*Następny dzień.Godzina 12*
T-Nie Louis ja ci tego nigdy nie wybaczę !!. Mogłeś powiedzieć że nie wystarczam ci może byśmy to może inaczej byśmy to rozegrali.!
L-Ale ja nawet nie pamiętam żebym cię zdradził . Nic mam w głowie jedną wielką pustke.
T-czy ty sugerujesz że ja kłamie !
L-nie ale moge ci powiedzieć jak to było.
T-tylko bez tych szczegółów
L-więc była godzina 20 i zamówiłem sobie pizze i cole . Owszem przywiozła ją blondynka ale jak jej zapłaciłem to poszła. Usiadłem przed TV zjadłem pizze a potem wypiłem trochę Coli i ....... no właśnie nic nie pamiętam ;(
T-czekaj zasnąłeś czy jak na jakimś haju urwał ci się film bo nie rozumiem?
L-jak na haju -powiedział zapłakanym głosem -ja naprawdę bym ci tego nigdy nie zrobił .
T- ej.... skoro wypiłeś troche tej coli to zrób testy z niej na narkotyki . W tedy ci uwierzę .
L- zrobię wszystko by ci udowodnić że zrobiłem to nieświadomie .-Poszliśmy do pokoju gdzie Lou wczoraj oglądał TV. Na szczęście była tam ta cola którą pił. wziął ją i pojechaliśmy z tym do laboratorium . Lekarz który był tam powiedział byśmy przyjechali tam znów jutro po wyniki.
T-bo Lou jest jeszcze jedna sprawa ale to chyba powiem Ci jutro
L-powiedz mi wiesz że wszystko możesz mi powiedzieć
T-nie jestem pewna bym mogła ci to teraz powiedzieć bo jak wyjdzie na to że nie ma tam narkotyków tylko jest to zwykłe picie to będzie jeszcze trudniej nam się rozstać
L-nie nalegam byś mi powiedziała ale jak się jeszcze przed wynikami zdołasz to powiedzieć to i tak nic nie zmieni nadal będze Cię Kochać
T-to nie jest dobry pomysł chyba wogóle nie powinnam Ci tego mówić
L-Cher.... ja zawsze będę po twojej stronie czy to by się okazało że jesteś chora na jakąś nie uleczalną chorobę. Odstukać to . Czy w Ciąży byś była czy nawet byś miała zwykły katar .-na słowo ciąża sie wzdrgnełaś naszczęście tego Louis nie zauważył. Mam tylko jedno pytanie w głowie powiedzieć czy nie ??
Co prawda wybaczyłam mu po część ale nowłaśnie jest nadal te ale skąd mam wiedzieć czy Lou nie dosypał narkotyków do picia gdy wyszła ta szmata.Co tam powiem mu.
T-Przemyślałam to wszystko i zdecydowałam się Ci powiedzieć.
L-to mów bo umieram z ciekawość
T-więc ....więc ja jestem w .....w...w Ciąży bedziemy mieli dziecko-Lou zatrzymał auto. spojżał się na mnie i krzykną
L-będę ojcem!! Niemogewtouwierzyćbedęojcemjakjasięstraszniecieszę!!-pocałował Ci z nienacka.I już nie liczyło się to czy Cię zdradził czy nie liczylo się teraz Ty ,Louis .i Dzidziuś...
***********
Nie zabijajcie mnie za tą badziewną drugą część ......
Postanowiłam dodać tą część prędzej bo nudziło mi się :)
to jest takie urocze a zarazem fascynujące xd zamawiam Harry'ego wesołego z góry dziękuje /Kara
OdpowiedzUsuńAwwwww śliczny! *-*
OdpowiedzUsuń