Jesteś z Hazzą od roku. Pare dni temu zaproponował byś zamieszkała z nim i chłopakami . Zgodziłaś się.Podczas rozpakowywania walizek cały czas Harold szeptał ci do ucha sprośne rzeczy .Ale nie możesz ich dłóżej słuchać bo miałaś swoją tajemnice którą nikomu nie ujawniłaś nawet swojej matce . Tą tajemnicą było to ,że 2 miesiące przed poznaniem swojego ukochanego zostałaś zgwałcona .
T-Harry przestań- powiedziałaś do chłopaka go lekko odepchnęłaś
H-no ale Karolina jesteśmy ze sobą rok a jeszcze tego nie robiliśmy , ja też mam swoje potrzeby -powiedział zasmuconym głosem
T-wiem że masz swoje potrzeby których na razie nie zaspokoję bo mam blokadę ponieważ .... zresztą nieważne
H -czy ty przede mną coś ukrywasz mieliśmy nie mieć przed sobą żadnych tajemnic -do oczu napłynęły ci łzy, wstałaś z podłogi usiadłaś na łóżku .Podkuliłaś nogi i zatopiłaś w kolanach twarz łzy leciały ci jak z wodospadu .
H-ja nie chciałem cię urazić przepraszam proszę nie płacz
T-ja nie płacze przez ciebie....
H-no ja już do jasnej cholery nie rozumiem kurwa mieliśmy nie mieć przed sobą tajemnic !!!.Sama to mi zaproponowałaś a sama się z tego nie wywiązujesz!!!!
T-jak bym umiała ci to powiedzieć to bym zrobiła już to dawno! myślisz że o tym tak łatwo powiedzieć
H- Proszę powiedz mi razem coś zdziałamy
T-na to nie ma żadnej rady to się stało i nieodstanie
H- ale co?
T- myślisz że tak łatwo wstać - wstałaś - i powiedzieć ,,Hej nie mieliśmy nic przed sobą ukrywać a jest taka jedna sprawa 2 miesiące przed spotkaniem ciebie zostałam zgwałcona no to co może idziemy na kawę'' jezu... ja to wydusiłam z siebie -powiedziałaś płacząc .Harry spojrzał na mnie z niedowierzaniem i przytulił mnie po czym wyszeptał mi do ucha.
H- przepraszam że naciskałem jakbyś prędzej mi to powiedziała to by inaczej się to potoczyło nie naciskał bym na ciebie . Kotku... proszę przestań płakać nie lubię gdy to robisz . Kocham Cię słyszysz..-przestałaś płakać spojrzałaś Harry'emu w oczy i pocałowaliście się .
T- może w coś zagramy -Harr'emu zaświeciły się oczy
H-na pewno chcesz..?
T-Kotku miałam na myśli Monopoli -spalił buraka - hahahahahaha nie no nie mogę chodzimy coś zjeść
H-ja sobie to zapamiętam-zrobił minę małego dziecka które nie dostało lizaka
T-oj Harry Harry Harry co z ciebie wyrośnie
H-jak to kto ciacho
T-ta by się chciało- powiedziałaś pod nosem
H-coś mówiłaś
T-nie-powiedziałaś głosem niewiniątka .Zeszliśmy do kuchni gdzie siedziała reszta.
N-no w końcu ile można się rozpakowywać
T-ej ....to nie moja wina że Harry mnie zaczepiał a ja się w końcu wkurzyłam spytałam się go co z niego wyrośnie a on powiedział że ciach a ja wtedy zaczęłam się tarzać na ziemi z śmiechu
Z-Harry wszyscy wiemy że z ciebie to tylko wyrośnie banan
T-Banan!??
N-banan!??
Lou-banana ?
Li- a o co chodzi ?
W- hahahahahah Liam ty nie ogarze !!hahahahahahahahahahaha
*******************************
Tadammm..... miałam jakąś dziwną wene na gwałt O.o
Jak pisałam tego imagina tata domnie podszedł i powiedział ,, Co się tak szczerzysz jak mysz do sera '' a ja odpowiedziałam ,, no bo banan '' tata machną ręką i wyszedł :D
Banan ...!! akurat jak czytałam tego imagina to go jadłam haha fajny czekam na kolejne /Kara
OdpowiedzUsuń