*Po lekcjach*
Harry zabrał mnie na randkę do jakiejś drogiej restauracji .Zastanawiam się z skąd on ma kasę na takie coś...może jest złodziejem 0__o hahahaha ja i moje pomysły Hazz jest za spokojny na takie coś.Wgl. jak ja wyglądam wszyscy ubrani wieczorowa a ja wyglądam w stosunku do nich jak jakiś menel.Harry chyba zauważył mój smutek
H-coś cię stało
j-nie
H-widzę że kłamiesz
J-no bo patrz wszyscy ubrani wieczorowo a ja wyglądam w stosunku do nich jak jakiś lump.
H-dla mnie wyglądasz idealnie .To co zamawiamy?
J-ty coś wybierz
H- Homar ??
J-żebym wiedziała jak to się je -,-
H-oj nauczę cię :)
J skoro tak to ok- zamówiliśmy to coś i zaczęliśmy rozmawiać o wszystkimi o nic aż do momętu podania .Harry mi wszystko pokazał i już umiem jestę geniuszę!! Po zjedzeniu Harry zapłacił.I poszliśmy w strome mojego domu.Na koniec Harry przyparł mnie do ogrodzenia i namiętnie pocałował.Zagryzłam wargę i usłyszałam.
H-do jutra kotku przyjdę po Ciebie o 7;30.
J-pa będę czekać .Kocham Cię
H-ja Ciebie też :* -odwrócił się i poszedł a ja patrzyłam jak znika za zakrętem.Weszłam do domu i odrazu rzuciłam się na łóżko na którym zasnęłam i obudziłam się o 5;00. Stwierdziłam że mam dużo czasu więc poszłam wziąć prysznic. Brałam go ponad godzinę. Czysta poszłam do pokoju gdzie ubrałam się w zieloną luźną bluzkę, różowe rurki i białe krótkie conversy . Spakowałam do torebki najważniejsze rzeczy czyli śniadanie xd , piórnik i pare zeszytów bo ksiązki mam w szafce w szkole.Spojrzałam na godzinę w komórce pokazywała 7;27 . Wyszłam już przed dom gdzie po 3 minutach przyszedł Hazzuś .Jaki punktualny .Podbiegłam do niego uwiesiłam mu się na szyi i pocałaowałam.
H-chyba ktoś się stęsknił za Harry'm
J-nie ja się stęskniłam za Marcel'em - spojrzałam na jego ubiór i fryz a on spojrzał na mnie z miną typu ,,WTF'' - Zartowałam głupku -powiedziałam po czym go pocałowałam.
H-no ja mam nadzieje ...To co idziemy
J-idziem- doszliśmy <skojażyło mi się> po 20 min. więć zostało nam 10 min. spędziliśmy je na całowaniu .Gdy zabrzmiał dzwonek poszliśmy do sali gdzie cała klasa skierowała na nas wzrok a jedna dziewczyna krzykneła.
Dz-Fuuuu jak mogłaś się z nim całować
J-normalnie -,- - poszliśmy do swojej ławki która znajdowała się na końcu sali przy oknie.Przed nami siedział Austin .Hazz to znaczy teraz Marcel jak na chłopaka przystało spytał się;
H-przy oknie czy na zewnątrz
J-przy oknie- powiedziałam a Marc mnie przepuścił usiadłam na miejsce wyjęłam potrzebne książki i czekałam aż będzie coś do pisania .Austin się odwrócił w naszą stronę i powiedział
A-ku*wa jak możesz chodzić z tym czymś
J-normalnie nie moja wina że oceniacie ludzi po okładce dla mnie ważne jest to co ma się w środku .
A-hahaha on nic nie ma w środku
J-nie chodziło mi o przyrodzenie idioto<facepalm> tylko o charakter
A-tsssaa kujon możę mieć taki charakter jak nudziaż zadufany w sobie
H-No ja sobie wypraszam nie moja wina że wole być taki niż taki jak ty czyli cham rasista itd.
A-jaki wyszczekany znów się robisz-nauczyciel się nam wtrącił do rozmowy -,-
N-Austin co ty tak dziś wyszczekany może podzielisz się z nami o czym tak zawzięcie dyskutujesz
A-nie nic tylko sobie z kujonkiem gadam
J-ten kujon ma na imię Marcel
H-nie Aga ja już mam dość udawania czas się chyba ujawnić
J-jesteś pewien
H-jak najbardziej -powiedział i zdjął okulary z wierzgał włosy zdjął kamizelkę i koszule pod którą miał biały podkoszulek. Wszystkim ujawniły się mięsie oraz tatułaże
H-a i nie mam na imię Marcel tylko Harry i wychodzę z stąd
J-ja z tobą -powiedziałam po czym ruszyliśmy w strone drzwi zostawiają klasę oraz nauczyciela w ciężkim szoku
*ten sam dzien godzina 10*
J-harry na pewno nie żałujesz
H- nie .Ważne że mam cb przy sobie -powiedział siadając na łóżku w jego pokoju .Poszłam w jego ślady no prawie ja to się położyłam na łóżku xd
J-Kocham Cię
H- ja Cb też
J-ja cb też co?
H-hahaha ja cb też kocham kotku
J-a buź dostane
H-a dostaniesz -pochylił się nade mną i złożył słodki i dłuugi pocałunek . :*
**************
No i jest ostatnia część o Marcelu jak wam się podoba ??