otworzyłem je a tam nikogo nie było zamykając je zahaczyłem o coś zapaliłem światło przed drzwiami spojrzałem w dół a tam nieprzytomna pobita i cała w ranach Alex . Szybko zadzwoniłem na pogotowie . w tym czasie co ono jechało wziąłem koc i okryłem go Alex. wziąłem jej rękę i cały czas trzymałem ją a zaś drugą ręką głaskałem ją po zimnym policzku . Nagle z jej ust wypłynęło;
A-Kochanie chcę żebyś wiedział że Cię Kochałam, Kocham i Kochać będę. Znajdź sobie dziewczynę którą pokochasz tak jak mnie albo i mocniej która ci urodzi gromadke dzieci.Ale pamiętaj zawsze będę Cię kochać . Żegnaj Liaś -Pocałowała mnie i przestała oddychać
J-NIE NIE NIE!!! TO NIE PRAWDA TY ,ŻYJESZ NIE RÓB MI TEGO !! nigdy nie pokocham innej dziewczyny słyszysz nigdy jak ty gniesz to ja też - wstałem poszedłem do barku z alkoholem i do apteczki po jakieś tabletki na uspokojenie . Usiadłem koło mojej kochanej dziewczyny, połknąłem wszystkie tabletki po czym popiłem je wódką . Moje powieki stały się ciężkie . I zasnąłem razem z moją kochaną Alex na zawsze ..... Lecz w niebie się nie spotkaliśmy ja poszedłem do piekła za to że popełniłem samobójstwo a Alex poszła do nieba .
*******************************
Sorrki jakiś dziadowski ten imagin mi wyszed ale cóż niech już będzie . <3

Jaki znowu dziadowski , był jak dla mnie taki smutny ,że się popłakałam. Zamawiam Niall'a wesołego +18 / dla Kate <3
OdpowiedzUsuńBardzo fajne, a teraz z Lou, smutny początek, rozwiniecie też, a koniec dobry.
OdpowiedzUsuńFajny. <3 / YOLO
OdpowiedzUsuń